Posty

Wyświetlam posty z etykietą free jazz

[Recenzja] Electric Masada - "At the Mountains of Madness" (2005)

Obraz
Cykl "Ciężkie poniedziałki" S04E05 W nowym stuleciu kompozycje Johna Zorna z Masada Songbook doczekały się kolejnych, dość zaskakujących aranżacji. Tym razem na największy, ośmioosobowy skład i po raz pierwszy na zelektryfikowane instrumentarium. W przeciwieństwie do innych inkarnacji, Electric Masada był projektem efemerycznym, a zarazem stricte koncertowym. Pozostawił po sobie jedynie dwa albumy zarejestrowane na żywo, z których pierwszy ukazał się w ramach serii "50th Birthday Celebration" (jako "Vol. 4"), a drugi, bardziej obszerny, to właśnie  "At the Mountains of Madness". Wszystkie kompozycje z tego wcześniejszego powtarzają się na jego następcy, gdzie dochodzą też inne tytuły, a brzmienie całości jest lepsze. Jak Electric Masada ma się do wcześniejszych grup wykonujących ten repertuar? W oktecie znalazła się połowa składu oryginalnego kwartetu Masada - Zorn na saksofonie altowym oraz Joey Baron na bębnach - a zarazem połowa Bar Kokhba Sex...

[Recenzja] Irreversible Entanglements - "Future Present Past" (2026)

Obraz
Zaangażowany społecznie kwintet Irreversible Entanglements istnieje już od dekady. Swój pierwszy wspólny koncert muzycy dali podczas wydarzenia Musicians Against Police Brutality, zorganizowanego w ramach protestu po jednym z zabójstw dokonanych przez amerykańską policję. Premiera najnowszego, piątego albumu grupy - drugiego dla legendarnej jazzowej wytwórni Impulse! - zbiegła się natomiast z wielkimi protestami przeciwko Trumpowi i jego chaotycznej, opresyjnej polityce; vide brutalność ICE czy agresja na Iran. Twórczość Irreversible Entanglements, której istotną cechą od zawsze był sprzeciw wobec tyranii, to idealna muzyka na dzisiejsze czasy. Nagrany w kultowym Van Gelder Studio album "Future Present Past", pomimo buntowniczego nastroju w warstwie lirycznej nie przynosi radykalnej rewolucji muzycznej. Zaangażowanej poezji Camae "Moor Mother" Ayewy wciąż towarzyszy oscylujący wokół jazzu free akompaniament saksofonisty Keira Neuringera, trębacza Aquilesa Navarro, b...

[Recenzja] Butch Morris - "Current Trends in Racism in Modern America (A Work in Progress)" (1986)

Obraz
Współczesne trendy rasizmu w USA są jeszcze bardziej niepokojące niż w chwili wydania tego albumu. Nawet wtedy, mniej więcej dwie dekady po likwidacji segregacji rasowej, sytuacja była daleka od idealnej, na co uwagę chciał zwrócić Butch Morris. Formy systemowej dyskryminacji wciąż funkcjonowały, choć w sposób mniej jawny. Najbardziej jaskrawym  tego przykładem była reaganowska walka z narkotykami, z gargantuiczną dysproporcją kar za posiadanie i handlowanie popularniejszym wśród czarnej społeczności crackiem niż preferowaną przez białych kokainą. Dwadzieścia parę lat później, podczas prezydentury Obamy, epoka rasizmu mogła zdawać się dobiegać końca. Były to jednak tylko złudne nadzieje, a dziś w Białym Domu zasiada zupełnie jawny rasista, którego działania coraz bardziej przypominają najgorsze wzorce z przeszłości. "Current Trends in Racism in Modern America (A Work in Progress)" to autorski debiut Morrisa - muzyka wówczas już dobrze znanego na nowojorskiej scenie jazzowej. ...

[Recenzja] Backengrillen - "Backengrillen" (2026)

Obraz
Ubiegły rok był pierwszym od prawie dekady, gdy nie ukazało się żadne nowe wydawnictwo tria Fire! ani jego rozszerzonego wcielenia Fire! Orchestra. Muzycy tworzący trzon grupy w ostatnim czasie skupili się na innych projektach. Basista Johan Berthling i perkusista Andreas Werliin kontynuują swoją współpracę z gitarzystą Orenem Ambarchim, wydając kolejne części "Ghosted" z nastrojowym, minimalistycznym jazzem. Tymczasem saksofonista Mats Gustafsson pozostał przy ostrzejszym graniu - czy to na bardziej psychodelicznym "Traces" pod szyldem Cosmic Ear, czy też na freejazzowym "Pivot" z Kenem Vandermarkiem, ale najbardziej w swoim nowym zespole Backengrillen, tworzonym z muzykami post-hardcore'owego Refused. Eponimiczny album kwartetu to brutalna mieszanka jazzu free, punku, noise'u, metalu i krautrocka. Wokalista Dennis Lyxzén, perkusista David Sandstörm i basista Magnus Flagge współtworzą Refused od wczesnych lat 90. Pod koniec tamtej dekady, w 1998 r...

