[Recenzja] EABS - "Reflections of Purple Sun" (2024)

Najlepszy EABS to ten uwspółcześniający dzieła nieżyjących jazzmanów, jak na debiutanckim "Repetitions" z kompozycjami Krzysztofa Komedy oraz "Discipline of Sun Ra". Ewentualnie ten wdający się w pełnowymiarową współpracę z innym składem, co dotąd zdarzyło się jednak tylko na zeszłorocznym "In Search of a Better Tomorrow" z Jaubi. Najwyraźniej sami muzycy doskonale zdają sobie sprawę, w czym są najlepsi, bo "Reflections of Purple Sun", ich piąty samodzielny album, jest zarazem trzecim opartym na kompozycjach napisanych wiele lat temu przez kogoś zupełnie innego,
Tym razem na warsztat także wzięto kompozycje jednego artysty, ale po raz pierwszy pochodzące tylko z jednego albumu. Wybór padł na obchodzący w zeszłym roku swoje pięćdziesięciolecie "Purple Sun" Tomasza Stańki. To płyta stojąca w cieniu fantastycznych wydawnictw trębacza z serii "Polish Jazz" czy tych nagrywanych dla ECM. A moim zdaniem jest to najwybitniejsze dokonanie Stańki. Wręcz najlepszy polski jazz lat 70. i drugi najlepszy w ogóle, ustępując jedynie "Astigmatic" Komedy. Na tym ostatnim zresztą Stańko też zagrał.
Tomasz Stańko, wraz ze swoim kwintetem - który wówczas współtworzyli Zbigniew Seifert, Janusz Muniak, Janusz Stefański oraz nowy basista Hans Hartmann - zarejestrował "Purple Sun" w marcu 1973 roku, podczas kilkunastomiesięcznego objazdu Europy Zachodniej. Płyta została wydana w małej niemieckiej wytwórni Calig i doczekała się zaledwie dwóch wznowień, obu na kompaktach, opublikowanych przez nieduże polskie wytwórnie. Efektem jest dość kuriozalna sytuacja, że oryginalnej wersji tego materiału nie ma w oficjalnym streamingu, ale jest jego współczesna interpretacja. Z dostępnością fizycznych wydań też nie jest najlepiej.
Oryginalny "Purple Sun" był zwieńczeniem działalności kwintetu Stańki i jego wooden music - nazwanej tak, ponieważ każdy instrument w tym składzie, poza trąbką lidera, był drewniany (także saksofon, zaliczany do dętych drewnianych ze względu na stroik). Na tym etapie zespół był już daleko od jazzu free z okresu własnego "Music for K", a bliżej stylistyki proponowanej przez Milesa Davisa na "Bitches Brew".
Czytaj też: [Recenzja] EABS - "Discipline of Sun Ra" (2020)
Muzycy EABS postanowili oczywiście - podobnie, jak w przypadku Komedy i Sun Ra - uwspółcześnić ten materiał. "Boratka" to jeszcze względnie bezpieczne wprowadzenie, bo istotną rolę odgrywają tu saksofon Olafa Węgiera i trąbka Jakuba Kurka o zdecydowanie jazzowym charakterze, w których partiach pobrzmiewają melodie z pierwowzoru. Dęciaki zestawiono tu jednak z nowocześniejszą, wręcz taneczną warstwą rytmiczną, z szybkim beatem Marcina Raka, chill-outowym basem Pawła Stachowiaka oraz syntezatorem Latarnika. We "Flute's Ballad", mimo teraźniejszego brzmienia, udało się całkiem udanie oddać subtelny nastrój pierwowzoru i nie wprowadzono istotnych zmian w melodii. Największa różnica to obecność partii pianina - nie byle jakiego, bo instrument ten należał do Tomasza Stańki.
Większe zaskoczenie przynosi "My Night, My Day", który z grania bliskiego davisowego fusion przeobraził się w coś bliższego techno, z jednostajnym, tanecznym beatem automatu perkusyjnego oraz też raczej repetycyjnymi partiami syntezatora. Fakt, da się tu rozpoznać temat oryginału, ale to czysto klubowe granie, zresztą w swojej stylistyce naprawdę dobre. Tak właśnie powinno przerabiać się cudze kompozycje, nadawać im zupełnie innego charakteru.
"Flair" i "Purple Sun" są już bliższe pierwszego nagrania, łącząc jazzowe dęciaki - a w przypadku tego drugiego także pianino - ze współcześniejszą, bardziej taneczną sekcją rytmiczną. W finałowym nagraniu pojawia się też solówka na brzmiącym bardzo retro Moogu. W obu natomiast rozpoznanie motywów z oryginalnych wersji nie dostarcza żadnych trudności. Pomiędzy tymi dwoma utworami pojawia się jeszcze jeden dodatkowy, którego na stańkowym "Purple Sun" nie było i nie jest jego kompozycją. To jednak tylko perkusyjna (w końcówce pojawia się też freejazzowy saksofon) miniatura dedykowana Stefańskiemu, sprawnie zagrana, ale tak naprawdę niewiele tu wnosząca.
Nie rozpatrywałbym "Reflections of Purple Sun" w takich kategoriach, czy jest to lepsza, czy gorsza wersja albumu Tomasza Stańki. Muzycy EABS nadali tym kompozycjom typowego dla siebie brzmienia i odświeżyli je na tyle, że rezultat broni się jako samodzielny album. Zapewne jest to też płyta, która dla młodszych słuchaczy, niemających jeszcze wiele do czynienia z jazzem, może być znacznie łatwiejsza do załapania niż oryginał.
Ocena: 8/10
Nominacja do płyt roku 2024
EABS - "Reflections of Purple Sun" (2024)
1. Boratka; 2. Flute's Ballad; 3. My Night, My Day; 4. Flair; 5. Introduction (for Janusz Stefański); 6. Purple Sun
Skład: Marek "Latarnik" Pędziwiatr - instr. klawiszowe; Olaf Węgier - saksofon tenorowy, klarnet basowy, instr. perkusyjne; Jakub Kurek - trąbka, syntezator; Paweł "Wuja HZG" Stachowiak - gitara basowa; Marcin Rak - perkusja, automat perkusyjny
Producent: Sebastian Jóźwiak
Komentarze
Prześlij komentarz
Komentarze niezwiązane z tematem posta nie będą publikowane. Jeśli jesteś tu nowy, przed zostawieniem komentarza najlepiej zapoznaj się ze stroną FAQ oraz skalą ocen.