FAQ / Q&A

FAQ (ang. Frequently Asked Questions) - odpowiedzi na często zadawane pytania.
Q&A (ang. Questions and Answers) - odpowiedzi na najciekawsze pytania Czytelników.


1. Dlaczego wybrałeś taką nazwę strony?

Było to po prostu pierwsze, co przyszło mi do głowy. Wówczas nie sądziłem nawet, że ktokolwiek będzie chciał czytać moje wpisy, ani że starczy mi zapału, by ciągnąć to przez tyle lat. Adres strony od zawsze brzmiał pablosreviews.blogspot.com, natomiast tytuł był inny: Rock'n'Roll Will Never Die! Z czasem uznałem go za infantylny, w dodatku przestał pasować do publikowanych treści, które zaczęły wykraczać poza muzykę rockową. Najlepszym rozwiązaniem wydało mi się dostosowanie tytułu do adresu. Zmiana tego ostatniego wiązałaby się z ogromną ilością pracy związanej ze zmienianiem linków, a także utratą zdobytej pozycji w wyszukiwarkach. Dlatego tak już zostało.


2. Dlaczego uważasz, że nie jesteś blogerem, a ta strona nie jest blogiem?

Blog to zgodnie ze swoją definicją internetowy pamiętnik. Treści zamieszczane na tej stronie nie mają takiego charakteru. Jest to typowy serwis o tematyce muzycznej z recenzjami i okazjonalnie innymi tekstami, jedynie funkcjonujący za pomocą Bloggera, dzięki czemu mogę prowadzić tę stronę bez ponoszenia żadnych kosztów finansowych, a także łatwo zarządzać treścią oraz wyglądem.


3. Dlaczego usuwasz lub zmieniasz stare recenzje i oceny?

Pierwsze teksty nie były zbyt dobre pod względem stylistycznym i merytorycznym, a wiele opinii zdążyło się zdezaktualizować.


4. Dlaczego oceniłeś [tytuł albumu] tylko/aż na [ocena]?

Ocena liczbowa albumu świadczy jedynie o tym, jakie wrażenie robi na mnie dany album. Obiektywne walory dzieła wpływają na moje opinie, ale ocena zawsze jest czymś subiektywnym. Obiektywizm nie jest tu możliwy. Ważniejsza od samej liczby jest treść recenzji - nie musisz się z nią zgadzać, ale może sprawi, że spojrzysz na dane dzieło od innej strony?


5. Oceniłeś ten album tak nisko, bo nie przesłuchać go wystarczająco wiele razy! (Częsty komentarz pod negatywnymi recenzjami.)

Nie ma znaczenia, jak wiele razy coś się słyszało, ale ile i co się z tego wyniosło. To przecież nie liczba przesłuchań decyduje o tym, czy tekst jest merytorycznie poprawny, a postawione w nim zarzuty zasadne. Niektórym albumom trzeba poświęcić więcej czasu, na inne wystarczy go mniej. Wiele zależy od tego, jak dobrze dany słuchacz orientuje się w danym rodzaju muzyki, ale też od jej charakteru. Prostsza muzyka nierzadko odsłania wszystkie karty przy pierwszym odsłuchu, natomiast tej bardziej złożonej zwykle trzeba poświęcić więcej czasu.


6. Dlaczego komentarze nie są publikowane automatycznie, tylko muszą zostać zaakceptowane? Obawiasz się, że ktoś wyrazi odmienną opinię?

Odmiennych opinii się nie obawiam, ale sposobu w jaki mogą zostać wyrażone - już tak. Dzięki temu na stronie nie pojawią się komentarze bezwartościowe, niemerytoryczne, wulgarne lub zawierające spam.


7. Będą kiedyś recenzje [nazwa wykonawcy]?

Nie piszę recenzji na zamówienie. Z reguły wybieram wykonawców, których twórczość uważam za wartą polecenia.


8. Dlaczego recenzje niektórych wykonawców nie są kontynuowane lub pojawiają się luki w dyskografiach?

Mam przed sobą jeszcze mnóstwo interesującej muzyki do opisania. Dobrej muzyki jest tak dużo, że nie da się napisać o każdym istniejącym albumie. Nawet gdybym w tym momencie w ogóle przestał poznawać nową muzykę, to z opisanie wszystkiego, co do tej pory poznałem, zajęłoby mi jeszcze wiele lat. Muszę dokonywać selekcji, dlatego często wybieram tylko najbardziej istotne wydawnictwa danego wykonawcy.


