8 sierpnia 2018

[Recenzja] Herbie Hancock - "V.S.O.P." (1977)



"V.S.O.P." to zapis bezprecedensowego występu Herbiego Hancocka na nowojorskiej edycji Newport Jazz Festival, 29 czerwca 1976 roku. Nowatorstwo tego koncertu polegało na tym, że lider wystąpił w towarzystwie kolejno trzech różnych składów, z każdym z nich grając inną odmianę jazzu. Dzięki temu, "V.S.O.P." stanowi swego rodzaju podsumowanie i przegląd dotychczasowej kariery klawiszowca.

Występ rozpoczął się od solowego popisu Herbiego na pianinie elektrycznym ("Piano Introduction"). Następnie dołączają do niego muzycy, z którymi tworzył Drugi Wielki Kwintet Milesa Davisa - Wayne Shorter, Ron Carter i Tony Williams. Zabrakło tylko samego Davisa. Trębacz początkowo był zainteresowany udziałem w tym występie, ale doszedł do wniosku, że nie powinien udzielać się jako sideman swojego dawnego sidemana. Ostatecznie jego miejsce zajął Freddie Hubbard, który w latach 60. często występował na solowych albumach Hancocka, m.in. na "Maiden Voyage" (na którym udzielali się także Williams i Carter). Muzycy zagrali z tego albumu dwa utwory: tytułowy i "Eye of the Hurricane" (pierwszy w wersji prawie dwukrotnie dłuższej od studyjnego pierwowzoru, drugi ponad trzykrotnie dłuższej), a ponadto sięgnęli po kompozycję Shortera "Nefertiti" (z tak samo zatytułowanego albumu Davisa). Wykonanie jest porywające, wyraźnie słychać chemię panującą pomiędzy instrumentalistami. Muzykom tak dobrze się razem grało, że postanowili kontynuować współpracę. Kwintet przyjął nazwę V.S.O.P. i pozostawił po sobie kilka koncertówek, a nawet jeden album studyjny.

Kolejna część występu to powrót składu Mwandishi - jako sekstet z Benniem Maupinem, Eddiem Hendersonem, Julianem Priesterem, Busterem Williamsem i Billym Hartem (natomiast bez Patricka Gleesona). Muzycy zaczęli jednak od starszego utworu "Toys" z albumu "Speak Like a Child", który Hancock nagrał z zupełnie innym składem (ale który był stałym punktem występów Mwandishi). Choć utwór został znacznie rozbudowany i wzbogacony elektrycznym pianinem, nie przypomina kosmicznego jazzu z albumów tego składu. Dopiero w "You'll Know When You Get There" z "Mwandishi", zaprezentowanym w nieco skróconej wersji, pojawia się trochę tego klimatu, a w drugiej części robi się nawet bardziej eksperymentalnie. Ogólnie ta część występu mocno rozczarowuje - jest dużo bardziej zachowawcza, niż można by się spodziewać po tym składzie. Repertuar też mógłby być lepiej dobrany. Utwory w rodzaju "Ostinato" lub "Hornets" byłyby o wiele bardziej reprezentacyjne dla tego etapu kariery Herbiego. Przyczepić nie można się natomiast do samej gry muzyków i interakcji między nimi.

Ostatnia część występu to już Hancock w pełni zelektryfikowany, jazz-funkowy. Towarzyszy mu skład z najnowszego wówczas albumu "Secrets", a więc: Bennie Maupin, Paul Jackson, Wah Wah Watson, Ray Parker, James Levi i Kenneth Nash. Muzycy zaprezentowali rozbudowane wersje kawałków "Hang Up Your Hang Ups" (z "Man-Child") i "Spiders" (z "Secrets"), które na żywo znacznie zyskują, są bardziej swobodne i większą rolę odgrywa w nich zespołowa improwizacja. Z funkowych przebojów zmieniły się w porywające utwory fusion, z długimi solowymi popisami na tle intensywnej, gęstej gry sekcji rytmicznej, wciąż jednak nadającej tanecznego charakteru.

"V.S.O.P." może być dobrym wstępem do poznawania twórczości Herbiego Hancocka i - w zależności od tego, która część najbardziej się spodoba - wskazówką, po które albumy sięgnąć następnie. Natomiast dla osób, które już znają wcześniejsze dokonania klawiszowca, jest to świetne dopełnienie.

Ocena: 8/10



Herbie Hancock - "V.S.O.P." (1977)

LP1: 1. Piano Introduction; 2. Maiden Voyage; 3. Nefertiti; 4. Introduction of Players / Eye of the Hurricane
LP2: 1. Toys; 2. Introductions; 3. You'll Know When You Get There; 4. Hang Up Your Hang Ups; 5. Spider

Skład: Herbie Hancock - instr. klawiszowe; Freddie Hubbard - trąbka i skrzydłówka (LP1: 2-4); Wayne Shorter - saksofon (LP1: 2-4); Ron Carter - kontrabas (LP1: 2-4); Tony Williams - perkusja (LP1: 2-4); Eddie Henderson - trąbka i skrzydłówka (LP2: 1,3); Bennie Maupin - flet (LP2: 1,3), saksofon (LP2: 4,5); Julian Priester - puzon (LP2: 1,3); Buster Williams - kontrabas (LP2: 1,3); Billy Hart - perkusja (LP2: 1,3); Wah Wah Watson - gitara (LP2: 4,5); Ray Parker, Jr. - gitara (LP2: 4,5); Paul Jackson - bass (LP2: 4,5); James Levi - perkusja (LP2: 4,5); Kenneth Nash - instr. perkusyjne (LP2: 4,5)
Producent: David Rubinson


3 komentarze:

  1. Tytuł kojarzy mi się z WOŚP p.Owsiaka.A tak naprawde to nie słyszałem o tej płycie(do pewnego czasu),ale wątpie że by b yła lepsza od płyty"Flood".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest lepsza, ale lepiej pokazuje, jak wszechstronnym twórcą jest Herbie. A tytuł powinien raczej kojarzyć się z koniakiem ;)

      Usuń
  2. Pierwsza płyta jazzowa, która przypadła mi do gustu. Darzę dużym sentymentem, niemniej Herbie miał swoje najlepsze lata za sobą.

    OdpowiedzUsuń

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.