16 maja 2013

[Recenzja] King Crimson - "A Young Person's Guide to King Crimson" (1975)



Czy w przypadku takich zespołów, jak King Crimson, albumy składankowe mają jakikolwiek sens? Raczej nie. To nigdy nie był zespół singlowy. Promocyjne płytki ukazywały się sporadycznie i praktycznie nigdy nie trafiały do notowań (wyjątkiem był "The Court of the Crimson King", który ledwo zaznaczył swoją obecność na liście Billboardu). W przeciwieństwie do regularnych albumów. Tych w latach 1969-74 ukazało się aż siedem i żaden z nich nie zszedł poniżej pewnego, bardzo wysokiego poziomu. I właściwie bardzo ciężko byłoby wskazać na nich jakieś słabsze punkty. Podsumowanie tak owocnego okresu ledwie dwupłytową składanką wydaje się zatem kompletnym nieporozumieniem. Bez względu na to, jakie utwory by się tutaj znalazły, wielu innych będzie brakować.

Sens wydania "A Young Person's Guide to King Crimson" niejako tłumaczy jego tytuł. Nawiązuje on do amerykańskiej serii telewizyjnej "Young Person's Guide to the Orchestra" z lat 60., której celem było zainteresowanie młodzieży muzyką klasyczną. Kompilacja jest zatem - przynajmniej w zamyśle - wprowadzeniem do muzyki King Crimson dla osób, które nie miały z nią wcześniej do czynienia. Teoretycznie powinien to być przewodnik prezentujący różne oblicza zespołu, ułatwiający podjęcie decyzji, które z regularnych albumów należy kupić w pierwszej kolejności (dziś taką funkcję pełni jednak internet). Tylko czy aby na pewno "Ladies of the Road" jest reprezentatywny dla albumu "Islands", "Book of Saturday" dla "Larks' Tongues in Apic", a "Trio" dla "Starless and Bible Black"?  Zdecydowanie nie. A "Lizard" w ogóle nie ma tutaj swojego reprezentanta. Nie ma tu też tak ważnych utworów, jak "21st Century Schizoid Man", "Larks' Tongues in Apic (Part II)", "Easy Money" czy "Fracture" (trzy pierwsze znalazły się jednak na wydanej w tym samym roku koncertówce "USA", będącej nieformalnym uzupełnieniem tej kompilacji - żaden utwór nie powtarza się na obu wydawnictwach). Patrząc na listę utworów można dojść do wniosku, że jednym kryterium wyboru utworów była ich przystępność. Może i niegłupio, bo po co na starcie zniechęcać potencjalnych fanów dziwactwami w rodzaju "The Devil's Triangle" czy "Talking Drum"?

Niestety, posunięto się też do popularnej, lecz nieuczciwej zagrywki, by zachęcić do kupna także osoby mające już w swojej kolekcji regularne albumy King Crimson. Nie mam tutaj na myśli skróconych wersji "Cat Food" (pochodzącej z singla) oraz "Cadence and Cascade", "Larks' Tongues in Aspic (Part I)" i "Moonchild" (brutalnie przyciętych na potrzeby tego wydawnictwa), które w takiej formie wypadają zdecydowanie gorzej. Ale znalazł się tutaj też jazzujący instrumental "Groon", wcześniej dostępny wyłącznie na stronie B singla "Cat Food" (nie licząc koncertowej wersji z "Earthbound"). I zupełnie inne wykonanie "I Talk to the Wind", zarejestrowane w lipcu 1968 roku przez grupę Giles, Giles & Fripp. W jej składzie byli już wtedy wszyscy członkowie pierwszego składu King Crimson, z wyjątkiem Grega Lake'a - zamiast niego występują tu basista Peter Giles i wokalistka Judy Dyble (znana z pierwszego albumu Fairport Convention). Ta wczesna wersja posiada zupełnie inną linię wokalną i bardziej uwypukloną partię gitary. To przyjemna ciekawostka, ale nie ma co ukrywać - nic więcej. Późniejsza wersja - bardziej dojrzała, ciekawiej i staranniej zaaranżowana - jest jednak dużo lepsza. Utwór ten obecnie można znaleźć również na znacznie bardziej wartościowej kompilacji, bo zawierającej więcej unikalnego materiału, "The Brondesbury Tapes (1968)" sygnowanej nazwą Giles, Giles & Fripp. "Groon" jest z kolei obecny na niektórych kompaktowych wznowieniach albumu "In the Wake of Poseidon".

Zawarte tutaj utwory zasługują, oczywiście, na znacznie wyższą ocenę, niż poniższa. Ale "A Young Person's Guide to King Crimson" kompletnie nie sprawdza się ani jako kolekcja najlepszych utworów zespołu (brak wielu spośród tych najbardziej istotnych, a część obecnych bezsensownie skrócono), ani jako niezbędne uzupełnienie podstawowej dyskografii (za dużo powtórek, za mało nowości), ani jako poradnik dla osób chcących poznać zespół (lepiej od razu sięgnąć po regularne albumy, najlepiej w kolejności chronologicznej). 

Ocena: 7/10



King Crimson - "A Young Person's Guide to King Crimson" (1975)

LP1: 1. Epitaph; 2. Cadence and Cascade; 3. Ladies of the Road; 4. I Talk to the Wind; 5. Red; 6. Starless
LP2: 1. The Night Watch; 2. Book of Saturday; 3. Peace: A Theme; 4. Cat Food; 5. Groon; 6. Coda from Larks' Tongues in Aspic (Part I); 7. Moonchild; 8. Trio; 9. The Court of the Crimson King

Skład: Robert Fripp - gitara, melotron, czelesta (LP1: 2), fisharmonia (LP2: 1); Greg Lake - wokal (LP1: 1, LP2: 4,7,9), bass (LP1: 1, LP2; 7,9); Ian McDonald - instr. klawiszowe (LP1: 1, LP2: 7,9), saksofon (LP1: 1,6), flet (LP1: 1,4, LP2: 9), gitara (LP1: 4), klarnet (LP1: 4); Michael Giles - perkusja i instr. perkusyjne (LP1: 1,2,4, LP2: 4,5,7,9); Gordon Haskell - wokal (LP1: 2); Mel Collins - flet (LP1: 2), saksofon (LP1: 3,6); Boz Burrell - wokal i bass (LP1: 3); Ian Wallace - perkusja i instr. perkusyjne (LP1: 3); John Wetton - bass (LP1; 5,6, LP2: 1,2,6,8), wokal (LP1: 6, LP2: 1,2); Bill Bruford - perkusja i instr. perkusyjne (LP1; 5,6, LP2: 1,8); David Cross - skrzypce (LP2: 1,2,6,8); Jamie Muir - instr. perkusyjne (LP2: 6)
Gościnnie: Peter Giles - bass (LP1: 2,4, LP2: 4,5); Keith Tippett - pianino (LP1: 2, LP2: 4); Judy Dyble - wokal (LP1: 4)
Producent: King Crimson


2 komentarze:

  1. Przewodnik po pierwszym okresie King Crimson bez "21st Century Scchizod Man" i "Larks' Tongues in Apic (Part II)" jest jak przewodnik po Paryżu bez Luwhru i Wieży Eiffla :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma nawet Łuku Triumfalnego (brak "Fracture") ;)

      Usuń

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.