[Recenzja] Naked City - "Leng Tch'e" (1992)

Obraz
Cykl "Ciężkie poniedziałki" S04E01 Lingchi, na Zachodzie znane jako kara tysiąca cięć, było jedną z najbardziej bezwzględnych form państwowej przemocy, stosowaną w Chinach jeszcze na początku XX wieku. Skazańca przywiązywano do drewnianej konstrukcji, a następnie stopniowo okaleczano nożem. A wszystko to w formie publicznego widowiska, którego sens wykraczał daleko poza samo zadawanie bólu i ostatecznie uśmiercenie. Chodziło o upokorzenie i rozpad ciała odbierający, w konfucjańskiej tradycji filozoficznej, godność także po śmierci. Wbrew późniejszym mitom egzekucje rzadko trwały długo - skazanych często odurzano opium, a cios w serce zadawano na wczesnym etapie, po czym dalsze cięcia służyły już samej demonstracji absolutnej władzy, a nie sadystycznemu przedłużaniu agonii. Co bynajmniej nie umniejsza okrucieństwa tej metody. Kara tysiąca cięć przeniknęła do literatury, filmu czy muzyki. John Zorn postanowił przełożyć ten proces na język muzyczny, czego efektem była nagrana z ...

[Recenzja] Masada - "Alef" (1994)

Obraz
Opisywany tu czas jakiś temu "Kristallnacht" był przełomowym dla Johna Zorna albumem. To właśnie ta płyta przetarła szlak do projektu Masada. Właściwie całej serii projektów pod wspólnym szyldem, wykonujących kompozycje saksofonisty inspirowane żydowską tradycją muzyczną, wykorzystujące charakterystyczne dla niej skale. Na przestrzeni lat przedsięwzięcia te przybierały najróżniejsze formy i konfiguracje personalne, od kameralnego Masada String Trio, po większą jazz-rockową grupę Electric Masada. Na początku był natomiast kwartet. Inaczej niż w przypadku "Kristallnacht", tym razem pomysłodawca wziął udział w nagraniach nie tylko jako producent, ale także jako instrumentalista. Towarzyszyli mu natomiast trębacz Dave Douglas, basista Greg Cohen i perkusista Joey Baron. Dokładnie ten sam skład nagrał już wcześniej muzykę do filmu "Kwartet złoczyńców" Joego Chappelle'a. Ukazała się w 1995 roku na płycie "Filmworks III: 1990-1995", sygnowanej wyłąc...

[Recenzja] Tomasz Stańko - "Polish Radio Sessions 1970-91" (2025)

Obraz
Potężny boks zbierający niepublikowane wcześniej radiowe nagrania Tomasza Stańki. W wersji fizycznej to sześć płyt winylowych lub tyle samo kompaktowych - przy czym pierwszy wariant jest uboższy o dwa utwory - wzbogaconych grubą książeczką, pełną zdjęć oraz wspomnień współpracowników trębacza. Sama muzyka jest dostępna także w streamingu, ale w formie sześciu osobnych albumów. Każdy z nich poświęcony jest innemu okresowi na przestrzeni trochę ponad dwudziestu lat. Stąd też podział na aż tyle części, choć cały materiał dałoby się upchnąć na trzech, najwyżej czterech kompaktach. Pięć pierwszych płyt mieści się czasowo w przedziale od pół godziny do czterdziestu minut, dopiero ostatnia - umieszczona tu poza chronologią i jako jedyna zarejestrowana podczas koncertu - trwa nieco ponad godzinę. Całość zaczyna się od nagrań pierwszego własnego zespołu Tomasza Stańki, kwintetu ze Zbigniewem Seifertem, Januszem Muniakiem, Bronisławem Suchankiem i Januszem Stefańskim. Najwcześniejsza sesja z pły...

[Recenzja] Naked City - "Grand Guignol" (1992)

Obraz
Grand Guignol był osławionym paryskim teatrem, który od końca XIX wieku aż do lat 60. wystawiał wyłącznie naturalistyczną przemoc, grozę i horror. Jakże idealny tytuł dla albumu Naked City, której muzyka nierzadko brzmi jak muzyczna tortura. Sadystyczne zapędy muzyków zdradzały już fragmenty debiutanckiego "Naked City", wydanego jeszcze pod nazwiskiem Johna Zorna. Potwierdziło je natomiast kolejne wydawnictwo w tym składzie - pierwsze pod grupowym szyldem - czyli "Torture Garden", wypełnione czterdziestoma dwoma miniaturami na pograniczu grindcore'u i free jazzu, czasem z dodatkiem innych wpływów oraz sporą dawką humoru. Dziewięć kawałków z "Torture Garden" to powtórki z debiutu, a wszystkie pozostałe powtórzono z kolei na "Grand Guignol". Dość ciekawa jest historia powstania tamtego wydawnictwa. Podczas prac nad "Naked City" Zorna zafascynowała maksymalna kompresja muzyki - podpatrzone u kapel grindcore'owych kawałki trwające n...

