Posty

[Recenzja] Colin Stetson & Brìghde Chaimbeul - "All the Light in the World" (2026)

Obraz
Zapowiedź wspólnego albumu Colina Stetsona i Brighde Chaimbeul ucieszyła mnie, ale nie zaskoczyła. Amerykański, choć mieszkający w Kanadzie, saksofonista / klarnecista oraz szkocka dudziarka, choć zaczynali swoje kariery w różny sposób i w odstępie dwóch dekad, mają bardzo zbliżone podejście do muzyki. Stetson debiutował na początku tego stulecia jako sideman Toma Waitsa, potem grał też u Lou Reeda, Laurie Anderson czy z zespołami LCD Soundsystem i Arcade Fire. Jednak to na płytach solowych, które wydaje od kilkunastu lat, pokazał swój unikalny sposób myślenia o instrumencie, poszerzając jego możliwości przy pomocy niekonwencjonalnych technik gry. Punktem wyjścia był dla niego jazz i improwizacja, ale eksperymenty zbliżyły go do post-minimalizmu. Tymczasem Chaimbeul działa profesjonalnie dopiero od dekady, a od samego początku przede wszystkim jako artystka solowa. Jej muzyka jest silnie zakorzeniona w szkockiej tradycji folkowej, będąc jednocześnie jej dekonstrukcją. Poniekąd Brighde ...

[Recenzja] Erik Friedlander - "Volac" (2007)

Obraz
Cykl "Księga aniołów" 8/30 Erik Friedlander to klasycznie wykształcony wiolonczelista, a zarazem ważna postać nowojorskiej awangardy. O jego wszechstronności świadczy to, z jak różnymi twórcami współpracował. A byli to m.in. Laurie Anderson, Cyro Baptista, Uri Caine, Sylvie Courvoisier, Dave Douglas, Mark Feldman, Mike Patton, Jamie Saft, Wadada Leo Smith czy John Zorn. Nagrywa też pod własnym nazwiskiem - najczęściej płyty jazzowe lub ocierające się o poważkę, choć sięgał też po wpływy klezmerskie. Warto sięgnąć zwłaszcza po znakomicie łączący wszystkie powyższe wpływy "Grains of Paradise" z 2001 roku. Zorn chętnie angażował Friedlandera do prac nad muzyką filmową, kameralną oraz klezmerską. Wiolonczelista znalazł się w składzie dwóch spośród najważniejszych zespołów wykonujących kompozycje ze śpiewników Masady: Masada String Trio oraz Bar Kokhba Sextet. Z obiema grupami wystąpił w serii "Book of Angels" - odpowiednio na "Azazel" i "Haborym...

[Recenzja] Mr. Bungle - "California" (1999)

Obraz
To drugi najsłynniejszy album 1999 roku z Kalifornią w tytule. Początkowo "California" Mr. Bungle miała zresztą ukazać się dokładnie tego samego dnia co "Californication" Red Hot Chili Peppers. Anthony Kiedis poczuł się jednak obrażony i namówił przedstawicieli Warnera - dla którego nagrywały oba zespoły - do przesunięcia datę premiery albumu konkurencyjnej  grupy. Na tym jednak nie poprzestał. Wkrótce doprowadził też do usunięcia Mr. Bungle z rozpiski kilku letnich festiwali w Europie, na których zespół miał dzielić scenę z RHCP. Dla muzyków wiązało się to ze sporymi stratami finansowymi. Cała ta sytuacja nie wynikała wyłącznie ze zbieżności tytułów. Już dekadę wcześniej Kiedis ubzdurał sobie, że Mike Patton próbuje go imitować, choć to ten drugi pokazywał znacznie większe możliwości, umiejętności i wyobraźnię muzyczną. Zespół odpowiedział na jego urojenia podczas halloweenowego występu, grając zestaw przeróbek Red Hotów ze zmienionymi tekstami, pełnymi aluzji do p...

