[Recenzja] Lô Borges - "Nuvem cigana" (1982)

Cykl wakacyjny S02E09
U schyłku wojskowej dyktatury Brazylia była pogrążona w gospodarczym kryzysie, za to powoli zaczęto wycofywać najbardziej represyjne ograniczenia. W 1982 roku odbyły się pierwsze od blisko dwóch dekad bezpośrednie wybory na gubernatorów stanowych. Jednym ze stanów, w którym zwyciężył opozycyjny kandydat, był Minas Gerais - kolebka środowiska Clube da esquina. Wydany wówczas "Nuvem cigana", trzeci autorski album Lô Borgesa, wydaje się pasować do ówczesnych nastrojów w kraju. W porównaniu z wcześniejszym o trzy lata "A Via-Láctea" jest to płyta żywsza i jeszcze bardziej pogodna, ale przede wszystkim folkowy nastrój ustępuje najnowszym trendom z wolnego świata. Borges zdecydowanie wchodzi tym materiałem w lata 80., chętnie wykorzystując syntezatory, dodające gdzieniegdzie niemal synthpopowego charakteru.
"Nuvem cigana" składa się głównie z kompozycji Lô Borgesa, z czego dwie są instrumentalne, a do pozostałych teksty napisali Ronaldo Bastos, Márcio Borges i Murilo Antunes. Repertuaru dopełniły "Ritatá" autorstwa Telo Borgesa - młodszego brata lidera, a zarazem jednego z grających na płycie klawiszowców - oraz "A força do vento" podpisany przez niejakiego Rogério Freitasa. Ten ostatni, według dostępnych źródeł, nie był wcześniej przez nikogo nagrany, a o jego autorze wiadomo tylko tyle, że napisał ten jeden kawałek. Przeróbką jest natomiast tytułowy "Nuvem cigana", którego pierwotna wersja ukazała się dekadę wcześniej na kultowym "Clube da esquina". Podobnie jednak, jak w przypadku "Tudo que você podia ser" na "A Via-Láctea", Lô zdecydował się odświeżyć własną kompozycję, którą oryginalnie, na albumie z 1972 roku, pozwolił zaśpiewać Miltonowi Nascimento. Nowa wersja wydaje się nieco bardziej optymistyczna - mimo melancholijnego śpiewu Borgesa - a przy okazji gitary nabrały bardziej jangle-popowego brzmienia, zaś orkiestrację zastąpiła ejtisowa elektronika. Wciąż jednak zachwyca tą wspaniałą melodią i harmoniami. Tym razem nie umiem zdecydować, które wykonanie preferuję.
Czytaj też: [Recenzja] Lô Borges - "A Via-Láctea" (1979)
Skład na "Nuvem cigana" zmienia się co utwór. Głównymi współpracownikami Lô Borgesa, poza wspomnianym Telo, są tu gitarzyści Toninho Horta i Fernando Rodrigues, basista Paulinho Carvalho, perkusiści Mario Castelo i Robertinho Silva, a także klawiszowcy Wagner Tiso i Flávio Venturini, czyli w większości muzycy związani z Clube da esquina. W "Viver, viver" udzielają się też Beto Guedes oraz Nascimento, choć ten ostatni odpowiada wyłącznie za chórki. Za to w finałowym instrumentalu "O chôro" dołączają muzyk grający na klarnecie, kwartet fletów oraz rozbudowana sekcja smyczkowa. Ciekawe, że aż tylu muzyków ściągnięto do studia wyłącznie w celu zarejestrowania półtoraminutowej miniatury. To jednak ciekawe urozmaicenie albumu, bo konsekwentnie utrzymane w tytułowym stylu choro, rodzaju miejskiej muzyki powstałej pod koniec XIX wieku w Brazylii. Drugim instrumentalnym kawałkiem jest całkiem odmienny stylistycznie "Vai, vai, vai", zdominowany przez gitarowe solówki Horty. Nie jest to, oczywiście, hołd dla Steve'a Vaia - wówczas współpracownika Franka Zappy, wtedy jeszcze niezbyt znanego - a subtelne, jazz-rockowe nagranie o nieco leniwym, egzotycznym nastroju.
