[Recenzja] Burning Spear - "Marcus Garvey" (1975)
Cykl wakacyjny S02E06 Jednym z mniej lubianych przeze mnie rodzajów muzyki jest reggae. Zdarzają się jednak wyjątki, najczęściej w postaci fuzji z innymi gatunkami lub głębszego eksplorowania jamajskiej tradycji. Album "Marcus Garvey" to ten drugi przykład. To trzecie wydawnictwo Burning Spear, początkowo działającego jako trio wokalne Winstona Rodneya, Ruperta Willingtona i Delroya Hinesa, wspierane przez sesyjnych instrumentalistów. Z czasem nazwa zespołu stała się jednak artystycznym pseudonimem Rodneya, działającego już bez pozostałej dwójki. Na recenzowanym wydawnictwie obaj jeszcze wystąpili, ale ich rola uległa marginalizacji - odpowiadają za dodatkowe harmonie, podczas gdy główny głos należy do Winstona. Jeszcze bardziej nieproporcjonalny jest ich wkład kompozytorski. Rodney jest autorem lub współautorem całego repertuaru, ale tylko "Tradition" napisał wspólnie z pozostałą dwójką. Za instrumentalną warstwę albumu odpowiadają natomiast muzycy The Black Disc...