9. Dlaczego coraz rzadziej piszesz o rocku?

Piszę teraz o albumach z różnych gatunków. Dlatego może się wydawać, że o rocka jest coraz mniej, ale to nieprawdą. Recenzje rockowych płyt wciąż są regularnie publikowane i w ciągu najbliższych miesięcy nie powinno się to zmienić.


10. Czy cykle "Najważniejsze utwory..." i "Historie Klasycznych Albumów" będą kontynuowane?

Nie mam takich planów. Pisanie takich tekstów wymaga dużo pracy, a zainteresowanie nimi często bywało mniejsze niż w przypadku zwykłych recenzji. Problemem jest też niestety dostępność materiałów. W Polsce prawdziwą popularnością cieszy się może kilkunastu wykonawców, a cała reszta traktowana jest bardzo powierzchownie - brak książkowych biografii, niewiele lub brak wywiadów w muzycznych czasopismach/na stronach internetowych itd. Z kontynuowania cyklu "Najważniejsze utwory..." zrezygnowałem też z innego powodu. Zawsze starałem się wybierać obiektywnie utwory, jednak większość lub wszystkie komentarze skupiały się na wypisywaniu, jakich kompozycji brakuje.


11Z jakich źródeł korzystasz, szukając informacji o różnych zespołach/albumach? Czasem zdajesz się wiedzieć o nich naprawdę mnóstwo i sypiesz ciekawostkami wręcz z rękawa (zadane przez pablo1371000).

Mam kilka książek, mnóstwo gazet (stare numery "Teraz Rocka", obecnie prenumeruję "Lizarda"), ale najwięcej informacji znajduję w internecie.


12. Co skłoniło Cię do zaczęcia pisania recenzji? Czy długo o tym myślałeś zanim usiadłeś do pióra? Czy miałeś jakieś recenzje zanim otworzyłeś ten serwis? (zadane przez FM[tm])

Pierwszą recenzję napisałem około 2007 roku. Pewna nieistniejąca już strona o muzyce wprowadziła możliwość dodawania recenzji przez użytkowników. Aby zachęcić ich do takiej aktywności, postanowiono nagrodzić pierwszych sto wysłanych recenzji. Nie pamiętam już jaka była to nagroda, natomiast zrecenzowanym przeze mnie albumem był "Master of Reality" Black Sabbath. Prawdopodobnie zostawiłem tam więcej recenzji, ale nie pamiętam już jakich. Kilka lat później założyłem swoje pierwsze konto na Rate Your Music i chyba z nudów zacząłem recenzować niektóre z ocenianych albumów. W pewnym momencie wpadłem na pomysł, żeby przenieść te teksty na własną stronę. Tak więc pierwsze recenzje, które się tutaj pojawiły, były oryginalnie opublikowane na RYMie.


13. Jak wyglądał rozwój twojego gustu? (zadane przez Michał B.)

Jako dziecko słuchałem m.in. Genesis, Phila Collinsa, Stinga i Mike'a Oldfielda, choć nie z własnej woli ;) Sam muzyką zacząłem interesować się pod koniec podstawówki. Słuchałem wtedy na okrągło zaledwie paru polskich grup rockowych. W gimnazjum zacząłem stopniowo przerzucać się na zagraniczną muzykę - najpierw przyszła fascynacja Depeche Mode, potem Scorpionsami, a w końcu Metalliką. Pod koniec tego etapu szkolnej edukacji słuchałem już także Pink Floyd, Black Sabbath, Iron Maiden, AC/DC i Nirvany, ale też wielu nowszych, raczej bezwartościowych zespołów, które promowała radiowa Trójka. W wakacje przed pójściem do liceum zacząłem kupować "Teraz Rocka", który na dobre kilka lat zatrzymał mój muzyczny rozwój. Poznawałem kolejne klasyczne kapele (Beatlesi, Stonesi, Deep Purple, Led Zeppelin), ale też mnóstwo ich epigonów - jedynie muzykę z bardzo wąskiego kręgu rockowego mainstreamu. Nie potrafiłem wtedy oddzielić wartościowej muzyki od tej nieoferującej nic pod względem artystycznym, za co obwiniam Trójkę i Teraz Rocka. Dopiero na studiach zacząłem rozwijać swój gust na własny rachunek. Zacząłem słuchać m.in. King Crimson i The Doors, ale też poszukiwać w innych gatunkach, jak jazz, elektronika, hip-hop. Niestety, po krótkim czasie wróciłem do słuchania wyłącznie muzyki rockowej, choć coraz lepiej potrafiłem odróżnić, czego faktycznie warto z niej słuchać. Dalszy rozwój mojego gustu można prześledzić na tej stronie - coraz dalsze oddalanie się od wszelkich odmian metalu, na rzecz bluesa, rocka progresywnego i psychodelicznego, folku, funku, a w końcu też jazzu i muzyki elektronicznej. Obecnie staram się nie ograniczać do wybranych rodzajów muzyki, lecz być otwartym na różne rzeczy i nie skreślać z góry niczego z powodu jakiś uprzedzeń.


