[Zapowiedź] Premiery płytowe marca 2025

Zapowiedzi płytowe marca 2025


Jak dotąd to najbardziej obfity w premiery miesiąc tego roku. Wprawdzie sam nie czekam jakoś szczególnie na żaden z poniższych tytułów, jednak z pewnością coś dla siebie wśród nich - oraz tych jeszcze nieuwzględnionych - znajdę. Rozpiętość stylistyczna jest na tyle szeroka, że nikt inny też nie powinien mieć z tym problemu. Ponadto w marcu ukaże się nowy numer magazynu "Lizard" z moim artykułem o… Deep Purple.

Muzyczne premiery marca 2025


1 marca:
  • Hesse Kassel - La Brea
  • Ochłapy - Chmurka EP

3 marca:
  • Scanner & Nurse With Wound - Contrary Motion

7 marca:
  • Black Foxxes - The Haar
  • Forest Swords - Bolted (Deconstructed)
  • Jethro Tull - Curious Ruminant
  • Lust for Youth & Croatian Amor - All Worlds
  • Neil Young - Oceanside Countryside [archiwalia]
  • Patrick Shiroishi & Piotr Kurek - Greyhound Days
  • Takuro Okada - The Near End, the Dark Night, the County Line
  • Wojciech Jachna Squad - Ad Astra

13 marca:
  • Huremic - Seeking Darkness

14 marca:
  • The Body & Intensive Care - Was I Good Enough?
  • clipping. - Dead Channel Sky
  • Gregory Uhlmann, Josh Johnson & Sam Wilkes - Uhlmann Johnson Wilkes
  • KEG - Fun’s Over
  • Nico - Chelsea Town Hall  [archiwalia]
  • Steven Wilson - The Overview
  • Sylvie Courvoisier & Mary Halvorson - Bone Bells
  • Throbbing Gristle - Live at the Volksbühne, Berlin, New Year's Eve, 2005 [archiwalia]
  • The WAEVE - Eternal EP
  • Zoë Mc Pherson - Upside Down

21 marca:
  • Chaos Magick - Through the Looking Glass
  • Ches Smith - The Self
  • Imperial Triumphant - Goldstar
  • Japanese Breakfast - For Melancholy Brunettes (& Sad Women)
  • more eaze & claire rousay - No Floor
  • Quatuor Diotima [kompozytor: Pierre Boulez / Philippe Manoury] - Livre pour quatuor
  • Supersister - Nancy Never Knew
  • Trigger - The Bagatelles Vol. 3
  • Vijay Iyer & Wadada Leo Smith - Defiant Life
  • Young Widows - Power Sucker

22 marca:
  • Actress - Tranzkript 1 EP

28 marca:
  • Bryan Ferry - Loose Talk
  • Eiko Ishibashi - Antigone
  • The Orchestra (For Now) - Plan 75 EP
  • Perfume Genius - Glory
  • Spellling - Portrait of My Heart


Komentarze

  1. Deep purple? Pewnie nie przeczytam . Dla mnie zespół wręcz traumatyczny wszyscy katowali na potęgę.
    Nie mam pojęcia dlaczego jest otoczony takim kultem nad Wisłą . Trójka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sam jestem bardzo krytyczny wobec tego zespołu, a artykuł dotyczy albumu, który ogólnie nie jest zbyt lubiany przez miłośników grupy. Dlatego polecam przeczytać.

      Usuń
    2. Oby Slaves i Masters. W Lizardzie cholernie brakuje pomyj na cokolwiek

      Usuń
    3. Celowałbym osobiście w Come Taste the Band. Jedna, wprawdzie zwięzła, ale dość wyczerpująca recenzja Slaves and Masters znajduje się już przecież na tej stronie.

      Usuń
  2. Jeśli chodzi o artykuł Pawła na temat Deep Purple, to nie zdziwiłbym się, gdyby na tapetę wziął „Come Taste The Band”.


    @Cymbergaj

    „W Lizardzie cholernie brakuje pomyj na cokolwiek”.

