Polska muzyka ma naprawdę mnóstwo do zaoferowania. Tylko trzeba tego szukać na płytach spoza ścisłego mainstreamu. Poniżej moja pięćdziesiątka polskich albumów, jakie najbardziej sobie cenię. Wybór i kolejność są subiektywne, ale na moje oceny często wpływają takie czynniki, jak oryginalność czy kunszt wykonawczy, kompozytorski, aranżacyjny. Przyjąłem założenie, że na liście może znaleźć się każdy album studyjny, koncertowy lub archiwalny, bez żadnych limitów na danego twórcę, pod warunkiem, że wpisuje się w muzykę popularną, a jego autorami albo istotnymi współautorami są muzycy polskiego pochodzenia. Nie brakuje tu zatem międzynarodowych projektów, często inspirujących się odległymi tradycjami muzycznymi, ale polska kultura - a tym bardziej popkultura - nigdy nie była monolityczna. I właśnie dzięki temu na liście mogły się znaleźć tak różnorodne płyty, prezentujące różne oblicze rocka, jazzu czy folku, a reprezentowane są też elektronika i hip-hop. Polski top płytowy 50. SBB - SBB (...