14. Jakie płyty, wykonawcy czy utwory były przełomem w Twoim rozwoju? (zadane przez Filip M)

To nie stało się w jednym momencie, był to długotrwały proces. Na pewno w otwarciu uszu pomogło mi stopniowe zapoznawanie się z kolejnymi przedstawicielami rocka progresywnego i psychodelicznego. Ale chyba największym przełomem było zagłębienie się w rejony bluesrockowe. Okazało się wtedy, że można grać muzykę bardzo energetyczną i stosunkowo ciężką na znacznie wyższym poziomie artystycznym, czasem naprawdę wyrafinowaną, a w każdym razie całkiem pozbawioną kiczu. Szczególnie istotne były improwizacje (głównie koncertowe), które pomogły mi zainteresować się jazzem i bardziej skomplikowanym prog rockiem. Tak więc chyba najwięcej zawdzięczam grupie Cream, którą powierzchownie znałem od lat, ale dopiero głębsze zapoznanie się z jej dokonaniami w 2014 roku, zwróciło mnie w stronę blues rocka ;)


15. Którą dekadę w muzyce uważasz za najlepszą, a którą za najgorszą?

W każdej dekadzie powstawała i dobra, i zła muzyka. Różnica polega na tym, że w latach 60. czy 70. ubiegłego wieku, tę dobrą można było znaleźć także w mainstreamie. Dziś trzeba jej szukać poza mainstreamem, dlatego może się wydawać, że nie istnieje. Ale poza tym, co promują muzyczne media, wciąż powstaje mnóstwo dobrych nagrań. Inna sprawa, że kiedyś łatwiej było też o nowatorstwo. Dlatego większość tych najwybitniejszych albumów powstała kilkadziesiąt lat temu. Kto jednak może wiedzieć, co przyniesie np. najbliższy rok?


16. Czy są jakieś instrumenty, których brzmienie szczególnie lubisz? (zadane przez pablo1371000)

Mam szczególnie słabość do gitary basowej, kontrabasu i klarnetu basowego. Lubię też sitar i inne egzotyczne instrumenty. Ogólnie jednak każdy instrument może brzmieć zarówno pięknie, jak i beznadziejnie, w zależności od produkcji danego albumu.


17. Sądząc po ilości płyt które oceniasz na RYM, musisz w ciągu dnia poświęcać sporo czasu na słuchanie muzyki. Ile godzin dziennie zazwyczaj słuchasz muzyki? Czy w każdej wolnej chwili coś u Ciebie gra? (zadane przez FM[tm])

Nie, nie cały czas ;) Ale faktycznie dużą część wolnego czasu przeznaczam na słuchanie. Nie liczę ile mi to zajmuje, każdego dnia inaczej. Rzadko zdarza się, że niczego nie słucham. przez cały dzień.


18. W jaki sposób słuchasz muzyki?

Nieznane mi wcześniej albumy poznaję zazwyczaj za pomocą serwisów Spotify, Bandcamp i YouTube. Słucham jej na słuchawkach (obecnie Sennheiser HD 200 PRO, mam też Creative EP-630, których używam do odtwarzacza mp3). Natomiast albumy, które najbardziej cenię, staram się kupić w formie fizycznej - jeśli to możliwe, na winylu (preferuję starsze, nieremasterowane wydania), w ostateczności na CD.


19. Kiedy zaczęło się twoje zamiłowanie do winyli i gdzie po raz pierwszy usłyszałeś muzykę odtwarzaną z gramofonu? (zadane przez Fan Filmów)

Pamiętam, że zawsze fascynowały mnie płyty winylowe, które widziałem na filmach. U nie w domu ani u nikogo z rodziny nie było nigdy gramofonu. Było za to parę płyt (nic ciekawego), które z racji tego, że nie mogłem dowiedzieć się co jest na nich nagrane, wzbudzały moje zainteresowanie ;) Pierwszy raz usłyszałem muzykę z winyla w wieku ok. 14 lat. Poszedłem do sklepu z płytami winylowymi, który znajduje się na mojej dzielnicy ("Muzyczna Piwnica"). Coś tam wtedy nawet kupiłem, choć nie miałem na czym tego odtworzyć ;) Wtedy, w tym sklepie, brzmienie odtwarzanej tam muzyki nie zrobiło na mnie wrażenia. Nie miałem wyrobionego słuchu i było mi wszystko jedno czy muzyka gra ze sprzętu za kilka tysięcy, czy z taniego, monofonicznego radiomagnetofonu. Do sklepu wróciłem dopiero sześć czy siedem lat później. Wtedy już brzmienie zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Kupiłem "Dark Side of the Moon". Zacząłem regularnie wracać po kolejne płyty. Jak się ich już trochę uzbierało, to kupiłem gramofon ;)


