[Recenzja] Trevor Dunn's Trio-Convulsant avec Folie à Quatre - "Séances" (2022)

Trevor Dunn zaczynał karierę basisty u boku Mike'a Pattona w początkowo metalowym, później eklektycznym Mr. Bungle. W kolejnych latach miewał epizody zarówno bardziej rockowe - przewinął się przez inne projekty Pattona (Fantômas, Tomahawk) czy skład Melvins - jak i zdecydowanie jazzowe. Szczególnie często wspomaga Johna Zorna, chociażby w jego najciekawszym chyba projekcie Electric Masada. Prowadzi też własne Trio-Convulsant, w którego oryginalnym wcieleniu znaleźli się mało znani gitarzysta Adam Levy i perkusista Kenny Wollesen. Album "Debutantes & Centipedes" z 1999 roku wydawał się efemerycznej projektem, ale Dunn powrócił do tej nazwy pięć lat później, przy okazji "Sister Phantom Owl Fish", nagranego już z Mary Halvorson na gitarze oraz Chesem Smithem na bębnach. Ten sam skład wraca na trzeciej, tegorocznej płycie "Séances", chociaż wzbogacony o dodatkowy kwartet - w połowie smyczkowy (Carla Kihlstedt na skrzypcach i altówce, Mariel Roberts na wiolonczeli), a w połowie dęty (Anna Webber na fletach, Oscar Noriega na klarnetach). Nie są to jednak występy gościnne. Pomiędzy triem i kwartetem panuje pełne równouprawnienie.
"Sêances" odchodzi od stylistyki poprzednika, na którym rozwiązania należące do jazzowego idiomu wzbogacono momentami o wręcz metalowym charakterze. Nowy album przynosi muzykę bardziej kameralną, choć niepozbawioną eklektyzmu, energii i miejscami ciężaru. Już w otwieraczu pojawia się ciekawe zestawienie m.in. pastoralnych partii fletu, brutalnie przesterowanego basu, atonalnych smyczków oraz jazzującej gitary z tymi typowymi dla Halvorson manipulacjami. Kolejny na trackliście "Saint-Médard" to granie jeszcze bardziej złożone, w tych bardziej poukładanych momentach przypominające trochę wczesny Mahavishnu Orchestra, ale w środkowej części freejazzowo rozluźnione. W bardziej kameralne rejony septet podąża w środkowej części płyty. "Restore All Things", "1733" i "The Asylum's Guilt" momentami przywołują pewne skojarzenia z XX-wieczną poważną awangardą, nie odchodząc jednak całkiem od jazzowych i rockowych korzeni muzyków. Wstęp "Eschatology" sugeruje kolejny tego typu utwór, jednak po chwili na pierwszy plan wybijają się elementy jazzowe, przede wszystkim w warstwie rytmicznej oraz partiach Webber, Noriegi i Halvorson. Podoba mi się, że w żadnym z tych utworów liderujący Dunn nie próbuje przyćmić pozostałych muzyków - choć nie ogranicza się też do grania minimum - dzięki czemu udaje się w pełni wykorzystać możliwości tego składu. Lider ma jednak okazję zabłysnąć w solowym wstępie finałowego "Thaumaturge", gdzie dopiero po chwili do basu dołączają kolejne instrumenty, tworząc wspólnie bardzo ładny, pastoralny nastrój.
Poszerzenie składu okazało się znakomitym pomysłem, dzięki czemu muzyka Convulsant zyskała większej barwności oraz różnorodności. Chociaż z opisu poszczególnych utworów można wnioskować, że album jest przesadnie eklektyczny i prawie nic się tutaj ze sobą nie klei, to podczas odsłuchu mam zupełnie inne wrażenie, że te nagrania idealnie się dopełniają. Jest to też jeden z tych albumów, które przy kolejnych przesłuchaniach mogą zyskiwać, ponieważ odkrywa się na nich coraz to nowsze rzeczy. Trevor Dunn dostarczył na tę sesję dobry materiał, ale całość nie byłaby tak udana, gdyby nie inwencja wszystkich siedmiorga muzyków. A wśród nich są przecież takie nazwiska, jak Mary Halvorson i Anna Webber - dwie kobiety należące do największych przedstawicieli jazzu XXI wieku. Ta pierwsza jest zresztą bardzo aktywna fonograficznie w tym roku, co nie przeszkadza utrzymać wysokiego poziomu kolejnych wydawnictw.
Ocena: 8/10
Trevor Dunn's Trio-Convulsant avec Folie à Quatre - "Séances" (2022)
1. Secours Meurtriers; 2. Saint-Médard; 3. Restore All Things; 4. 1733; 5. The Asylum's Guilt; 6. Eschatology; 7. Thaumaturge
Skład: Trio-Convulsant: Trevor Dunn - gitara basowa; Mary Halvorson - gitara; Ches Smith - perkusja i instr. perkusyjne; Folie à Quartet: Anna Webber - flet altowy, flet C; Oscar Noriega - klarnet basowy, klarnet Bb; Carla Kihlstedt - skrzypce, altówka; Mariel Roberts - wiolonczela
Producent: Trevor Dunn
Komentarze
Prześlij komentarz
Komentarze niezwiązane z tematem posta nie będą publikowane. Jeśli jesteś tu nowy, przed zostawieniem komentarza najlepiej zapoznaj się ze stroną FAQ oraz skalą ocen.