Posty

Wyświetlam posty z etykietą cykl wakacyjny

[Recenzja] Harlem River Drive - "Harlem River Drive" (1971)

Obraz
Cykl wakacyjny S02E02 Biegnąca wzdłuż wschodniego brzegu Manhattanu arteria Harlem River Drive umożliwia komunikację między centrum a bogatymi przedmieściami Nowego Jorku z pominięciem biedniejszych, zamieszkiwanych przez mniejszości ulic Harlemu i południowego Bronxu. Tym samym wpisuje się w typowy dla połowy ubiegłego wieku model urbanistyki, który przyczyniał się do utrwalania segregacji przestrzennej. Ten symbol izolacji oraz społecznych podziałów idealnie nadawał się na nazwę zespołu, którego mocno zaangażowane teksty poruszały temat nierówności, ubóstwa, rasizmu czy zaniedbywania latynoskich i afroamerykańskich społeczności. Inicjatorem tego przedsięwzięcia był pianista Eddie Palmieri, Portorykańczyk z Bronxu, a zarazem czołowy przedstawiciel muzyki afrokubańskiej oraz salsy. Celem było natomiast zrobienie czegoś całkiem przeciwnego niż trasa Harlem River Drive - połączenie różnych środowisk, kultur oraz muzycznych gatunków. Harlem River Drive nigdy nie funkcjonował jako pełnopra...

[Recenzja] Milton Nascimento - "Milagre dos peixes" (1973)

Obraz
Cykl wakacyjny S02E01 Początek tegorocznego cyklu wakacyjnego zbiega się w czasie z rekordowymi upałami - planeta ociepla się coraz szybciej, a przez brak odpowiednich działañ będzie coraz gorzej. I z tym pesymistycznym nastrojem idealnie współgra zawartość albumu "Milagre dos peixes", gdzie tropikalna żarliwość wcale nie oznacza lekkiego, wakacyjnego klimatu, a niesie przytłaczającą, podszytą niepokojem atmosferę. Na swoim pierwszym autorskim wydawnictwie od czasu bardziej kolektywnego "Clube da esquina" Milton Nascimento wyraźnie oddala się od pogodnego, piosenkowego charakteru tamtego dzieła.  "Milagre dos peixes", w przeciwieństwie do swojego słynniejszego poprzednika, wydaje się lepiej oddawać faktyczne nastroje w ówczesnej Brazylii - kraju pogrążonym w biedzie, z narastającymi nierównościami społecznymi, rządzonym przez opresyjną dyktaturę wojskową. Junta zresztą bezpośrednio wpłynęła na kształt albumu - w tamtym czasie nasiliła się cenzura sztuki i ...

[Recenzja] Flora Purim - "Stories to Tell" (1974)

Obraz
Cykl wakacyjny #8 Flora Purim jest jedną z nielicznych kobiet, którym w latach 70. udało się zaistnieć na zdominowanej przez mężczyzn scenie jazz fusion. Pomógł jej w tym charakterystyczny głos o szerokiej skali, którego używała jak instrumentu, a także muzyczna wszechstronność. Ta ostatnia wynikała poniekąd z jej multikulturowego pochodzenia. Urodziła się w Brazylii, w żydowskiej rodzinie. Oboje rodziców było klasycznie szkolonymi muzykami. Ojciec, rumuński imigrant, był skrzypkiem, matka - pianistką. W domu rozbrzmiewała głównie muzyka klasyczna, ale pod nieobecność ojca wyciągano płyty jazzowe. Siłą rzeczy Purim chłonęła też różne lokalne style, a jej debiutancki album, "Flora e "M.P.M." z 1964 roku, wypełniły interpretacje standardów bossa novy. Wkrótce potem dołączyła do jazzowego Quarteto Novo, prowadzonego przez Hermeto Pascoala i jej przyszłego męża, Airto Moreirę. W tym samym czasie władzę w Brazylii przejęła dyktatura wojskowa, na co Purim zareagowała coraz ...

