Skala ocen

Wszystkie recenzowane albumy są oceniane w dziesięciostopniowej skali:

1 - Niesłuchalny
2 - Słaby
3 - Nudny
4 - Zmarnowany potencjał
5 - Przebłyski talentu
6 - Niezły
7 - Dobry
8 - Bardzo dobry
9 - Wybitny
10 - Arcydzieło

Dnia 3 lipca 2018 wprowadzono następujące zmiany w skali ocen: dotychczasowe oceny bardzo słaby (2) i słaby (3) zostały połączone w jedną - słaby (2), a miejsce tej drugiej zajęła ocena nudny (3); ponadto ujdzie (4) i średni (5) zamieniono na zmarnowany potencjał (4) i przebłyski talentu (5). Tym samym cześć ocen uległa (lub nastąpi to w przyszłości) obniżeniu, rzadziej podwyższeniu.


Oceny negatywne:
1 - Jak wskazuje nazwa, są to albumy, które z powodu słabego wykonania, przesadnej wtórności, nieznośnego kiczu, itp., powodują u mnie jednoznacznie negatywne odczucia, wręcz fizyczne cierpienie.
2 - Po prostu albumy, o których nie mogę o nich powiedzieć niczego dobrego, ale słuchanie ich nie jest aż tak bolesne, jak powyższych.
3 - W przeciwieństwie do powyższych są to albumy, które mogą być wykonane na dobrym poziomie i nie zawierać szczególnie drażniących elementów, ale po prostu nudzą, zwykle są bardzo wtórne i nie wnoszą kompletnie nic do swojego gatunku, ani nawet twórczości danego wykonawcy.

Oceny ambiwalentne:
4 - Albumy, na których słychać, że wykonawcy mieli jakiś pomysł i posiadają umiejętności do zrealizowania go, ale nie wyszło z tego nic ciekawego. Brak choćby jednego w całości udanego utworu (udanego pod względem kompozycji, wykonania, aranżacji i melodii, z wyjątkiem rodzajów muzyki, w których któryś z tych elementów nie jest konieczny).
5 - Albumy zawierające udane momenty, ale z przewagą mniej udanych.

Oceny pozytywne:
6 - Albumy umiarkowanie przyjemne w odsłuchu, bez naprawdę mocnych punktów i/lub z wyraźnie słabszymi momentami, odbierającymi radość ze słuchania.
7 - Ta ocena jest dla mnie punktem wyjścia i w trakcie odsłuchu, w zależności od odczuć, ulega podwyższeniu lub obniżeniu. Zwykle zostaje bez zmian w dwóch przypadkach: 1) gdy przesłuchania albumu były przyjemne, ale nic nie zwróciło szczególnie mojej uwagi (ani pozytywnie, ani negatywnie); 2) lub gdy mimo wyraźnie słabszych momentów przeważały pozytywne wrażenia. Możliwe jest także wystawienie takiej oceny, gdy minimalnie przeważają negatywne odczucia, ale album jest ważny z obiektywnych względów. Takim albumom poświęcam jednak więcej czasu i staram się je lepiej zrozumieć i docenić przed napisaniem recenzji.

Oceny entuzjastyczne:
8 - Albumy z wieloma mocnymi punktami, pozbawione wyraźnie słabszych momentów (jeśli takie się zdarzają, to nie wpływają na przyjemność ze słuchania całości). Zwykle są to albumy ważne z jakiegoś obiektywnego powodu (np. nowatorskie, wpływowe, itd.).
9 - Albumy genialne, praktycznie pozbawione słabych punktów - według obiektywnych lub subiektywnych odczuć.
10 - Albumy po brzegi wypełnione porywającą, pomysłową i inspirującą muzyką - według obiektywnych i subiektywnych odczuć.


Wszystkie oceny są subiektywne, ale z uwzględnieniem obiektywnych wartości, które rozpoznaję dzięki wiedzy i doświadczeniu zdobytym po przesłuchaniu kilku tysięcy albumów z różnych gatunków i pogłębianiu ich odpowiednią literaturą.

Jeżeli w danej recenzji ocena nie została wystarczająco uargumentowana, to znaczy, że wpłynęły na nią głównie subiektywne, nie do końca dające się sprecyzować wrażenia. Wówczas wyjaśnienia należy szukać w powyższym opisie poszczególnych ocen. 

Oprawa graficzna albumów i teksty utworów nie mają wpływu na oceny. Brzmienie może mieć wpływ, jeśli jest tak złe, że odbiera przyjemność ze słuchania.


W swojej muzycznej kolekcji chciałbym posiadać wszystkie albumy ocenione na 8-10. Z albumów ocenionych na 6-7 chciałbym posiadać tylko te, które zawierają utwory znacząco wybijające się ponad ich średnią. Posiadam pojedyncze albumy z niższymi ocenami, ponieważ kiedyś ceniłem je bardziej, a z przyczyn głównie sentymentalnych, nie planuję ich odsprzedać.