Posty

[Recenzja] Exuma - "Exuma" (1970)

Obraz
Cykl wakacyjny S02E08 Muzyczna tradycja Bahamów kształtowała się w okresie brytyjskiego panowania kolonialnego wśród zniewolonych Afrykanów. Z połączenia afrykańskich rytmów, plemiennych śpiewów oraz ludowych wierzeń z jednej strony, a wpływów zachodniej kultury z drugiej, powstały nowe tradycje, jak junkanoo czy goombay. Choć stanowiły ważny element tożsamości afro-bahamskiej społeczności, przez długi czas były marginalizowane przez kolonialistów, traktowane jako atrakcja dla turystów, a nie pełnoprawna sztuka. Jednak jeszcze przed uzyskaniem niepodległości w 1973 roku reszta świata mogła się zapoznać z bahamską muzyką za sprawą eponimicznego debiutu Exumy, wydanego w jednym z pododdziałów Philipsa. Exuma to jeden z pseudonimów Macfarlane'a Gregory'ego Anthony'ego Mackeya, znanego też jako The Obeah Man czy Tony McKay. Jako nastolatek zainteresował się bluesem, który próbował grać czysto hobbystycznie, jednak swoją zawodową przyszłość wiązał z architekturą. W wieku 17 lat ...

[Recenzja] John Zorn - "Moonchild: Songs Without Words" (2006)

Obraz
Cykl "Ciężkie poniedziałki" S04E09 Do połowy pierwszej dekady XXI wieku John Zorn mógł być postrzegany przede wszystkim jako saksofonista i improwizator - pomimo istotnych dokonań kompozytorskich. Osobiście stał na czele swoich kolejnych projektów, takich jak Naked City, PainKiller, kwartet Masada czy Electric Masada. Z czasem jednak coraz częściej tworzył mniej lub bardziej efemeryczne składy, którym dostarczał repertuar i zachowywał kontrolę nad kierunkiem artystycznym, ale nie udzielał się w nich jako instrumentalista. Tu wspomnieć trzeba o Masada String Trio czy Bar Kokhba Sextet. Przesunięcie środka ciężkości z wykonawcy na kompozytora w pełni nastąpiło właśnie około 2005 roku. Wtedy wystartowała seria "Book of Angels", a także zaczęło pojawiać się coraz więcej zespołów wykonujących kompozycje Zorna pod jego nadzorem, ale bez jego wkładu instrumentalnego. Najważniejsze z nich to Moonchild Trio i The Dreamers - oba zresztą z tym samym basistą oraz bębniarzem, le...

[Recenzja] Mark Feldman and Sylvie Courvoisier - "Malphas" (2006)

Obraz
Cykl "Księga aniołów" 3/30 Po post-bopowym triu Jamiego Safta oraz kameralnym Masada String Trio cykl "Book of Angels" na "Malphas" eksploruje mniej znane oblicze projektu. Skrzypcowo-fortepianowy duet Marka Feldmana i Sylvie Courvoisier zdecydowanie kieruje się w stronę muzyki współczesnej, zrywając z istotnym dotąd idiomem jazzowym. Muzycy odpowiedzialni za ten album, prywatnie będący małżeństwem, to istotne postaci nowojorskiej sceny improwizowanej, a tym samym części współpracownicy Johna Zorna. Ich kariery rozwijały się jednak w dość odmienny sposób. Szczególnie burzliwe były losy Feldmana. Profesjonalną karierę zaczynał jeszcze w latach 70. jako skrzypek Civic Orchestra of Chicago, jednocześnie grając po barach z różnymi półamatorskimi kapelami. Wraz z początkiem kolejnej dekady przeniósł się do Nashville, gdzie dołączył do tamtejszej orkiestry symfonicznej. Zarabiał jednak przede wszystkim jako muzyk sesyjny, biorąc ponoć udział w rejestracji ponad ...

