9 lipca 2013

[Recenzja] Nirvana - "From the Muddy Banks of the Wishkah" (1996)



Wybór koncertowych nagrań z lat 1989-94. Nie mam pojęcia, czy zespół zawsze tak wypadał na żywo z prądem, czy ktoś się bardzo natrudził, by wybrać jak najgorsze wykonania, ale taką chałturę mógłby odwalić nawet kiepski zespół ze szkoły podstawowej. Muzycy grają (i śpiewają) nierówno, fałszywie, chaotycznie. Bootlegowe, naprawdę tragiczne brzmienie jest już tylko dopełnieniem ogólnej nędzy. No nie da się tego słuchać po prostu. 

Ocena: 1/10



Nirvana - "From the Muddy Banks of the Wishkah" (1996)

1. Intro; 2. School; 3. Drain You; 4. Aneurysm; 5. Smells Like Teen Spirit; 6. Been a Son; 7. Lithium; 8. Sliver; 9. Spank Thru; 10. Scentless Apprentice; 11. Heart-Shaped Box; 12. Milk It; 13. Negative Creep; 14. Polly; 15. Breed; 16. tourette's; 17. Blew

Skład: Kurt Cobain - wokal i gitara; Krist Novoselic - bass; Dave Grohl - perkusja (1-13,16,17); Pat Smear - gitara (8,10-12); Chad Channing - perkusja (14,15)
Producent: Shauna O' Brien i Diane Stata


8 komentarzy:

  1. No to teraz "musi" się pojawić "Live at Reading" xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedyna "zwykła" (nie bezprądowa) koncertówka Nirvany, która ponoć jest dobra. Chociaż nie słyszałem ani tej, ani "Muddy Banks...". :P Ale na serio to bardziej czekam na nie-Nirvanowe recenzje. :p

      Usuń
  2. Pysznie! Ale po co ta recenzja? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś kupiłem sobie ten album na CD, myśląc: no, Nirvana, to pewnie fajnie grają, a jaka dobra tracklista, potem włączam, a tu coś takiego... Może ta recenzja oszczędzi komuś nie tyle wydatku, co rozczarowania.

      Usuń
    2. Najfatalniejszy wybór z wszystkich oficjalnych wydawnictw Nirvany (Sliver best of box ma chociaż niepublikowane demówki dla die-hard fanów)

      Przypadkowe nagrania z przypadkowych koncertów itd.

      To już lepiej kupić sobie DVD "Live at Reading" przynajmniej jest obraz, dzięki czemu jest mniej nudno ;) ale w 1996 nawet gówno opatrzone nazwą "Nirvana" by się dobrze sprzedało

      Usuń
  3. Twoje 10-tki nie zachęcają mnie do odsłuchania - jeno jedynki,
    także....

    OdpowiedzUsuń
  4. @Filip - problemem nie jest przecież wymieszanie kawałków z różnych koncertów, tylko fatalna jakość wykonania i brzmienia.

    @Artur - miałem DVD "Live at Reading", widziałem może raz zanim się pozbyłem. Choć nie było to takie tragiczne, jak "FtMBoW", a po prostu nudne.

    @Unknown - to bardzo niedobrze, marnujesz tylko czas, który można lepiej spożytkować.

    OdpowiedzUsuń

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.