[Recenzja] King Crimson - "Beat" (1982)
Podczas nagrywania dziewiątego studyjnego albumu King Crimson, po raz pierwszy w historii zespołu doszło do sytuacji, że w studiu znaleźli się dokładnie ci sami muzycy, co poprzednim razem. Kwartet, złożony z Roberta Frippa, Adriana Belew, Tony'ego Levina oraz Billa Bruforda, niespełna rok wcześniej zarejestrował materiał na znakomity "Discipline". Co więcej, skład ten dwa lata póżniej powrócił jeszcze na płycie "Three of a Perfect Pair". "Beat" stanowi zatem środkową część nieformalnej trylogii, powszechnie nazywanej kolorową ze względu na swoją minimalistyczną szatę graficzną, z jednolitym tłem w barwach, kolejno, czerwonej, niebieskiej i żółtej. Tytuł longplaya nawiązuje do ruchu beatników, których twórczość i życie były inspiracją dla tekstów, napisanych przez Belew lub - w przypadku "Two Hands" - jego ówczesną żonę Margaret. Tematykę tę zasugerował jednak Fripp, gdy zobaczył Adriana czytającego "W drodze" Jacka Kerouaca. J...