17 grudnia 2018

[Recenzja] Wayne Shorter - "Super Nova" (1969)



Muzykę jazzową - przynajmniej tę graną z pomocą elektrycznych instrumentów - można podzielić na przed i po "Bitches Brew". Album Milesa Davisa okazał się niezwykle inspirujący, a jego wpływ słychać praktycznie na wszystkich późniejszych wydawnictwach z nurtu fusion. Wielu muzyków, którzy współpracowali w tamtym czasie z trębaczem, założyło własne zespoły, w których rozwijały jego koncepcje. Choć na myśl w pierwszej kolejności przychodzą dokonania Herbiego Hancocka czy grup Mahavishnu Orchestra, Weather Report i Return to Forever, bezsprzecznie pierwszym wydawnictwem czerpiącym z "Bitches Brew" jest solowy album Wayne'a Shortera, "Super Nova".

Zaledwie osiem dni po zakończeniu nagrań na album Davisa, 29 sierpnia 1969 roku, saksofonista zorganizował własną sesję. Zaprosił kilku muzyków, z którymi grał na "Bitches Brew" - Johna McLaughlina, Chicka Coreę (tutaj występującego w nietypowej dla siebie roli... perkusisty) i Jacka DeJohnette'a - a także gitarzystę Sonny'ego Sharrocka, perkusjonalistę Airo Moreirę (obaj wkrótce potem także wsparli Davisa) oraz basistę Miroslava Vitouša. Muzycy zarejestrowali wówczas cztery utwory. O tym, że cała sesja została zorganizowana w pośpiechu, świadczy fakt, że tylko kompozycja "Supernova" była zupełnie nowa. Pozostałe trzy - "Swee-Pea", "Water Babies" i "Capricorn" - zostały po raz pierwszy zarejestrowane już w czerwcu 1967 roku przez tzw. Drugi Wielki Kwintet Milesa Davisa (ale tamtych wersji nie wydano aż do 1976 roku, gdy ukazały się na kompilacji "Water Babies"). Tutaj oczywiście zostały przearanżowane na niemal zupełnie inne, elektryczne instrumentarium i wykonane z większą swobodą, co znacząco zmieniło ich charakter. Wpływ "Bitches Brew" słychać przede wszystkim w brzmieniu (choć tutaj nie jest aż tak potężne), jednak niemalże freejazzowe solówki lidera i jakby proto-no-wave'owe partie gitar dodają unikalności.

Kolejna sesja odbyła się 2 września, w podobnym składzie, ale już bez udziału McLaughlina. Zarejestrowano wówczas tylko dwa nagrania. "More Than Human" ma najbardziej freejazzowo-nowave'owy charakter i doskonale uzupełnia utwory z poprzedniej sesji. Ale już "Dindi" jest nagraniem w nieco innym stylu. To interpretacja standardu bossa nova, autorstwa Antônia Carlosa Jobima. O ile początek i zakończenie, z intrygującymi partiami perkusjonalii na pierwszym planie, pasują do reszty albumu za sprawą gitarowo-saksofonowych dysonansów, tak środkowy fragment - z gitarowo-wokalnym duetem Waltera i Marii Bookerów (występujących tylko w nim) - wydaje się kompletnie wyrwany z kontekstu, jakby przypadkiem ktoś wkleił tu fragment zupełnie innego wydawnictwa. Naprawdę nie rozumiem po co tutaj ta wstawka, nie pasuje ona do niczego, ani nie podoba mi się sama w sobie (ale to pewnie przez ogólną niechęć do muzyki latynoskiej). Może chodziło o wyrównanie długości obu stron płyty winylowej, a muzycy dostarczyli za mało materiału. Tak czy inaczej, trochę psuje to odbiór całości.

Według najbardziej wiarygodnych źródeł, "Super Nova" ukazał się jeszcze w 1969 roku (choć dokładna data lub chociaż miesiąc nie są nigdzie podane), a więc na co najmniej trzy miesiące przed "Bitches Brew", który wydano dopiero pod koniec marca 1970 roku. Jest to oczywiście prawdopodobne, skoro sesje nagraniowe odbyły się na przełomie sierpnia i września, jednak zwykle Blue Note wydawała z większym opóźnieniem (poprzedni album Shortera, "Schizophrenia", ukazał się ponad dwa lata po nagraniu). Możliwe jednak, że przedstawiciele wytwórni po prostu dostrzegli potencjał tego albumu i nowatorstwo, dlatego spieszyli się, żeby wydać go jak najszybciej, może nawet celowo wyprzedzając premierę "Bitches Brew".  

Ocena: 9/10



Wayne Shorter - "Super Nova" (1969)

1. Supernova; 2. Swee-Pea; 3. Dindi; 4. Water Babies; 5. Capricorn; 6. More Than Human

Skład: Wayne Shorter - saksofon sopranowy; Sonny Sharrock - gitara; John McLaughlin - gitara (1,2,4,5); Miroslav Vitouš - kontrabas; Jack DeJohnette - perkusja, zanza; Chick Corea - perkusja, wibrafon; Airto Moreira - instr. perkusyjne; Niels Jakobsen - klawesy; Walter Booker - gitara (3); Maria Booker - wokal (3)
Producent: Alfred Lion


3 komentarze:

  1. "Super Nova" czerpała z "Bitches Brew", zanim ukazał się "Bitches Brew" - czyli niejako, "zanim to było modne" :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Swoją drogą, skąd niechęć do muzyki latynoskiej? ;) Muzyka jak muzyka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka pstrokata i gorąca, zupełnie nie mój klimat ;)

      Usuń

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.