[Recenzja] Milton Nascimento - "Minas" (1975)

Obraz
Cykl wakacyjny S02E07 Milton Nascimento w połowie lat 70. zyskiwał coraz większe uznanie także poza Brazylią. Zaowocowało to m.in. zaproszeniem przez samego Wayne'a Shortera do Los Angeles i nagraniem wspólnego albumu "Native Dancer". Artysta nie zdecydował się jednak na karierę w USA - zamiast tego powrócił do Minas Gerais, gdzie w cieniu dyktatury tworzył kolejne znakomite płyty, łączące brazylijską tradycję z zachodnimi wpływami. Jego pierwszym przedsięwzięciem po sesji z amerykańskimi jazzmanami był album "Minas" - pierwsza część nieformalnego dyptyku, jaki tworzy wraz z wydanym w następnym roku "Geraes". Teksty na obu płytach nawiązują do rodzinnego stanu Nascimento, wspomnień z dzieciństwa i obserwowanych zmian, a między wierszami odnoszą się do bieżących problemów kraju, nadziei na poprawę. Muzycznie "Minas" to album bliższy słynnego "Clube de esquina" niż swojego bezpośredniego poprzednika w dyskografii, czyli avant-folkoweg...

[Recenzja] Akiko Yano - "Japanese Girl" (1976)

Obraz
Japońska kultura przez długi czas, zwłaszcza w okresie sakoku, opierała się zewnętrznym wpływom. Jednak po II wojnie światowej bogata tradycja kraju zaczęła coraz bardziej ustępować powszechnej amerykanizacji. Muzyczna scena lat 60. i 70. była zdominowana przez epigonów twórców ze Stanów. Nieliczni artyści decydowali się łączyć wpływy zachodnie z regionalnymi. Do tych chlubnych wyjątków należy zaliczyć pianistkę, wokalistkę i kompozytorkę Akiko Yano. Jej debiutancki album "Japanese Girl" wprawdzie łączy oba światy, ale był też jednym z przełomowych wydawnictw dla ukształtowania się lokalnej wersji muzyki rozrywkowej. W Japonii to zresztą absolutny klasyk, podczas gdy reszta świata dopiero niedawno zaczęła go odkrywać - pierwsze zagraniczne, a konkretnie europejskie edycje ukazały się dopiero w 2019 roku. W przeciwieństwie do kolejnych albumów Yano, debiutu wciąż nie ma w streamingu. Tym bardziej jednak warto go polecać. Akiko Yano już jako trzylatka umiała grać na pianinie, a...

[Zapowiedź] Premiery płytowe sierpnia 2026

Obraz
Nienajgorszy ten sierpień pod względem płytowych premier - przynajmniej jak na miesiąc wakacyjny. A całkiem możliwe, że lista wydłuży się jeszcze o nowy album King Gizzard and the Lizard Wizard, choć póki co sami muzycy wydają się nie znać jego daty premiery. Wciąż natomiast nie słychać nic o nowej płycie innego zespołu, który jeszcze do niedawna niemal co roku coś wydawał, czyli tria Fire! lub jego rozbudowanej wersji, Fire! Orchestra. Instrumentaliści pozostają jednak aktywni: z tygodniowym odstępem mają w tym miesiącu ukazać się albumy Matsa Gustafssona w duecie z Kimmo Pohjonenem oraz Johana Berthlinga i Andreasa Werliina w kwartecie z Christerem Bothénem i Orenem Ambarchim. Czekam też na nowe wydawnictwo Julii Holter, które wprawdzie jest tylko suplementem znakomitego albumu sprzed dwóch lat, jednak singlowe zapowiedzi brzmią bardzo obiecująco. Muzyczne nowości sierpnia 2026: 1 sierpnia: Joyce Moreno, Tutty Moreno & Adrian Younge - Joyce & Tutty Moreno JID027 7 sierpnia: L...

[Recenzja] Masada String Trio - "Azazel" (2005) / "Haborym" (2010)

Obraz
Cykl "Księga aniołów" 2/30 W liczącej trzydzieści dwa albumy serii "Book of Angels" - zbierającej kompozycje Johna Zorna z tzw. drugiej księgi Masady - tylko dwa składy wzięły udział w tym przedsięwzięciu więcej niż raz. Pierwszym z nich było Masada String Trio, które wystąpiło już na drugim w tym cyklu "Azazel", a pięć lat później nagrało szesnasty z kolei "Haborym". Grający na skrzypcach Mark Feldman, wiolonczelista Erik Friedlander oraz basista Greg Cohen zadebiutowali pod tym szyldem na wydanym pod nazwiskiem Zorna albumie "The Circle Maker", ale pierwszych wspólnych nagrań dokonali już na potrzeby opublikowanego wcześniej "Bar Kokhba". Sporadycznie występowali też na żywo, m.in. podczas cyklu urodzinowych koncertów Zorna, co zostało utrwalone na płycie "50th Birthday Celebration Vol. 1". Chociaż wszystkie pozycje z anielskiej serii opierają się na kompozycjach Johna Zorna, to jego udział w nagraniach najczęście...

