[Recenzja] Harlem River Drive - "Harlem River Drive" (1971)

Cykl wakacyjny S02E02
Biegnąca wzdłuż wschodniego brzegu Manhattanu arteria Harlem River Drive umożliwia komunikację między centrum a bogatymi przedmieściami Nowego Jorku z pominięciem biedniejszych, zamieszkiwanych przez mniejszości ulic Harlemu i południowego Bronxu. Tym samym wpisuje się w typowy dla połowy ubiegłego wieku model urbanistyki, który przyczyniał się do utrwalania segregacji przestrzennej. Ten symbol izolacji oraz społecznych podziałów idealnie nadawał się na nazwę zespołu, którego mocno zaangażowane teksty poruszały temat nierówności, ubóstwa, rasizmu czy zaniedbywania latynoskich i afroamerykańskich społeczności. Inicjatorem tego przedsięwzięcia był pianista Eddie Palmieri, Portorykańczyk z Bronxu, a zarazem czołowy przedstawiciel muzyki afrokubańskiej oraz salsy. Celem było natomiast zrobienie czegoś całkiem przeciwnego niż trasa Harlem River Drive - połączenie różnych środowisk, kultur oraz muzycznych gatunków.
Harlem River Drive nigdy nie funkcjonował jako pełnoprawny zespół ze stałym składem. Palmieri wykorzystał ten szyld ledwie kilka razy, otaczając się różnymi przedstawicielami afrokubańskiej sceny Bronxu oraz jazzmanami i funkowymi muzykami z Harlemu. Poza eponimicznym albumem studyjnym z 1971 roku, nazwa pojawiła się jeszcze na wydanej rok później koncertówce "Recorded Live at Sing Sing" oraz niealbumowym singlu z 1975 roku. Wydawnictwa te nie odniosły sukcesu w momencie wydania, natomiast z czasem zyskały uznanie, częściowo za sprawą samplujących je DJ-ów. Pełnowymiarowy debiut to pięć utworów zarejestrowanych przez Palmieriego w różnych składach - jedynie saksofonista Ronnie Cuber, wokalista Jimmy Norman i dwuosobowy chórek towarzyszą mu we wszystkich nagraniach. W sesji wzięli też udział tacy muzycy, jak trębacz Randy Brecker, puzonista Bruce Fowler, perkusista Bernard Purdie czy gitarzysta Cornell Dupree.
Efektem zebrania instrumentalistów z różnych środowisk jest oryginalna fuzja muzyki latynoskiej, funku, soulu, jazzu oraz psychodelii. Oczywiście, już wcześniej łączono ze sobą poszczególne z tych inspiracji, ale raczej nie wszystkie naraz. Tu też proporcje między nimi zależą od utworu. Piosenkowy otwieracz płyty "Harlem River Drive (Theme Song)" łączy latynoski klimat z soulowo żarliwymi wokalami, w tle rozbrzmiewają psychodeliczne organy, a w drugiej połowie uaktywniają się jazzowe dęciaki. Niespełna trzyminutowy "If (We Had a Peace Today)" to z kolei natchniona ballada soulowa, z bardziej wypukloną gitarą, mocnym groove'em basu oraz ponownie ujazzawiającą nagranie sekcją dętą. Dwa kolejne, wyraźnie już dłuższe utwory mają już bardziej swobodną formę. Intensywniejszy "Idle Hands" to przede wszystkim ostinatowy, funkowy groove oraz zadziorne partie gitary i dęciaków, tworzące gęsty klimat miejskiej dżungli - prawie jak z późniejszego "On the Corner" Milesa Davisa. "Broken Home" dla odmiany jest subtelniejszy, a zarazem najbliższy estetyki jazz fusion, choć wciąż nieco psychodeliczny, a istotną rolę pełni soulowy śpiew. Bardziej zwarty i piosenkowy finał albumu, "Seeds of Life", to z kolei ekstatyczna mieszanka funkowych i afrokubańskich wpływów, najbardziej taneczny moment płyty.
"Harlem River Drive" to płyta, która szczególnie powinna spodobać się miłośnikom np. Sly & the Family Stone, Funkadelic, bardziej funkowych dokonań Milesa Davisa czy Jimiego Hendrixa, latynoskiego jazzu Chicka Corei, ogólnie różnych mieszanek gatunkowych zahaczających o soul, funk czy muzykę latynoską. Stylistyczna fuzja nowojorskich środowisk kulturowych, jakiej dokonał tu Eddie Palmieri, wypada bardzo naturalnie i spójnie, nawet pomimo dużego zróżnicowania utworów.
Ocena: 8/10
Harlem River Drive - "Harlem River Drive" (1971)
1. Harlem River Drive (Theme Song); 2. If (We Had Peace Today); 3. Idle Hands; 4. Broken Home; 5. Seeds of Life
Skład: Jimmy Norman - wokal; Eddie Palmieri - pianino; Ronnie Cuber - saksofon sopranowy, saksofon barytonowy; Charlie Palmieri - organy (1,4); Robert Bianco - gitara (1,4); Victor Venegas - gitara basowa (1,4,5); Reggie Ferguson - perkusja (1); Nick Marrero - instr. perkusyjne (1,3), perkusja (4); Eladio Perez - kongi (1,3,5); Burt Collins - trąbka (2); Bruce L. Fowler - puzon (2,3); Cornell Dupree - gitara (2,3,5); Gerald Jemmott - gitara basowa (2,3); Dean Robert Pratt - perkusja (2); Dick Meza - saksofon tenorowy (3,5); Bernard Purdie - perkusja (3,5); Manny Oquendo - instr. perkusyjne (4,5); Randy Brecker - trąbka (5); Barry Rogers - puzon (5); Bob Mann - gitara (5); Andy Gonzalez - gitara basowa (5); Marilyn Hirscher, Allan Taylor - dodatkowy wokal
Producent: Lockie Edwards i Eddie Palmieri
Komentarze
Prześlij komentarz
Komentarze niezwiązane z tematem posta lub niespełniające obowiązujących standardów nie będą publikowane. Jeśli jesteś tu nowy, przed zostawieniem komentarza najpierw zapoznaj się ze stroną FAQ oraz skalą ocen.