Posty

Wyświetlam posty z etykietą jazz

[Recenzja] John Coltrane - "The Tiberi Tapes: A Preview of the Mythic Recordings" (2026)

Obraz
Najbardziej ekscytującą pozycją tegorocznego Record Store Day jest zaledwie 25-minutowa zapowiedź większego wydawnictwa, jakie ma pojawić się dopiero we wrześniu. W ramach obchodów setnej rocznicy urodzin Johna Coltrane'a premiery doczekają się wówczas legendarne nagrania pochodzące z prywatnego archiwum Franka Tiberiego, dokonane podczas występów saksofonisty we wczesnych latach 60. - na  "The Tiberi Tapes: A Preview of the Mythic Recordings" nie podano dokładnych dat ani miejsc rejestracji materiału. Tiberi to także saksofonista. 97-letni dziś muzyk zaczynał karierę jeszcze w latach 40., występując w roli sidemana Dizzy'ego Gillespie, Benny'ego Goodmana czy Urbiego Greena. Z Trane'em współpracować nigdy nie miał okazji, a wręcz znał go ponoć wyłącznie z płyt i jako uczestnik koncertów. Był, jak wówczas chyba każdy muzyk grający na tym instrumencie, pod wielkim wrażeniem wyobraźni Johna, odkąd tylko usłyszał jego dokonania z kwintetem Milesa Davisa. Wkrótce z...

[Recenzja] Electric Masada - "At the Mountains of Madness" (2005)

Obraz
Cykl "Ciężkie poniedziałki" S04E05 W nowym stuleciu kompozycje Johna Zorna z Masada Songbook doczekały się kolejnych, dość zaskakujących aranżacji. Tym razem na największy, ośmioosobowy skład i po raz pierwszy na zelektryfikowane instrumentarium. W przeciwieństwie do innych inkarnacji, Electric Masada był projektem efemerycznym, a zarazem stricte koncertowym. Pozostawił po sobie jedynie dwa albumy zarejestrowane na żywo, z których pierwszy ukazał się w ramach serii "50th Birthday Celebration" (jako "Vol. 4"), a drugi, bardziej obszerny, to właśnie  "At the Mountains of Madness". Wszystkie kompozycje z tego wcześniejszego powtarzają się na jego następcy, gdzie dochodzą też inne tytuły, a brzmienie całości jest lepsze. Jak Electric Masada ma się do wcześniejszych grup wykonujących ten repertuar? W oktecie znalazła się połowa składu oryginalnego kwartetu Masada - Zorn na saksofonie altowym oraz Joey Baron na bębnach - a zarazem połowa Bar Kokhba Sex...

[Recenzja] Jack DeJohnette - "New Directions" (1978)

Obraz
Prowadzona przez Jacka DeJonette'a grupa Directions zmieniała skład z każdą płytą. Przez dłuższy czas jej trzon wraz z liderem tworzyli John Abercrombie oraz saksofonista Alex Foster. Na albumie "Cosmic Chicken" towarzyszył im basista Peter Warren, zastąpiony przez Mike'a Richmonda na "Untitled" i "New Rags". Tylko na tym środkowym dołączył do nich klawiszowiec Warren Bernhardt. Jednak dopiero zastąpienie Fostera trębaczem Art Ensemble of Chicago, Lesterem Bowie, a także zmianę basisty na Eddiego Gómeza, uznano za wystarczająco istotne, by zmienić szyld na New Directions. Odświeżony kwartet wydał eponimiczny album studyjny oraz koncertowy "In Europe". Oba ukazały się nakładem ECM, podobnie jak dwa ostatnie pod pierwotną nazwą. Utworzenie nowego kwartetu było dobrze przemyślane. DeJohnette zastanawiał się nad różnymi kierunkami, jakimi podążała i może podążać jego kariera. Postanowił zebrać najlepszych muzyków, z jakimi będzie mógł podsumo...