18. Ile obecnie albumów liczy twoja kolekcja?

Dokładne i aktualne dane znajdują się na moim profilu RYM (link).


19. Nie uważasz częstego słuchania znanych już albumów za stratę czasu? (zadane przez Upierdliwiec).

Odkrywanie nowej muzyki to fajna sprawa - może wzbogacać swoją wiedzę i poszerzać horyzonty (choć często trafiam na płyty zupełnie nierozwijające mnie jako słuchacza). Ale według mnie celem poznawania muzyki jest też to, żeby znaleźć jak najwięcej albumów, do których będzie się z przyjemnością wracać. Jak wspomniałem wyżej, jestem kolekcjonerem. Choć wielu albumów pozbyłem się ze swojej kolekcji - przestały mnie zachwycać, gdy poznałem więcej muzyki, już do nich nie wracałem.


20. Czy wracasz do jakiś wydawnictw z XXI wieku (zadane przez Fan Filmów)?

Bardzo rzadko i do niezbyt wielu. Ale sądzę, że będzie ich więcej, gdy zabiorę się na poważnie za poznawanie współczesnej muzyki. Na razie znam się dobrze na muzyce z lat 60. i 70., powoli odkrywam lata 80. i 90. W późniejszych dekadach jestem znacznie słabiej osłuchany. Z muzyki XXI wieku znam głównie albumy rockowych dinozaurów i archiwalia. Staram się jednak być na bieżąco z nowościami, co powoli coraz lepiej mi wychodzi.


21. Jakich wykonawców widziałeś na żywo?

Widziałem m.in. Davida Gilmoura, Iron Maiden (dwukrotnie), Motorhead, Ozzy'ego Osbourne'a, Ten Years After, Pearl Jam, Volbeat, Mastodon, Riverside.


22. Co myślisz o [nazwa wykonawcy / tytuł albumu]?

Ponownie odsyłam do mojego profilu na RYM (link). Mam tam ocenione wszystkie albumy, które słyszałem od października 2013 roku (i wcześniej, jeśli wystarczająco je pamiętałem). Jeśli natomiast nie mam czegoś ocenionego, to znaczy, że albo w ogóle tego nie słyszałem, albo słyszałem dawno temu i prawdopodobnie zupełnie już nie pamiętam, a tym samym - nie mam na ten temat zdania.


23. Czy masz jakieś zainteresowania poza muzyką?

Głównie zajmuje mnie muzyka, ale interesuję się też trochę np. filmem/kinem czy historią.


24. Jakie filmy najchętniej oglądasz?

Staram się oglądać filmy, które oferują choć trochę więcej, niż samą rozrywkę. Fabuła ma dla mnie znaczenie, opowiadana historia musi być dla mnie wciągająca, ale coraz większe znaczenie ma dla mnie także forma. Zwracam uwagę na aktorstwo, reżyserię czy scenografię, nie tylko na sam scenariusz, jak robi chyba większość ludzi. Powoli coraz mniejszą wagę przywiązuję do gatunków, starając się nie ograniczać do wybranych z nich. Stopniowo zacząłem też sięgać także po inne kino niż amerykańskie i europejskie. Chciałbym, w bliżej nieokreślonym terminie, jak najlepiej nadrobić tzw. klasykę kina. 


25. Czy masz ulubionych reżyserów?

Tak, cenię przede wszystkim takich twórców, jak Alfred Hitchcock, Clint Eastwood, Martin Scorsese, Roman Polański, Brian De Palma, Sidney Lumet, Stanley Kubrick, Akira Kurosawa, Francis Ford Coppola, Quentin Tarantino, David Lynch, Michael Mann Joel Coen czy David Fincher (kolejność przypadkowa).


*

Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytanie? Zadaj je w dowolnym polu komentarzy. Pamiętaj jednak, że komentarze niezwiązane z tematem posta nie będą publikowane. Jeśli jednak uznam pytanie za interesujące, odpowiedź pojawi się na niniejszej podstronie.


Ostatnia aktualizacja: 8 stycznia 2021 r.