28 października 2012

[Recenzja] Metallica - "Master of Puppets" (1986)



Jeden z najsłynniejszych albumów metalowych. Cieszący się uznaniem także wśród osób nie słuchających tak ciężkiej muzyki na co dzień. To dlatego, że "Master of Puppets" to nie tylko metalowe łojenie, ale także przemyślane kompozycje i dobre melodie. Styl zespołu dojrzał, podobnie jak sami muzycy (w końcu zmężniał głos Hetfielda), co słychać nawet w tych bardziej agresywnych utworach. "Master of Puppets" nie wziął się jednak znikąd. Zespół po prostu rozwinął pomysły z poprzedniego longplaya.

Nawet struktura albumu jest niemal identyczna. Zwłaszcza pierwsza strona: na otwarcie rozpędzony, agresywny utwór z akustycznym wstępem ("Battery"), potem utwór tytułowy ("Master of Puppets"), następnie bardziej melodyjny kawałek ("The Thing That Should Not Be") i na koniec mocna ballada ("Welcome Home (Sanitarium)"). Każdy z nich brzmi dużo dojrzalej od swojego pierwowzoru. I o ile dwa ostatnie stawiam mniej więcej na równi z ich odpowiednikami z "Ride the Lightning", tak dwa pierwsze zdecydowanie wyżej. Niestety, druga strona znów wypada słabiej - zespół ponownie wrzucił tutaj parę wypełniaczy ("Disposable Heroes" i "Leper Messiah" - oba nieco ciekawsze od odpowiedników z poprzednika, ale i tak średnie) i długi utwór instrumentalny ("Orion", który nie oferuje niczego ciekawego, poza solówką Burtona). Poza tym, na poprzednim albumie pomiędzy słabszymi utworami umieszczony był świetny "Creeping Death", a tutaj ledwie przyzwoity "Damage Inc." (obok otwieracza najbardziej agresywny fragment albumu).

Mimo powtórzenia sprawdzonego schematu, "Master of Puppets" to naprawdę udany album, ciekawie rozwijający patenty z poprzednika. Znalazły się tu jedne z najbardziej rozpoznawalnych -i najlepszych - utworów zespołu. Choć nie obyło się też bez kilku słabszych momentów.

Ocena: 8/10



Metallica - "Master of Puppets" (1986)

1. Battery; 2. Master of Puppets; 3. The Thing That Should Not Be; 4. Welcome Home (Sanitarium); 5. Disposable Heroes; 6. Leper Messiah; 7. Orion; 8. Damage Inc.

Skład: James Hetfield - wokal i gitara; Kirk Hammet - gitara; Cliff Burton - bass; Lars Ulrich - perkusja
Producent: Metallica i Flemming Rasmussen


1 komentarz:

  1. Na tym krążku kończy się dla mnie wielka Metallica. Następne 2 płyty mimo że udane, nie prezentowały już takiego poziomu. Przynajmniej na żywo dalej prezentowali wyborny poziom (tak do początku lat 90). W ogóle odnoszę wrażenie, że po śmierci Cliffa to nie był już ten sam zespół. Wielka strata.

    A "Master of Puppets" wiadomo - klasyka (choć odrobinę bardziej cenię poprzednika).

    OdpowiedzUsuń

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.