[Recenzja] Irreversible Entanglements - "Future Present Past" (2026)

Obraz
Zaangażowany społecznie kwintet Irreversible Entanglements istnieje już od dekady. Swój pierwszy wspólny koncert muzycy dali podczas wydarzenia Musicians Against Police Brutality, zorganizowanego w ramach protestu po jednym z zabójstw dokonanych przez amerykańską policję. Premiera najnowszego, piątego albumu grupy - drugiego dla legendarnej jazzowej wytwórni Impulse! - zbiegła się natomiast z wielkimi protestami przeciwko Trumpowi i jego chaotycznej, opresyjnej polityce; vide brutalność ICE czy agresja na Iran. Twórczość Irreversible Entanglements, której istotną cechą od zawsze był sprzeciw wobec tyranii, to idealna muzyka na dzisiejsze czasy. Nagrany w kultowym Van Gelder Studio album "Future Present Past", pomimo buntowniczego nastroju w warstwie lirycznej nie przynosi radykalnej rewolucji muzycznej. Zaangażowanej poezji Camae "Moor Mother" Ayewy wciąż towarzyszy oscylujący wokół jazzu free akompaniament saksofonisty Keira Neuringera, trębacza Aquilesa Navarro, b...

[Recenzja] John Zorn - "The Circle Maker" (1998)

Obraz
"The Circle Maker" to kolejny, po "Bar Kokhba", zbiór kompozycji Johna Zorna z Masada Songbook. Blisko połowa repertuaru to powtórki z dostępnych jedynie w Japonii płyt oryginalnego kwartetu Masada, grupy tworzonej przez Zorna z Dave'em Douglasem, Gregiem Cohenem i Joeyem Baronem. Dwa utwory - "Idalah-Abal" i "Gevurah" - ukazały się także na poprzednim albumie wydanym we własnej wytwórni Tzadik (ten ostatni miał tam premierę). Tu jednak cały materiał zarejestrowano na nowo, z wykorzystaniem innego aparatu wykonawczego. Zorn nie powtórzył jednak patentu z "Bar Kokhba", polegającym na zmieniającym się co utwór, często jednorazowym składzie. Występujące już tam w dziewięciu nagraniach Masada String Trio - czyli Mark Feldman na skrzypcach, Erik Friedlander na wiolonczeli i Greg Cohen na kontrabasie - tutaj gra na całej pierwszej płycie, "Issachar". Na drugim dysku, "Zevulun", dołączają do nich natomiast trzej dodatko...

[Recenzja] John Abercrombie / Ralph Towner - "Sargasso Sea" (1976)

Obraz
"Sargasso Sea" to album dość nietypowy w katalogu ECM, bo będący duetem muzyków grających na tym samym instrumencie. Jest nim w dodatku pojawiająca się na płytach z tej wytwórni stosunkowo rzadko gitara. Jeśli już, to prawie zawsze za jej partie odpowiada jeden z czterech gitarzystów: Terje Rypdal, John Abercrombie, Ralph Towner lub Pat Metheny. I to właśnie dwaj środkowi nawiązali ze sobą współpracę, zresztą poprzedzoną całkiem bliską znajomością. O ich zażyłości świadczyć może choćby tytuł jednej z kompozycji Abercrombiego, "Ralph's Piano Waltz" z albumu "Timeless" - artysta skomponował go ponoć podczas odwiedzin w apartamencie Townera. Kiedy w maju 1976 roku w norweskim studiu Talent gitarzyści nagrywali swój pierwszy wspólny materiał, obaj mieli już na koncie uznane wydawnictwa dla oficyny Manfreda Eichera. Abercrombie wydał wcześniej swój debiut w roli lidera - wspomniany "Timeless", z faktycznie ponadczasowym, niezapomnianym utworem tyt...

[Recenzja] John Zorn - "Bar Kokhba" (1996)

Obraz
Na potrzeby kwartetu Masada John Zorn napisał w sumie dwieście pięć utworów inspirowanych żydowską tradycją muzyczną. Mniej więcej połowa z nich znalazła się na dziesięciu studyjnych wydawnictwach zespołu - dziewięciu albumach oraz EP-ce - opublikowanych pomiędzy 1994 a 1998 rokiem. Dostęp do tych płyt nie był jednak łatwy, bo ukazywały się jedynie w Japonii, nakładem lokalnej wytwórni DIW. Sytuacja nieznacznie poprawiła się w 2023 roku. Wprawdzie cała dyskografia zespołu doczekała się wówczas wznowienia we własnej wytwórni Zorna Tzadik, lecz wyłącznie w formie limitowanego do tysiąca egzemplarzy boksu - bez indywidualnych wydań. Dla wielu słuchaczy pierwszym kontaktem z utworami z tzw. Masada Songbook był album "Bar Kokhba". Zbiera on na dwóch płytach dwadzieścia dwie kompozycje z tego projektu, z których trzy - "Mahshav", "Abidan" oraz "Sheloshim" - są zdublowane i pojawiają się na obu dyskach. Co jednak istotne, aż dziesięć z tych utworów nie ...

