[Recenzja] Ian Carr with Nucleus - "Solar Plexus" (1971)
Po raz pierwszy na okładce obok nazwy Nucleus pojawiło się nazwisko Iana Carra. Paradoksalnie "Solar Plexus" to także pierwszy album zespołu, na którym Carr nie jest jedynym trębaczem. W każdym z sześciu zawartych tu utworów towarzyszy mu inny ceniony tuz tego instrumentu: Kenny Wheeler lub Harry Beckett. Lista gości jest zresztą znacznie dłuższa, choć już bez tak rozpoznawalnych nazwisk. Podstawowy skład nie uległ natomiast zmianie, jednak warto zauważyć, że to ostatni album przed rozpadem oryginalnego wcielenia zespołu. Wkrótce po tej sesji opuścili go Jenkins, Spedding, Clyne i Marshall, a Carr kontynuował z Brianem Smithem i mniej lub bardziej przypadkowymi współpracownikami, niestety nie zbliżając się już do poziomu pierwszych trzech longplayów Nucleus. Pewnym zaskoczeniem może być rozpoczynający płytę "Elements I & II", niemal w całości składający się z (retro-)futurystycznej partii syntezatora gościnnie występującego tu Keitha Wintera, z bardzo oszczę...