25 września 2012

[Recenzja] Led Zeppelin - "Led Zeppelin IV" (1971)



Czwarty album Led Zeppelin (powszechnie znany jako "Led Zeppelin IV", choć oficjalnego tytułu brak) jest naznaczony czymś, co można nazwać syndromem wielkiego przeboju. Dany album oceniany jest pozytywnie przez pryzmat jednego utworu i uznawany dzięki niemu za największe dokonanie danego wykonawcy. Tak też jest w przypadku "Czwórki". Ogromna popularność "Stairway to Heaven" (którego nawet nie wypuszczono na singlu, z obawy przed okaleczeniem go wersją "radiową") sprawiła, że to właśnie ten longplay jest zwykle wymieniany w przeróżnych "profesjonalnych" zestawieniach jako najwspanialsze dzieło Led Zeppelin. Choć nie jest ani najrówniejszym, ani najbardziej nowatorskim/wpływowym dokonaniem zespołu.

Inna sprawa, że "Stairway to Heaven" to faktycznie wybitne osiągnięcie w kategorii mainstreamowego rocka. Utwór wspaniale się rozwija, od balladowego początku do hardrockowego finału, zachwycając przepiękną melodią i urozmaiconą aranżacją (w której wykorzystano m.in. różne rodzaje gitar, flet i elektryczne pianino). Perkusyjne wejście Johna Bonhama i solówka Jimmy'ego Page'a należą do najwspanialszych momentów dyskografii Led Zeppelin. Na pochwałę zasługuje również fantastyczna partia wokalna Roberta Planta, choć napisany przez niego tekst nie ma żadnego sensu.

Niestety, pozostałe z zawartych tutaj utworów nawet nie zbliżają się do tego poziomu. Choć jest parę mocnych punktów. Przede wszystkim finałowy "When the Levee Breaks". Tytuł i fragmenty tekstu muzycy pożyczyli z kompozycji Memphis Minnie, ale dodali wspaniałą muzykę, z potężnymi bębnami Bonhama (później wielokrotnie samplowanych), oraz fantastycznymi partiami gitary i harmonijki. Dość monotonny charakter zdecydowanie nie jest tu wadą, a wręcz dodaje klimatu. Świetnie wypada także hardrockowy riffowiec "Black Dog". Wyróżnić warto też "Four Sticks" z wykorzystaniem syntezatora i ciekawą warstwą rytmiczną, nadającą nieco orientalnego charakteru. Po prostu przyjemne są natomiast takie kawałki, jak folkowy "Going to California" i piosenkowy "Misty Mountain Hop" (w obu pojawiają się instrumentalne smaczki, w postaci partii odpowiednio mandoliny i elektrycznego pianina). Natomiast "Rock and Roll" to zwyczajny, sztampowy... rock and roll, zagrany jednak z większym ciężarem i potężną dawką energii, dzięki czemu świetnie sprawdzał się na żywo. Nie przekonuje mnie jedynie "The Battle of Evermore" - kolejny folkowy kawałek, z niezbyt udanym duetem wokalnym Planta i Sandy Denny (wokalistki folkrockowego Fairport Convention).

Zeppelinowa "Czwórka" jest albumem zwykle przecenianym. Zespół po prostu rozwija tutaj pomysły z poprzednich albumów, czasem z naprawdę rewelacyjnym skutkiem, ale kiedy indziej co najwyżej przeciętnym. Nie jest to więc album ani nowatorski, ani wyrównany pod względem jakości poszczególnych utworów. To jednak wciąż muzyka utrzymana na bardzo wysokim poziomie. I jeden z tych albumów, których po prostu nie wypada nie znać.

Ocena: 8/10



Led Zeppelin - "Led Zeppelin IV" (1971)

1. Black Dog; 2. Rock and Roll; 3. The Battle of Evermore; 4. Stairway to Heaven; 5. Misty Mountain Hop; 6. Four Sticks; 7. Going to California; 8. When the Levee Breaks

Skład: Robert Plant - wokal, instr. perkusyjne (2,4), harmonijka (8); Jimmy Page - gitara, mandolina (3); John Paul Jones - bass, gitara (3), instr. klawiszowe (4-6), flet (4), mandolina (7); John Bonham - perkusja i instr. perkusyjne
Gościnnie: Ian Stewart - pianino (2); Sandy Denny - wokal (3)
Producent: Jimmy Page


2 komentarze:

  1. Ja z albumów jednego przeboju wolę Machine Head Dipów, z którego pochodzi zresztą inny uznawany za ich wielkie osiągnięcie "Przez Gwiezdną Autostradę na Haju". I w sumie zamieniłbym albumy MH i IV.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale wszystkie najlepsze kawałki z "Machine Head" masz w lepszych wersjach na "Made in Japan", więc w ogóle nie ma potrzeby wracania (bo poznać go jednak warto, choćby dla porównania) do "MH".

      Usuń

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.