[Recenzja] Oregon - "Out of the Woods" (1978)

Obraz
Oregon był jednym z ciekawszych projektów na pograniczu jazzu oraz tzw. muzyki świata. Przez pierwszych kilkanaście lat działalności grupę tworzyło czterech zdolnych multiinstrumentalistów. Ralph Towner i Glen Moore poznali się jeszcze w trakcie studiów na Uniwersytecie Oregonu. Wspólnie działali też jako muzycy sesyjni - obaj wzięli udział chociażby w nagraniu płyty "Bird on the Wire" folkowego pieśniarza Tima Hardina. To podczas tej sesji po raz pierwszy zetknęli się z Colinem Walcottem - możecie go kojarzyć z grupy Codona i występu na "On the Corner" Milesa Davisa - który wkręcił ich do kolektywu Consort Paula Wintera, zaliczanego do prekursorów world music i estetyki new age. Jego członkiem był także Paul McCandless. We czwórkę lubili sobie podżemować niezależnie od reszty ansamblu Wintera, by w końcu rzeczywiście się od niego oddzielić. W latach 70. kwartet nagrał dziewięć płyt dla kojarzonej raczej z muzyką klasyczną wytwórni Vanguard. Choć jako multiinstrumen...

[Recenzja] Butch Morris - "Current Trends in Racism in Modern America (A Work in Progress)" (1986)

Obraz
Współczesne trendy rasizmu w USA są jeszcze bardziej niepokojące niż w chwili wydania tego albumu. Nawet wtedy, mniej więcej dwie dekady po likwidacji segregacji rasowej, sytuacja była daleka od idealnej, na co uwagę chciał zwrócić Butch Morris. Formy systemowej dyskryminacji wciąż funkcjonowały, choć w sposób mniej jawny. Najbardziej jaskrawym  tego przykładem była reaganowska walka z narkotykami, z gargantuiczną dysproporcją kar za posiadanie i handlowanie popularniejszym wśród czarnej społeczności crackiem niż preferowaną przez białych kokainą. Dwadzieścia parę lat później, podczas prezydentury Obamy, epoka rasizmu mogła zdawać się dobiegać końca. Były to jednak tylko złudne nadzieje, a dziś w Białym Domu zasiada zupełnie jawny rasista, którego działania coraz bardziej przypominają najgorsze wzorce z przeszłości. "Current Trends in Racism in Modern America (A Work in Progress)" to autorski debiut Morrisa - muzyka wówczas już dobrze znanego na nowojorskiej scenie jazzowej. ...

[Recenzja] Richard Beirach - "Elm" (1979)

Obraz
Ubywa ważnych postaci związanych z wytwórnią ECM. Jeszcze w zeszłym roku zmarł Jack DeJohnette, ledwie kilka dni temu odszedł Ralph Towner, a niedługo po nim Richard Beirach. Muzyczna droga całej trójki wyglądała zresztą, przynajmniej do pewnego momentu, zaskakująco podobnie. Wszyscy zaczynali od nauki fortepianu, planując karierę klasycznych pianistów, by porzucić ten zamiar pod wpływem fascynacji jazzem. O ile jednak DeJohnette zmienił swój podstawowy instrument na perkusję, a Towner - na gitarę akustyczną, Beirach już do końca pozostał przy fortepianie. Richard Beirach najbardziej chyba znany jest z regularnej współpracy z Dave'em Liebmanem - zarówno w duecie, jak i w większych składach. Zagrał chociażby na pierwszej płycie saksofonisty dla ECM, "Lookout Farm". Wspólnie z basistą Frankiem Tusą i bębniarzem Jeffem Williamsem stworzył zresztą tak zgraną sekcję rytmiczną, że zaprosił ich na swój własny debiut w wytwórni Manfreda Eichera - a zarazem też po prostu jego pier...