[Recenzja] Burning Spear - "Marcus Garvey" (1975)

Obraz
  Cykl wakacyjny S02E06 Jednym z mniej lubianych przeze mnie rodzajów muzyki jest reggae. Zdarzają się jednak wyjątki, najczęściej w postaci fuzji z innymi gatunkami lub głębszego eksplorowania jamajskiej tradycji. Album "Marcus Garvey" to ten drugi przykład. To trzecie wydawnictwo Burning Spear, początkowo działającego jako trio wokalne Winstona Rodneya, Ruperta Willingtona i Delroya Hinesa, wspierane przez sesyjnych instrumentalistów. Z czasem nazwa zespołu stała się jednak artystycznym pseudonimem Rodneya, działającego już bez pozostałej dwójki. Na recenzowanym wydawnictwie obaj jeszcze wystąpili, ale ich rola uległa marginalizacji - odpowiadają za dodatkowe harmonie, podczas gdy główny głos należy do Winstona. Jeszcze bardziej nieproporcjonalny jest ich wkład kompozytorski. Rodney jest autorem lub współautorem całego repertuaru, ale tylko "Tradition" napisał wspólnie z pozostałą dwójką. Za instrumentalną warstwę albumu odpowiadają natomiast muzycy The Black Disc...

[Recenzja] Kayo Dot - "Choirs of the Eye" (2003)

Obraz
Cykl "Ciężkie poniedziałki" S04E08 Kayo Dot powstał na gruzach prog-metalowej grupy maudlin of the Well, z inicjatywy jej śpiewającego gitarzysty Toby'ego Drivera. To właśnie on pozostaje jedynym niezmiennym muzykiem zespołu, jego liderem i głównym twórcą repertuaru; co nie przeszkadza mu równolegle działać jako basista Extra Life. Początkowo towarzyszyło mu kilku instrumentalistów z poprzedniej kapeli: gitarzysta Greg Massi (z przerwami wciąż obecny w składzie), perkusista Sam Gutterman oraz grający na klawiszach i dęciakach Terran Olson. Drugi klawiszowiec oraz wokalista motW, Jason Byron, został stałym współpracownikiem odpowiedzialnym za teksty utworów. W pierwotnym składzie znaleźli się natomiast nowi muzycy: basista Nicholas Kyte i grająca na instrumentach smyczkowych Mia Matsumiya. W nagraniu debiutanckiego albumu "Choirs of the Eye" udział wzięło też kilku gości, przede wszystkim odpowiedzialnych za dodatkowe dęciaki. Płyta ukazała się w wytwórni Jona Zo...

[Recenzja] Jamie Saft Trio - "Astaroth" (2005)

Obraz
Cykl "Księga aniołów" 1/30 Przez całą dekadę, począwszy od 1994 roku, John Zorn skupiał się przede wszystkim na repertuarze z Masada Songbook. To zbiór dwustu pięciu napisanych przez niego kompozycji, inspirowanych żydowską tradycją muzyczną. Początkowo wykonywał je wraz z utworzonym specjalnie w tym celu post-bopowym kwartetem Masada, z którym nagrał w sumie dziesięć studyjnych wydawnictw oraz intensywnie koncertował. W międzyczasie materiał doczekał się też aranżacji w innych stylach, często w wykonaniu jednorazowych składów. Było też kilka bardziej stałych grup, jak zbliżające się do muzyki współczesnej Masada String Trio, wykonujący kameralny jazz z nietypowym instrumentarium Bar Kokhba Sextet i fusionowo-freejazzowy Electric Masada. Tylko w tym ostatnim Zorn udzielał się osobiście. Kiedy już materiał z księgi Masady został ograny na różne możliwe sposoby, Zorn skomponował kolejne… trzysta szesnaście utworów! Weszły one w skład drugiej księgi, znanej też jako "Book o...