[Recenzja] Manu Dibango - "Soul Makossa" (1972)

Obraz
Cykl wakacyjny #7 Tytułowy "Soul Makossa" to prawdopodobnie najczęściej samplowany, interpretowany lub parodiowany kawałek nagrany przez jakiegokolwiek twórcę z Afryki. Sięgali po niego m.in. Michael Jackson, Beyoncé, Jay-Z, Kanye West, Jennifer Lopez, Will Smith, Eminem  czy grupy A Tribe Called Quest i Public Enemy, a to dopiero początek długiej listy. Na tantiemach i procesach o nieautoryzowane wykorzystanie utworu Manu Dibango sporo zresztą zarobił, choć już oryginalna wersja była sporym przebojem m.in. w Stanach, Kanadzie, Australii, a także we Francji. "Soul Makossa" jest doskonałym przykładem stylu makossa - mieszanki jazzowych dęciaków, funkowego groove'u oraz elementów muzyki zachodnioafrykańskiej, słyszalnych zwłaszcza w partiach perkusyjnych i wokalnych. Kawałek pierwotnie ukazał się jako strona B singla "Hymne De La 8e Coupe D'Afrique Des Nations", skomponowanego z okazji piłkarskiego Pucharu Narodów Afryki, jednak to właśnie to dodatko...

[Recenzja] Jorge Ben - "África Brasil" (1976)

Obraz
Cykl wakacyjny #6 Wydany w czasie dyktatury wojskowej, rządzącej Brazylią w latach 1964-85, album "África Brasil" wpisał się w ówczesną rewolucję kulturową znaną pod hasłem Black Rio. Był to ruch w zasadzie nie tyle polityczny, co społeczno-tożsamościowy. Czarnoskóra społeczność zaczęła odkrywać swoje afrobrazylijskie dziedzictwo i celebrować je poprzez taniec oraz muzykę. Choć brzmi to niegroźnie, junta dostrzegła w tym zagrożenie - z obawy przed pojawieniem się przywódcy w stylu Malcolma X czy wytworzenia struktur podobnych do Czarnych Panter, wzmożyła prześladowania Afrobrazylijczyków. Recenzowany album przeszedł jednak przez sito cenzury, która nie dopatrzyła się tu żadnych politycznych komentarzy ani rewolucyjnych wezwań. Jorge Ben unikał takich tematów, pisząc o miłości czy piłce nożnej, choć oddaje tu także hołd afrykańskiemu dziedzictwu. To ostatnie robi również poprzez samą muzykę. W momencie nagrania "África Brasil" Jorge Ben miał wieloletnie doświadczenie...

[Recenzja] James Brown - "Sex Machine" (1970)

Obraz
Cykl wakacyjny #5 Zasługi dla rozwoju muzyki nie zawsze - właściwie to niezbyt często - idą w parze z prawdziwym sukcesem komercyjnym. Z Jamesem Brownem sprawa ma się jednak całkiem inaczej. Artysta jest jedną z największych ikon popu, autorem wielu singlowych i płytowych hitów, a zarazem prekursorem kilku nowych stylów Jako jeden z pierwszych łączył ekstatyczny śpiew gospel z energią rhythm and bluesa, w wyniku czego powstała muzyka soul; on sam zaś zyskał przydomek ojca chrzestnego soulu . Następnie już samodzielnie postanowił położyć większy nacisk na groove i bardziej tameczną rytmikę, tworząc stylistykę funku. W twórczości Browna można też doszukać się korzeni hip-hopu; jest zresztą ponoć najczęściej samplowanym twórcą. Zasłynął także jako charyzmatyczny wokalista i frontman - jego ekspresyjne występy były prawdziwym show, tak chętnie kopiowanym póżniej przez rockmanów. Był też w końcu najciężej pracującym człowiekiem w branży , w latach 60. wydając po 4-5 albumów z premierowym ma...

[Recenzja] Milton Nascimento & Lô Borges - "Clube da esquina" (1972)

Obraz
Cykl wakacyjny #4 Chociaż w przypadku większości kontynentów wybór tego jednego, najważniejszego albumu jest zadaniem praktycznie niewykonalnym, Ameryka Południowa jest tu pewnym wyjątkiem. Nie ze względu na mały wybór, lecz fakt, że żadna inna płyta nie spotkała się z takim uznaniem na świecie, jak "Clube da esquina" Miltona Nacimento i Lô Borgesa. Co ciekawe, w samej Brazylii, skąd pochodzili muzycy, z początku przyjęcie było bardzo chłodne. Wielu krytykom nie spodobał się międzynarodowy charakter muzyki, nie rozumieli szalonego eklektyzmu - obejmującego tak różne wpływy, jak zachodnia muzyka klasyczna, jazz czy Beatlesi - a odbioru z pewnością nie ułatwiał ponad godzinny czas trwania. Spore zainteresowanie wzbudziły natomiast egzemplarze eksportowane do Stanów, gdzie międzygatunkowa i międzykulturowa mieszanka okazała się wielkim atutem, a album zaczęto otaczać coraz większym kultem. Z czasem doceniono go jednak także w Brazylii. Tytuł "Clube da esquina", dosłown...