[Recenzja] Backengrillen - "Backengrillen" (2026)

Obraz
Ubiegły rok był pierwszym od prawie dekady, gdy nie ukazało się żadne nowe wydawnictwo tria Fire! ani jego rozszerzonego wcielenia Fire! Orchestra. Muzycy tworzący trzon grupy w ostatnim czasie skupili się na innych projektach. Basista Johan Berthling i perkusista Andreas Werliin kontynuują swoją współpracę z gitarzystą Orenem Ambarchim, wydając kolejne części "Ghosted" z nastrojowym, minimalistycznym jazzem. Tymczasem saksofonista Mats Gustafsson pozostał przy ostrzejszym graniu - czy to na bardziej psychodelicznym "Traces" pod szyldem Cosmic Ear, czy też na freejazzowym "Pivot" z Kenem Vandermarkiem, ale najbardziej w swoim nowym zespole Backengrillen, tworzonym z muzykami post-hardcore'owego Refused. Eponimiczny album kwartetu to brutalna mieszanka jazzu free, punku, noise'u, metalu i krautrocka. Wokalista Dennis Lyxzén, perkusista David Sandstörm i basista Magnus Flagge współtworzą Refused od wczesnych lat 90. Pod koniec tamtej dekady, w 1998 r...

[Recenzja] Ralph Towner - "Solstice" (1975)

Obraz
Od połowy lat 60., przez całą kolejną dekadę twórcy jazzowi chętnie elektryfikowali swoje brzmienie. Czasem w celu poszerzenia możliwości instrumentów, częściej chyba jednak dla pozyskania zainteresowania słuchaczy popularniejszych stylów. Na trend ten pozostawał jednak obojętny Ralph Towner, który swoim podstawowym instrumentem uczynił gitarę akustyczną - instrument rzadko wybierany przez jazzowych gitarzystów nawet w czasach sprzed nurtu fusion. Zmarły przed kilkoma dniami artysta był jednym z największych mistrzów tego instrumentu. Choć karierę zaczynał jako muzyk sesyjny, wspierający wykonawców folkowych czy soulowych, szybko zdobył uznanie w środowisku jazzowym, czego efektem były m.in. występy na płytach Weather Report i Keitha Jarretta, a także współpraca z Johnem Abercrombiem. Jednak największa, a zarazem najważniejsza część jego dorobku to albumy nagrane z łączącą jazz z muzyką świata grupą Oregon oraz autorski materiał dla wytwórni ECM. Amerykański muzyk gry na gitarze zaczął...

[Recenzja] Naked City - "Leng Tch'e" (1992)

Obraz
Cykl "Ciężkie poniedziałki" S04E01 Lingchi, na Zachodzie znane jako kara tysiąca cięć, było jedną z najbardziej bezwzględnych form państwowej przemocy, stosowaną w Chinach jeszcze na początku XX wieku. Skazańca przywiązywano do drewnianej konstrukcji, a następnie stopniowo okaleczano nożem. A wszystko to w formie publicznego widowiska, którego sens wykraczał daleko poza samo zadawanie bólu i ostatecznie uśmiercenie. Chodziło o upokorzenie i rozpad ciała odbierający, w konfucjańskiej tradycji filozoficznej, godność także po śmierci. Wbrew późniejszym mitom egzekucje rzadko trwały długo - skazanych często odurzano opium, a cios w serce zadawano na wczesnym etapie, po czym dalsze cięcia służyły już samej demonstracji absolutnej władzy, a nie sadystycznemu przedłużaniu agonii. Co bynajmniej nie umniejsza okrucieństwa tej metody. Kara tysiąca cięć przeniknęła do literatury, filmu czy muzyki. John Zorn postanowił przełożyć ten proces na język muzyczny, czego efektem była nagrana z ...

[Recenzja] Rafael Toral - "Traveling Light" (2025)

Obraz
Rafael Toral ma ostatnio naprawdę ładne okładki płyt. Zachęcają do sięgnięcia po albumy, których zawartość jest równie ładna. Najnowsze wydawnictwo portugalskiego artysty wypełniają zresztą interpretacje jazzowych standardów. Toral sięgnął naprawdę daleko w przeszłość, po utwory skomponowane i pierwotnie wykonane w latach 30. i 40. poprzedniego wieku, w tym dzieła Duke'a Ellingtona czy Billie Holiday. Do swoich wykonań Portugalczyk zaprosił nawet jazzową sekcję dętą, choć z czworga gości wszyscy zaliczyli tylko po jednym występie, zawsze w innym utworze. Pomimo tak bezapelacyjnych odwołań do całkiem już przecież odległej tradycji, "Travelling Light" bynajmniej nie jest anachronicznym materiałem. Wręcz przeciwnie - rozpoznawalne melodie jazzowych klasyków zyskały tu zupełnie nowy, współczesny kontekst. Na początku kariery Rafael Toral eksperymentował z poszerzaniem możliwości gitary za pomocą niekonwencjonalnych technik wydobywania dźwięku oraz elektronicznych gadżetów. Ów...