[Recenzja] John Zorn - "Kristallnacht" (1993)

Obraz
W nocy z 9 na 10 listopada 1938 roku ksenofobiczne nastroje, celowo podsycane przez niemieckie władze, doprowadziły do pogromu ludności żydowskiej. Do wydarzeń nocy kryształowej nawiązał John Zorn na jednym ze swoich najbardziej bezkompromisowych i kontrowersyjnych wydawnictw. "Kristallnacht" - nagrany w nocy z 9 na 10 listopada 1992 roku - był dla saksofonisty swego rodzaju coming outem . Tu po raz pierwszy nie tylko ujawnił swoje żydowskie pochodzenie, ale też zainspirował się bogatą tradycją muzyczną tego kręgu kulturowego. Album otworzył drzwi do kolejnych projektów saksofonisty, silnie czerpiących z takich wpływów, by wspomnieć grupę Masada i jej kolejne iteracje, albo należący do jego najsłynniejszych wydawnictw "Bar Kokhba". Co ciekawe, John Zorn skomponował i wyprodukował materiał na "Kristallnacht", ale sam na nim nie zagrał ani dźwięku. Najwyraźniej uznał, że saksofon nie pasuje do albumu inspirowanego przedwojenną muzyką żydowską. Instrumentariu...

[Recenzja] John Zorn - "Naked City" (1990)

Obraz
Cykl "Ciężkie poniedziałki" S03E07 Ciężar w muzyce może przybierać różną postać. Nie musi wcale wynikać z typowo metalowych patentów. W związku z tym nie widzę sensu, by w tym cyklu trzymać się wyłącznie tego typu grania. Choć akurat ten album trochę tego metalu zawiera, nawet jeśli miesza się on tu z innymi stylami i jedynie czasem nad nimi dominuje. Tak samo ciężar i agresją stanowią tylko jedne z wielu środków ekspresji, a przytłaczający charakter tego wydawnictwa wynika przede wszystkim z czegoś całkiem innego - z szaleństwa, nieokiełznanego eklektyzmu i nieprzewidywalności tego materiału. To płyta, na której free jazz miesza się z grindcore'em, no wave i surf rockiem - a to tylko te najczęściej słyszane inspiracje - często na przestrzeni pojedynczych kawałków, w których nie brakuje zaskakujących zwrotów stylistycznych, choć często te wpływy po prostu nakładają się na siebie w tym samym momencie. W chwili wydania tego albumu John Zorn był już uznaną postacią nowojorsk...

[Recenzja] Woody Shaw - "Blackstone Legacy" (1971)

Obraz
Woody Shaw był jednym z najwybitniejszych trębaczy jazzowych. I pisząc o jego wybitności, nie mam bynajmniej na myśli swojej subiektywnej oceny, lecz jego rzeczywisty wkład w rozwój jazzowej trąbki oraz wpływ, jaki wywarł na innych muzyków. Shaw słynął z innowacyjnego podejścia do gry. Do mistrzostwa opanował stosowanie dużych interwałów, nawet kwart i kwint - nienaturalnych dla tego instrumentu, niezwykle trudnych do wykonania ze względu na jego specyfikę oraz potrzebne umiejętności techniczne. Innym jego znakiem rozpoznawczym było częste wykorzystywanie politonalności. Z umiejętności i wyobraźni Woody'ego Shawa chętnie korzystali inni twórcy. Do studyjnej i koncertowej współpracy zapraszali go m.in. Eric Dolphy, Horace Silver, Larry Young, Chick Corea, Hank Mobley, Jackie McLean, Andrew Hill, McCoy Tyner, Pharoah Sanders czy Joe Zawinul. Sam, jako ledwie dwudziestolatek, był w stanie zebrać prawdziwie gwiazdorski skład na swoją pierwszą sesję w roli lidera. Oprócz wspomnianych He...

[Recenzja] God - "Possession" (1992)

Obraz
Cykl "Ciężkie poniedziałki" S02E08 Debiutancki album God to niewątpliwie ciężkie granie, ale jaki to właściwie styl? Mieszają się tu doświadczenia wszystkich zaangażowanych muzyków, a te były bardzo rozległe. Najbardziej z nich znany gitarzysta Justin Broadrick to frontman industrial-metalowego Godflesh. Wspólnie z liderem God, śpiewającym saksofonistą Kevinem Martinem, współtworzył też industrialno-hip-hopowy duet Techno Animal, a z basistą Dave'em Cochrane'em grał na pograniczu industrialu i noise rocka w Head of David. W podobnych klimatach obracali się również perkusiści Lou Ciccotelli i Scott Kiehl, wywodzący się z grupy Slab. Całkiem inne wpływy wnieśli natomiast saksofonista Steve Blake i kontrabasista John Edwards z avant-jazzowego B-Shops for the Poor, a także kolejny saksofonista, Tim Hodgkinson, który współtworzył avant-progowy Henry Cow. Dodatkowo w kilku nagraniach udziela się John Zorn, współodpowiedzialny też za zmiksowanie całości. Pomimo tych różnorod...