[Recenzja] John Coltrane - "The Complete 1961 Village Vanguard Recordings" (1997)
Wypadająca dziś setna rocznica urodzin Johna Coltrane'a to znakomita okazja, by przypomnieć jeden z najciekawszych okresów w jego twórczości. Jesienią 1961 roku wybitny saksofonista odbył kilkudniową rezydencję w nowojorskim klubie Village Vanguard. Było to niedługo po premierze "Africa/Brass", pierwszego albumu dla Impulse! Records. Trane kontynuował na nim swoje modalne poszukiwania z wcześniejszego "My Favorite Things", tym razem jednak w rozbudowanym, bigbandowym składzie oraz z nową fascynacją afrykańskimi rytmami. Również podczas tych występów, trwających od pierwszego do trzeciego oraz piątego listopada, sporo eksperymentował, poszerzając instrumentarium oraz rozwijając koncepcję jazzu modalnego w bardziej uduchowione rejony - estetykę, którą w pełni dopracował dopiero cztery lata później na słynnym "A Love Supreme" - a momentami ocierając się już nawet o jazz free. Pomysłodawcą zarejestrowania występów w Village Vanguard był Bob Thiele, od tamt...