[Recenzja] Spiral Garden - "Spiral Garden" (2025)
Choć jest zdecydowanie za szybko na tak kategoryczne stwierdzenia, to bardzo się zdziwię, jeśli ktoś w tym roku wyda lepszy debiut od Spiral Garden. Nie mogę całkiem wykluczyć takiej sytuacji pamiętając rok 2021 - gdy już na samym jego początku absolutnie powalił mnie "For the First Time" Black Country, New Road, a niedługo potem zdetronizował go "Bright Green Field" Squid - jednak kwartet z Północnej Karoliny znacznie podniósł poprzeczkę tegorocznym debiutantom. Praktycznie nieznany Spiral Garden to inicjatywa Bena Hjertmanna - formalnie wykształconego kompozytora, wykładowcy i nauczyciela gry na gitarze, multiinstrumentalisty oraz wokalisty, a także twórcy instrumentów - który postanowił wykorzystać możliwości stroju naturalnego na gruncie rocka. Początków projektu należy szukać już w 2019 roku. To wtedy Hjertmann zaczął komponować utwory na wydany dwa lata później album "Visitors", sygnowany wspólnie z klasycznie szkoloną wiolonczelistką Emmalee Hunnicu...