[Recenzja] Lô Borges - "A Via-Láctea" (1979)

Cykl wakacyjny S02E05
Salomão "Lô" Borges miał zaledwie dziesiętnaście lat, gdy zadebiutował na kultowym albumie "Clube da esquina". Choć był to efekt kolektywnej współpracy grupy brazylijskich muzyków z Minas Gerais, to właśnie jego nazwisko zostało wyróżnione na okładce obok bardziej doświadczonego Miltona Nascimento. Zupełnie zresztą zasłużenie, bo bez jego znakomitego wyczucia melodii i harmonii nie byłby to aż tak wybitny album. To właśnie on skomponował te najbardziej wyraziste utwory. Potencjał młodego twórcy dostrzegli ludzie z wytwórni, którzy wręcz zmusili go do tego, by natychmiast przygotował swój własny album. Eponimiczny "Ló Borges", mimo muzycznej jakości, nie powtórzył sukcesu "Cluba da esquina", a jego autor niemalże wycofał się z profesjonalnego grania. Przez kolejne siedem lat ograniczał się do drobnych występów na płytach innych przedstawicieli tej sceny, jak Nelson Angelo, Beto Guedes czy sam Nascimento.
Chociaż Salomão miał kilka lat, by spokojnie komponować nowe utwory, wydany po przerwie album "A Via-Láctea" zawiera nie tylko premierowy materiał. Dwa utwory powtarzają się z "Clube da esquina", oba jednak zyskały tu nieco inny charakter. Pierwotnie instrumentalny - poza wokalizą Miltona - "Clube da esquina n° 2" tutaj zyskał tekst autorstwa Márcio Borgesa, starszego brata Lô, natomiast w warstwie muzycznej mniejszą rolę odgrywa orkiestracja. W tej bardziej piosenkowej i kameralnej wersji jeszcze łatwiej docenić przepiękną melodię. Z kolei energetyczny w oryginale "Tudo que você podia ser" tu jest bardziej stonowany. Nie jest to moim zdaniem równie ekscytująca wersja, jednak doceniam inne podejście do aranżacji, zwłaszcza sposób wykorzystania akordeonu oraz dodanie jazzującego pianina elektrycznego. Zdecydowanie można stwierdzić, że na oba utwory był nowy pomysł, nie są to niepotrzebne powtórki dodane wyłącznie z powodu twórczej niemocy.
Czytaj też: [Recenzja] Lô Borges - "Lô Borges" (1972)
Premierowy repertuar z "A Via-Lactea" rozwiewa zresztą podejrzenia wobec Borgesa o kompozytorski kryzys. W porównaniu z poprzednikiem można wręcz stwierdzić, że Salomão prezentuje się tu jak bardziej dojrzały i świadomy artysta. Album jest na pewno bardziej konsekwentny estetycznie, w całości utrzymany w dość spokojnym nastroju - pogodnym, ale z tą charakterystyczną melancholią. Stylistycznie tak samo blisko tu do zachodniego popu, co do brazylijskiej tradycji, słyszalnej zwłaszcza w melodyce oraz bogatej warstwie rytmicznej. Dużo tu brzmień akustycznych, nadających folkowego nastroju, choć nie brakuje też zelektryfikowanych instrumentów, często nadających nieco jazzowego charakteru. Zgodnie z duchem epoki pojawiają się też syntezatory, na szeroką skalę wykorzystane w przeuroczym, dość intymnym nagraniu "Ela". Melodycznie to jedna z najwspanialszych tu kompozycji, choć konkurencja jest poważna, by wspomnieć tylko o żywszym "Sempre-viva", tytułowej balladzie z kwartetem fletów, niemal prog-rockowym "A olho nu", beatlesowskim "Equatorial" i… właściwie każdym z pozostałych utworów. To właściwie jak słuchanie zbioru hitów, tyle że wyjątkowo wyrafinowanych muzycznie, a przy okazji tworzących bardzo spójną całość.
"A Via-Láctea" potwierdza kompozytorski kunszt Lô Borgesa, idący tu w parze ze znakomitym wykonaniem wszystkich zaangażowanych muzyków. Salomão jest niestety także jednym z najbardziej niedocenianych kompozytorów, najczęściej wspominanym jedynie przy okazji "Clube da esquina". Tymczasem jego w pełni autorskie albumy zasługują na tyle samo uwagi.
Ocena: 9/10
Lô Borges - "A Via-Láctea" (1979)
1. Sempre-viva; 2. Ela; 3. A Via-Láctea; 4. Clube da esquina nº 2; 5. A olho nu; 6. Equatorial; 7. Vento de maio; 8. Chuva na montanha; 9. Tudo que você podia ser; 10. Olha o bicho livre; 11. Nau sem rumo
Skład: Lô Borges - wokal, gitara, pianino; Solange Borges - wokal; Wagner Tiso - syntezator, pianino, akordeon; Flávio Venturini - syntezator, pianino, dodatkowy wokal; Vermelho - syntezator, organy; Telo Borges - gitara, pianino, pianino elektryczne, dodatkowy wokal; Toninho Horta - gitara, instr. perkusyjne; Fernando Oly - gitara, dodatkowy wokal; Cláudio Venturini - gitara; Paulinho Carvalho - gitara basowa, gitara, dodatkowy wokal; Luiz Alves - gitara basowa; Hely Rodrigues - perkusja; Robertinho Silva - perkusja i instr. perkusyjne; Aleuda - instr. perkusyjne; Copinha - flet; Jorge Ferreira da Silva - flet; Jaime - flet; Celso Woltzenlogel - flet
Producent: Lô Borges
Komentarze
Prześlij komentarz
Komentarze niezwiązane z tematem posta lub niespełniające obowiązujących standardów nie będą publikowane. Jeśli jesteś tu nowy, przed zostawieniem komentarza najpierw zapoznaj się ze stroną FAQ oraz skalą ocen.