[Recenzja] Julia Holter - "Materia" (2026)
Tym razem nie trzeba było czekać kolejnych 5-6 lat na nowy album Julii Holter. "Materia" ukazuje się niewiele ponad dwa lata od wydania znakomitego "Something in the Room She Moves". To zresztą bezpośrednia kontynuacja tamtego wydawnictwa, na którym pierwotnie znalazła się kompozycja dająca tytuł tegorocznej płycie i powracająca na niej w dwóch alternatywnych wersjach. Krzywdzącym byłoby jednak traktowanie "Materii" wyłącznie jako suplementu czy, co gorsze, zbioru odrzutów i innych podejść do znanych utworów. Znalazło się tu pięć całkowicie premierowych kompozycji, a całość ma swój własny charakter, którego bardzo konsekwentnie się trzyma. Pierwsze cztery utwory na "Materia" zostały nagrane przez Holter w pełnym zespole, złożonym z jej stałych współpracowników, jak basistka Devra Hoff, perkusistka Elizabeth Goodfellow, odpowiedzialny za syntezatory Tashi Wada czy znany też z gry na zornowskim "Bar Kokhba" klarnecista i saksofonista Chri...