Materiał na "Nuvem cigana" jest całkiem różnorodny. W intymnym "Uma canção" Lô śpiewa wyłącznie z własnym akompaniamentem gitary akustycznej - pod pozorną prostotą kryją się jednak kunsztowne harmonie. "A força do vento" i "Viver, viver" to bardziej typowy MPB z poprzedniej dekady, pierwszy z bujną orkiestracją, drugi nieco bardziej oszczędny aranżacyjnie. Pozostałe utwory są już bardziej ejtisowe pod względem brzmieniowym. Na szczególne wyróżnienie zasługuje "Todo prazer", z bardzo spójnie wplecionym rytmem reggae, zaskakująco dobrze łączącym się z tą brazylijską melodyką. "Ritatá" z kolei zaczyna się bardzo synthpopowo, a w głównej części typowa dla Borgesa estetyka zostaje wzbogacona funkowym pulsem. Elektroniczne brzmienia na szeroką skalę wykorzystano też w "O vento não me levou", jednak wciąż ze smakiem i na tyle sprawnie, że bardzo spójnie wtapiają się w całość. W "Vida nova" pojawia się natomiast lekka orkiestracja.
Na "Nuvem cigana" Lô Borges czerpie z ówczesnych trendów światowej muzyki, ale nie traci własnej tożsamości - subtelnie wplata je w typową dla siebie estetykę, mocno zakorzenioną w brazylijskich stylach. Odświeżenie brzmienia dało ciekawy efekt, ale największymi atutami pozostają znakomite wykonanie oraz kompozytorska sprawność. Każdy utwór bez wyjątku zwraca uwagę niesamowitym wyczuciem melodii. Borges potwierdził tą płytą status jednego z najwybitniejszych kompozytorów, nie tylko brazylijskich.
Ocena: 9/10
Lô Borges - "Nuvem cigana" (1982)
1. Todo prazer; 2. A força do vento; 3. Vida nova; 4. Vai, vai, vai; 5. Uma canção; 6. Nuvem cigana; 7. Ritatá; 8. Viver, viver; 9. O vento não me levou; 10. O chôro
Skład: Lô Borges - wokal (1-3,5-9), gitara (1-6,8-10), syntezator (8,9); Fernando Rodrigues - gitara (1,2,6), instr. perkusyjne (10); Cláudio Venturini - gitara (1); Toninho Horta - gitara (3,4,7), instr. perkusyjne (4), orkiestracja (2,3), dyrygent (2,3); Paulinho Carvalho - gitara basowa (1-4,6-9), dodatkowy wokal (7); Mario Castelo - perkusja (1-3,7), instr. perkusyjne (9); Robertinho Silva - perkusja (4,6,9), instr. perkusyjne (6-8); Beto Guedes - perkusja (8), cuatro (8); Aleuda - instr. perkusyjne (7,8); Dazinho - instr. perkusyjne (10); Telo Borges - pianino (1,6-10), elektryczne pianino (2,3), syntezator (7), dodatkowy wokal (7); Flávio Venturini - syntezator (1,9); Wagner Tiso - syntezator (6,7); Pedro Silveira Neto - klarnet (10); Danilo Caymmi - flet (10); Paulo Gonçalves - flet (10); Mauro Senise - flet (10); Celso Woltzenlogel - flet (10); Robert Arnaud - skrzypce (10); Bernardo Bessler - skrzypce (10); Carlos Eduardo Hack - skrzypce (10); Walter Hack - skrzypce (10); GianCarlo Pareschi - skrzypce (10); Alfredo Vidal - skrzypce (10); José Lana - altówka (10); Arlindo Penteado - altówka (10); Jaques Morelenbaum - wiolonczela (10); Iura Ranevsky - wiolonczela (10); Gilmar Rodrigues - dodatkowy wokal (7); Milton Nascimento - dodatkowy wokal (8)
Producent: Renato Corrêa
Komentarze
Prześlij komentarz
Komentarze niezwiązane z tematem posta lub niespełniające obowiązujących standardów nie będą publikowane. Jeśli jesteś tu nowy, przed zostawieniem komentarza najpierw zapoznaj się ze stroną FAQ oraz skalą ocen.