[Recenzja] Parliament - "Mothership Connection" (1975)

Obraz
Cykl wakacyjny #3 Pomysł, że czarnoskóry człowiek poleci w kosmos, w połowie lat 70. brzmiał - zwłaszcza dla afroamerykańskiej społeczności, wciąż walczącej o swoje prawa na Ziemi - raczej jak coś z gatunku science fiction. Podobne przemyślenia były dla George'a Clintona, lidera kolektywu Parliament-Funkadelic, punktem wyjścia do stworzenia jednego z najsłynniejszych dzieł afrofuturyzmu, albumu "Mothership Connection". Wysyłaliśmy [w tekstach] naszych   tam, gdzie nikt by się ich nie spodziewał, jak do Białego Domu  - tłumaczył Clinton.  To sobie pomyślałem: a może jeszcze dalej? Gdzie nikt nie pomyśli, że czarny się znajdzie - w kosmos. Ja zawsze lubiłem Star Trek, więc zrobiliśmy numer, że alfons siedzi w statku kosmicznym w kształcie Cadillaca, no i wrzuciliśmy te wszystkie groove'y jak u Jamesa Browna, ale z ulicznym gadaniem, takim naszym slangiem z getta .  Na potrzeby "Mothership Connection" - pierwszego funkowego albumu koncepcyjnego - powstała cała ...

[Recenzja] Tony Allen with the Africa 70 - "Jealousy / Progress" (2000)

Obraz
Cykl wakacyjny #2 Choć większość profitów z działalności nigeryjskiej grupy Africa 70 przypadała Feli Kutiemu, twórcą jej charakterystycznego stylu był tak naprawdę Tony Allen. To ten znakomity, do dziś inspirujący perkusista, łącząc w swojej grze jazzowe wyrafinowanie Maxa Roacha czy Arta Blakeya, funkowy puls sekcji rytmicznej Jamesa Browna oraz różne opierające się na polirytmii, zachodnioafrykańskie style, stworzył fundamenty afrobeatu. W zespole Kutiego pełnił rolę dyrektora artystycznego, a jego pozycja była na tyle silna, że sam mógł wymyślać swoje partie do kompozycji frontmana. Ten zresztą nierzadko pisał pod konkretny rytm zasugerowany przez Allena. Stopniowo jednak narastał miedzy muzykami konflikt o adekwatne wynagrodzenie. Kryzys udało się czasowo zażegnać, gdy Fela umożliwił Tony'emu nagranie własnych kompozycji oraz wydanie ich pod swoim nazwiskiem. Na przestrzeni kilku lat ukazały się trzy albumy: "Jealousy" (1975), "Progress" (1977) oraz "N...

[Recenzja] Wayne Shorter featuring Milton Nascimento - "Native Dancer" (1975)

Obraz
Cykl wakacyjny #1 Latem chętniej sięgam po lżejszą, pogodniejszą muzykę, jak funk i soul, afrobeat, dub i reggae, a ostatnio także MPB - música popular brasileira. O tej ostatniej jeszcze tu nie pisałem, a na pierwszą recenzje wybrałem ostrożnie płytę artysty, najbardziej kojarzonego z całkiem inną muzyką, którego dokonania niejednokrotnie już omawiałem. Jazzowy saksofonista Wayne Shorter zaczynał u boku Arta Blakeya, a następnie rozwijał jazz modalny i kształtował fusion w kwintecie Milesa Davisa. Na swoich własnych albumach początkowo oddawał hołd Johnowi Coltrane, by z czasem bardziej zelektryfikować swoją muzykę. Już pod koniec lat 60. zdarzały mu się pojedyncze kawałki o latynoskim zabarwieniu, a bardziej zdecydowanie poszedł w tym kierunku z grupą Weather Report. Największy krok, ku pełnemu zintegrowaniu północnoamerykańskiej tradycji jazzowej z południowoamerykańskimi tradycjami ludowymi i popowymi, wykonał jednak na płycie "Native Dancer". Już sam skład stanowi miesza...