[Recenzja] Caravan - "If I Could Do It All Over Again, I'd Do It All Over You" (1970)
Najsłynniejszym albumem Caravan pozostaje trzeci z kolei, "In the Land of Grey and Pink". Gdybym jednak miał wskazać najbardziej interesujące wydawnictwo grupy, bez wahania wybrałbym wydany rok wcześniej "If I Could Do It All Over Again, I'd Do It All Over You". To tutaj po raz pierwszy wyraźniej zaznacza się konflikt między dwiema frakcjami zespołu: chcącymi grać ambitniej kuzynami Sinclair, a preferującymi nieskomplikowane, melodyjne piosenki Pye Hastingsem i Richardem Coughlanem. W tamtym czasie te różnice wpływały na muzyków bardziej stymulująco niż destruktywnie. Oba obozy wzajemnie się inspirowały lub poszukiwały kompromisu. W rezultacie te prostsze kawałki nie są pozbawione ciekawych rozwiązań aranżacyjnych, a bardziej rozbudowane nie idą w zbyt awangardowym dla mainstreamowych słuchaczy kierunku. W energetycznym nagraniu tytułowym czy łączącym balladowe i ostrzejsze fragmenty "And I Wish I Were Stoned / Don’t Worry," a zwłaszcza w singlowej...