[Recenzja] Billy Woods - "GOLLIWOG" (2025)
Płyta tygodnia 5.05-11.05 Golliwog, popularna w krajach anglosaskich szmaciana lalka, oparta na postaci z XIX-wiecznej literatury dziecięcej, swego czasu mogla uchodzić za niewinną zabawkę. W rzeczywistości jest po prostu przykładem kolonialnej pogardy dla odmienności, przedstawiając ludność pochodzenia afrykańskiego w stereotypowy, karykaturalny sposób. Na najnowszym albumie Billy'ego Woodsa Golliwog staje się metaforą współczesnych nierówności społecznych i systemowej przemocy, których podłożem nierzadko pozostaje rasizm. Taka tematyka naturalnie wymusiła bardziej ponury nastrój, bliższy "Aethiopes" z 2022 roku niż refleksyjnego, opowiadającego o szukaniu swojego miejsca "Maps" sprzed równo dwóch lat - kooperacji Woodsa z producentem Kennym Segalem. Duet ten można usłyszeć także na najnowszym albumie rapera, choć tym razem tylko w trzech utworach. W sumie na osiemnaście ścieżek przypada aż szesnastu producentów, wśród których znaleźli się tacy twórcy, jak The ...