[Recenzja] Marc Ribot - "Asmodeus" (2007)

Obraz
Cykl "Księga aniołów" 7/30 Zaangażowanie Johna Zorna w kolejne odsłony serii "Book of Angels" zależało od koncepcji poszczególnych albumów. Czasem ograniczał się jedynie do dostarczenia swoich tematów wybranemu wykonawcy, dając mu kompletną swobodę artystyczną. W innych przypadkach osobiście angażował się w nagrania. Do tych drugich należy "Asmodeus", gdzie Zorn występuje aż w poczwórnej roli: kompozytora, producenta, aranżera oraz dyrygenta. Można zatem przypuszczać, że tym razem to całkowicie jego wizja artystyczna, podczas gdy zaangażowani instrumentaliści są jedynie biernymi wykonawcami. Wizja ta mocno jednak różni się od muzyki, jaką Zorn grał z kwartetem Masada czy prezentował na wydanych pod własnym nazwiskiem albumach "Bar Kokhba" i "The Circle Maker". Album "Asmodeus" sygnuje swoim nazwiskiem Marc Ribot - gitarzysta, który zaczynał karierę jeszcze w latach 70., jako muzyk sesyjny. Rozpoznawalność przyniosła mu wielole...

[Recenzja] Akiko Yano - "Nagatsuki Kannazuki" (1976)

Obraz
Już drugi album w dyskografii japońskiej pianistki, wokalistki i kompozytorki Akiko Yano to płyta nagrana na żywo. W repertuarze "Nagatsuki Kannazuki" znalazła się jednak tylko jedna kompozycja z debiutanckiego "Japanese Girl" - "Tsugaru Tour", tym razem zatytułowana "Tsugaru Tsuā". Inny utwór z tamtego longplaya, "Futa", doczekał się tutaj kontynuacji w postaci nagrania "Futa II". Reszta tracklisty to w większości interpretacje tradycyjnych pieśni japońskich lub współczesnych piosenek pop, ale też premierowy autorski numer "Jaiantsu O Kouru Uta". Materiał zarejestrowano podczas pierwszej trasy koncertowej Yano, jesienią 1976 roku, głównie w trakcie występu z 12 września w tokijskiej Shibuya Kōkaidō. Stąd też nazwa albumu - Nagatsuki i Kannazuki to nazwy dawnych miesięcy księżycowych, mniej więcej odpowiadających wrześniowi oraz październikowi. Pierwszych osiem utworów na płycie - niemal cała strona A wydania winylow...

[Zapowiedź] Premiery płytowe września 2026

Obraz
Pod koniec września wypada setna rocznica urodzin Johna Coltrane'a. Na ten moment wciąż nie wiadomo, czy z tej okazji ukażą się od dawna zapowiadane "The Tiberi Tapes", czy premiera będzie opóźniona. Ale nawet bez nich wrzesień pod względem nowych wydawnictw muzycznych zapowiada się całkiem ciekawie i w końcu, po wakacyjnej przerwie, lista nowości jest naprawdę długa. W sprzedaży powinien się też pojawić nowy numer magazynu "Lizard", a w nim mój artykuł o This Heat. Muzyczne nowości września 2026: 2 września: Janusz Jurga - Dogasające światło Toshimaru Nakamura - No-Input Mixing Board, Early Years 3 września: Sleep - Hempispheres 4 września: Arthur Brown & The Crazy World of Arthur Brown & Dan Smith - Nature Blu & Sndtrak - LA Carmen Villain - Memoria Chat Pile - Who Loves the Sun Fergus Kelly & John Tilbury - Sound as a Bell Iron Claw - First Tribute to Black Sabbath Merzbow & Vanity Productions - The New Peasantry Quetzal Tirado Unit - Homa...

[Recenzja] Uri Caine - "Moloch" (2006)

Obraz
Cykl "Księga aniołów" 6/30 Szósta odsłona "Book of Angels" to, zgodnie z tytułem, prawdziwy moloch. Znalazło się tutaj rekordowe dziewiętnaście utworów o łącznej długości siedemdziesięciu siedmiu minut. Jednocześnie jest to jeden z zaledwie dwóch albumów w serii na instrument solo. Uri Caine zarejestrował ten materiał wyłącznie przy pomocy fortepianu Steinway. A efektem jest jedna z najbardziej fascynujących odsłon tego przedsięwzięcia. Uri Caine to klasycznie wykształcony pianista, nagrywający najczęściej pod własnym nazwiskiem. W jego dyskografii można znaleźć zarówno liczne albumy z interpretacjami muzyki poważnej, jak i płyty jazzowe. Te ostatnie powstawały często we współpracy z trębaczem Dave'em Douglasem, przy czym liderowali na zmianę. Caine ma w swoim dorobku też wydawnictwa nawiązujące do tradycji żydowskiej, by wspomnieć tylko o "Nigunim" z Frankiem Londonem i Lorinem Sklambergiem, a zwłaszcza "Secrets" z Markiem Feldmanem, Gregiem...

