[Recenzja] Ian Carr with Nucleus - "Solar Plexus" (1971)

Po raz pierwszy na okładce obok nazwy Nucleus pojawiło się nazwisko Iana Carra. Paradoksalnie "Solar Plexus" to także pierwszy album zespołu, na którym Carr nie jest jedynym trębaczem. W każdym z sześciu zawartych tu utworów towarzyszy mu inny ceniony tuz tego instrumentu: Kenny Wheeler lub Harry Beckett. Lista gości jest zresztą znacznie dłuższa, choć już bez tak rozpoznawalnych nazwisk. Podstawowy skład nie uległ natomiast zmianie, jednak warto zauważyć, że to ostatni album przed rozpadem oryginalnego wcielenia zespołu. Wkrótce po tej sesji opuścili go Jenkins, Spedding, Clyne i Marshall, a Carr kontynuował z Brianem Smithem i mniej lub bardziej przypadkowymi współpracownikami, niestety nie zbliżając się już do poziomu pierwszych trzech longplayów Nucleus.
Pewnym zaskoczeniem może być rozpoczynający płytę "Elements I & II", niemal w całości składający się z (retro-)futurystycznej partii syntezatora gościnnie występującego tu Keitha Wintera, z bardzo oszczędnym udziałem innych instrumentów. To jednak tylko trwające dwie i pół minuty intro. Kolejne utwory to już powrót do typowego dla grupy grania na pograniczu jazzu i rocka, tym razem całkowicie instrumentalnego, bez partii wokalnych, które pojawiły się na poprzednim długogrającym wydawnictwie. Materiał jest dość różnorodny. "Changing Times" pokazuje bardzo optymistyczne wcielenie grupy, z funkową rytmiką oraz pogodnymi dęciakami - może z wyjątkiem saksofonowej solówki kolejnego z gości, Tony'ego Robertsa, zdradzającej freejazzowe inklinacje, kontrastującej z subtelniejszymi improwizacjami Wheelera. "Bedrock Deadlock" dla odmiany zaczyna się bardziej minorowym, mediewalnym wstępem z duetem kontrabasu Jeffa Clyne'a i oboju Karla Jenkinsa, a w zespołowym rozwinięciu zbliża się nieco do typowego rocka za sprawą zadziornej gitary Chrisa Speddinga.
Dziewięciominutowy "Spirit Level" to już nagranie bardziej subtelne, zdecydowanie jazzowe, choć o częściowo zelektryfikowanym brzmieniu. Co ciekawe, wszystkie solówki grają tu goście: Roberts na klarnecie basowym, Beckett na skrzydłówce oraz Ron Mathewson na gitarze basowej. Muzycy Nucleus pełnią tu role akompaniatorów, jednak w żadnym razie nie obniża to wartości tego utworu, który jest niewątpliwie jednym z najmocniejszych punktów całości. Konkretnie dwóch najlepszych, obok piętnastominutowego finału albumu, "Snakehip's Dream". Jest to świetna improwizacja w stylu bliskim Milesa Davisa, trochę pod "In a Silent Way", a trochę pod "Jacka Johnsona". Tym razem błyszczą muzycy zespołu, zwłaszcza ci z samego rdzenia, który pozostawał niezmienny przez całą działalność - solówki grają tu Smith i Carr. Zachwyca jednak przede wszystkim interakcja całego składu. W międzyczasie pojawia się jeszcze krótszy, lekko latynoski "Torso", z udziałem grającego na perkusjonaliach Chrisa Karana, a także z ekspresyjnym popisem Smitha oraz intensywną solówką perkusyjną Johna Marshalla.
Zaryzykuje stwierdzenie, że na "Solar Plexus" słychać, jak zespół się rozpada - album nie jest już tak zwarty stylistycznie i równy, jak poprzednie płyty Nucleus, a muzycy zespołu nierzadko schodzą na dalszy plan, zdając się na gości. Oczywiście, to wciąż świetnie zagrana muzyka, szczególnie w przypadku dwóch najdłuższych utworów - tego, gdzie robotę odwalają głownie goście, a także tego, gdzie w najlepszą interakcję wchodzą głównie muzycy grupy - ale jakoś nie dziwi mnie, że był to koniec tego składu. Było w nim zbyt wiele silnych osobowości, o nieco odmiennej wizji artystycznej, by sekstet mógł dłużej przetrwać.
Ocena: 8/10
Recenzja dodana 05.2024
Ian Carr with Nucleus - "Solar Plexus" (1971)
1. Elements I & II; 2. Changing Times; 3. Bedrock Deadlock; 4. Spirit Level; 5. Torso; 6. Snakehip's Dream
Skład: Ian Carr - trąbka, skrzydłówka; Brian Smith - saksofon tenorowy, saksofon sopranowy, flet; Karl Jenkins - pianino elektryczne, saksofon barytonowy, obój; Chris Spedding - gitara; Jeff Clyne - gitara basowa, kontrabas; John Marshall - perkusja i instr. perkusyjne
Gościnnie: Kenny Wheeler - trąbka i skrzydłówka (1,2,5,6); Harry Beckett - trąbka i skrzydłówka (3,4); Tony Roberts - saksofon tenorowy, klarnet basowy; Ron Mathewson - gitara basowa; Chris Karan - instr. perkusyjne; Keith Winter - syntezator
Producent: Pete King
Komentarze
Prześlij komentarz
Komentarze niezwiązane z tematem posta nie będą publikowane. Jeśli jesteś tu nowy, przed zostawieniem komentarza najlepiej zapoznaj się ze stroną FAQ oraz skalą ocen.