5 listopada 2012

[Recenzja] Metallica - "Death Magnetic" (2008)



"Death Magnetic" to pierwszy w karierze Metalliki krok wstecz. Popełniony całkowicie świadomie, z przyczyn merkantylnych. Aby odzyskać zaufanie fanów, stracone po wydaniu "St. Anger", muzycy nagrali album bezpośrednio nawiązujący do najbardziej cenionego okresu swojej działalności (lat 1984-88). "Death Magnetic" jest zatem albumem wymuszonym, nagranym pod publikę, a nie z potrzeby artystycznego wyrazu. Sytuacji na pewno nie ratuje fatalne brzmienie. Zespół nawiązał współpracę z producentem Rickiem Rubinem, jednym z największych winowajców tzw. loudness war. Album jest nagrany tak głośno, że dźwięk został nienaturalnie zniekształcony. Irytujące jest także jego niezmienne natężenie, całkowita kompresja i brak dynamiki. Warto jednak dodać, że istnieje także miks albumu z mniej zniekształconym dźwiękiem, z wersji dołączonej do gry "Guitar Hero III: Legends of Rock", chętnie bootlegowany przez fanów.

"Death Magnetic" już samą strukturą nawiązuje do albumów "Ride the Lightning", "Master of Puppets" i "...And Justice for All". Na początek mamy więc szybki kawałek poprzedzony łagodnym wstępem ("That Was Just Your Life"), pod numerem czwartym - balladę z zaostrzeniami ("The Day That Never Comes", nachalnie powielający strukturę "One" i melodię "Fade to Black"), na przedostatniej ścieżce - długi instrumental ("Suicide & Redemption"), a także najbardziej agresywny i rozpędzony kawałek na zakończenie ("My Apocalypse"). Takich oczywistych skojarzeń jest tu więcej. Chociażby próba nagrania nowego "Creeping Death" ("The End of the Line"). Każdy z tych utworów wypada, oczywiście, bardzo blado w porównaniu ze swoimi pierwowzorami. Brakuje im nie tylko świeżości, ale także dobrych melodii, zapamiętywalnych riffów i ekscytujących solówek (solówki są tu zresztą często naprawdę kiepskie i chaotyczne).

Na albumie znalazł się także ukłon w stronę zwolenników Metalliki z lat 90., w postaci utworu "The Unforgiven III". Jednak poza tytułem ciężko znaleźć tu podobieństwa do poprzednich części, poza przeplataniem balladowych fragmentów z ostrzejszymi. Melodia jest zupełnie bezbarwna, aranżacja odpycha strasznie kiczowatymi partiami pianina i smyczków, a ponadto kawałek strasznie się dłuży. To ostatnie stanowi zresztą także problem pozostałych utworów, których średnia długość przekracza siedem minut. Dzieje się w nich natomiast niewiele, czego przykładem chociażby "Broken, Beat & Scarred" i "The Judas Kiss", powtarzające do znudzenia te same motywy. Nieco lepiej prezentują się natomiast "Cyanide" i zwłaszcza "All Nightmare Long", będące jakby połączeniem thrashowej Metalliki z lat 80. i tej bardziej rockowej z następnej dekady, dzięki czemu nie wywołują aż tak nachalnych skojarzeń, jak inne nagrania. Pierwszy z nich wyróżnia się odrobinę mniej oczywistą strukturą i wysuwającymi się na pierwszy plan partiami basu (w wykonaniu nowego basisty, Roba Trujillo), natomiast drugi zwraca uwagę najlepszym refrenem.

"Death Magnetic" to dokładnie taki album, na jaki czekała większość fanów Metalliki. A więc album zupełnie niepotrzebny, bo zespół już wcześniej nagrywał takie same, tylko znacznie lepsze pod względem kompozytorskim (i brzmieniowym). Przy okazji powtarza największy błąd kilku poprzednich wydawnictw - jest zdecydowanie za długi, przez co ciężko wysłuchać go w całości. 

Ocena: 5/10



Metallica - "Death Magnetic" (2008)

1. That Was Just Your Life; 2. The End of the Line; 3. Broken, Beat & Scarred; 4. The Day That Never Comes; 5. All Nightmare Long; 6. Cyanide; 7. The Unforgiven III; 8. The Judas Kiss; 9. Suicide & Redemption; 10. My Apocalypse

Skład: James Hetfield - wokal i gitara; Kirk Hammet - gitara; Robert Trujillo - bass; Lars Ulrich - perkusja
Gościnnie: David Campbell - orkiestracja (7)
Producent: Rick Rubin


2 komentarze:

  1. Mimo że swojego czasu lubiłem Kilemola, Mopa i Ajfę (ale nie Ride The Lightning!), to ten album nigdy mnie nie porwał.

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmienie w sumie też w jakimś stopniu nawiązuje do przeszłości... tak jak na "...And Justice For All", tak i tu jest suche i niedynamiczne :D

    OdpowiedzUsuń

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.