[Recenzja] Arthur Verocai - "Arthur Verocai" (1972)

Obraz
Cykl wakacyjny S02E10 To jedna z tych historii o albumie niemal kompletnie zignorowanym przez krytykę i słuchaczy, rozczarowanym twórcy rezygnującym z dalszej kariery, a także odkryciu po latach płyty przez hip-hopowców. Sample z utworu "Na boca do sol" w kawałkach MF Dooma czy Ludacrisa wzbudziły zainteresowanie brazylijskim artystą i jego eponimicznym albumem z 1972 roku, który zaczął trafiać na różne listy płyt wszech czasów. A sam Arthur Verocai zaczął koncertować po całym świecie i znów, po trzydziestu latach przerwy, nagrywać swoją muzykę. Od tamtej pory wydał trzy kolejne albumy studyjne, jednak największym jego osiągnięciem pozostaje ta pierwsza, niegdyś zlekceważona, a dziś kultowa płyta. Brak zainteresowania longplayem w chwili premiery dziwi tym bardziej, że Arthur Verocai nie był wówczas w Brazylii anonimową postacią. Już od kilku lat z powodzeniem działał jako producent, aranżer i twórca piosenek dla innych wykonawców. W tych rolach współpracował m.in. z Jorge Be...

[Recenzja] Julia Holter - "Materia" (2026)

Obraz
Tym razem nie trzeba było czekać kolejnych 5-6 lat na nowy album Julii Holter. "Materia" ukazuje się niewiele ponad dwa lata od wydania znakomitego "Something in the Room She Moves". To zresztą bezpośrednia kontynuacja tamtego wydawnictwa, na którym pierwotnie znalazła się kompozycja dająca tytuł tegorocznej płycie i powracająca na niej w dwóch alternatywnych wersjach. Krzywdzącym byłoby jednak traktowanie "Materii" wyłącznie jako suplementu czy, co gorsze, zbioru odrzutów i innych podejść do znanych utworów. Znalazło się tu pięć całkowicie premierowych kompozycji, a całość ma swój własny charakter, którego bardzo konsekwentnie się trzyma. Pierwsze cztery utwory na "Materia" zostały nagrane przez Holter w pełnym zespole, złożonym z jej stałych współpracowników, jak basistka Devra Hoff, perkusistka Elizabeth Goodfellow, odpowiedzialny za syntezatory Tashi Wada czy znany też z gry na zornowskim "Bar Kokhba" klarnecista i saksofonista Chri...

[Recenzja] The Cracow Klezmer Band - "Balan" (2006)

Obraz
Cykl "Księga aniołów" 5/30 Jest też polski akcent w serii "Book of Angels" w postaci albumu "Balan". Do jego wykonania zaproszono krakowski kwartet prowadzony przez Jarosława Bestera. The Cracow Klezmer Band od czasu swojego debiutanckiego albumu "De Profundis" nagrywał dla należącej do Johna Zorna wytworni Tzadik. Pierwsze trzy płyty grupy składają się głównie z autorskich kompozycji lidera. Ale już na czwartym "Sanatorium Under the Sign of the Hourglass" znalazły się wyłącznie interpretacje kompozycji Zorna, który udostępnił grupie niewykorzystane wcześniej tematy z "Masada Songbook". Jedną kompozycję z tamtego zbioru kwartet nagrał też na okolicznościowy album "Voices in the Wilderness" z cyklu "Masada Anniversary Edition". Po piątym w dyskografii "Balan", z kompozycjami Zorna z tzw. drugiej księgi Masady, grupa pod pierwotnym szyldem wydała jeszcze koncertówkę "Remembrance" z autorsk...