[Recenzja] Kenny Wheeler - "Gnu High" (1976)
Zgodnie z sugestią jednego z Czytelników, postanowiłem rozpocząć nowy cykl recenzji, poświęcony płytom z katalogu ECM. Niewiele wytwórni stało się równie rozpoznawalną marką. Rzadko kiedy są utożsamiane z odrębnym muzycznym stylem. Tymczasem Manfred Eicher - założyciel labelu i producent większości wydanych przez niego albumów - wypracował własne brzmienie, które stało się najbardziej charakterystyczną cechą nowej stylistyki, powszechnie znanej jako ECM Style Jazz. Zanim do tego doszło, wytwórnia specjalizowała się w jazzowej awangardzie, zaś po latach poszerzyła ofertę m.in. o muzykę klasyczną. Jednak kojarzona jest przede wszystkim z tą specyficzną, subtelną i przystępną, ale mimo wszystko niezbyt komercyjną odmianą jazzu. Eicher wspierał wykonawców, którymi nie były zainteresowane większe wytwórnie, nastawione wyłącznie na sukcesy finansowe. Nierzadko byli to twórcy o dużym doświadczeniu i już ugruntowanej pozycji oraz zdobytej rozpoznawalności wśród miłośników jazzu, by wymienić ty...