    Zgoda. Powinno być więcej krytycznych tekstów. Tylko wolałbym, aby nie były to „pomyje”, tylko sensowna krytyka. Kilka lat temu opublikowałem w „Lizardzie” bardzo obszerny tekst „Progresywny antykanon”. Wybrałem 15 płyt reprezentatywnych przedstawicieli gatunku. Nie było świętych krów. Każdy negatywny przykład był nieco inny. Między innymi pojawili się: Magma, Gentle Giant, Pink Floyd, Yes, Emerson, Lake & Palmer, Can, Soft Machine, Jethro Tull, Caravan, Camel. Krytyka była merytoryczna, bez złośliwości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, ale często można połączyć jedno i drugie - merytoryczna krytyka, pełna słownej dezynwoltury i pozbawiona prywaty. Dla mnie niedoścignieni pod tym względem byli BD i MZ. od których to autor najwyraźniej również czerpie inspiracje, adaptując od pewnego czasu do recenzji takie słówka jak hook (które chyba nie pojawiało się w żadnych innych polskojęzycznych recenzjach poza ich) czy niezal.

      Usuń
    2. Słowo „niezal” podchwyciłem z tego komentarza, a z „hookami” zetknąłem się już 20 lat temu w „Teraz Rocku”, więc są bardzo rozpowszechnione.

      Usuń
    3. Niezal hooki i inne ciekawe słowa były powszechnie używane na portalach Screenagers i Porcys.

      Usuń
    4. 20 lat temu Porcyś już istniał dobre parę lat. A BD i MZ to inicjały jego dwóch założycieli. Ale u nich te zapożyczenia wypadały naturalnie - co ciekawe autorstwo słowa niezal przypisuje się pierwszemu z nich. A tutaj następuje zwrot w taką stronę - i w recenzowanej muzyce i w słownictwie, naprzemiennie z bralczykowaniem, które niejako wypadało bardziej autentycznie.

      W sumie ciekawych słówek na Porcysiu (i forum z nim związanym) było więcej, ale pytanie czy jest sens adaptować ich styl do siebie, szczególnie że serwis dalej działa tylko raczej są to letargiczne podrygi z artykułem raz na rok.

      O, patrzę na najnowszy - posłuchaj sobie autorze wspomnianego tam 12 Rods, akurat w 2023 wydali nową płytę, sporo osób wymieniło ją w swoim top 20 (a więc możesz być spokojny, że to nie jest boomerski grunge) możliwe że będzie to jeden z nielicznych już przykładów, że doceniamy ten sam zespół.

      Dawno nie kupowałem żadnego Lizarda, może teraz sięgnę, chociaż nie wiem czy poza CTTB znajdę tam coś dla siebie

      Usuń
    5. Porcysa nigdy nie śledziłem, więc nie sposób mowić tu o bezpośredniej inspiracji. Nieświadomie mogłem przejąć pewne słownictwo, które stamtąd się rozprzestrzeniło, ale to oznacza, że nie jest już ono unikalne dla tamtej strony, tylko weszło do powszechnej mowy. Nie uważam też, bym miał z tamtą stroną wiele muzycznych punktów stycznych, wręcz przeciwnie.

      A co do "Lizarda", muszę niestety zgodzić się z Kosienem, że jest mocno konserwatywny i co gorsze, wydaje się coraz bardziej zamykać w bańce klasycznego rocka i jazzu. Nawet w obliczu obecnych trudności finansowych pisma, nie przeszła moja propozycja otwarcia się na nowych czytelników.

      Usuń
  3. A Lizard trzymałem w ręku raz sporo czasu temu i pamiętam że wydał mi się zbyt konserwatywny.Generalnie wielki szacun wydawać czasopisma muzyczne w tych czasach to pewien rodzaj pozytywnego szaleństwa.
    Do empiku mam godzinę drogi także będzie ciężko.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Komentarze niezwiązane z tematem posta nie będą publikowane. Jeśli jesteś tu nowy, przed zostawieniem komentarza najlepiej zapoznaj się ze stroną FAQ oraz skalą ocen.

Popularne w ostatnim tygodniu:

[Recenzja] John Coltrane - "The Tiberi Tapes: A Preview of the Mythic Recordings" (2026)

[Recenzja] Pink Floyd - "Live From the Los Angeles Sports Arena, April 26th, 1975" (2026)

[Recenzja] Björk - "Utopia" (2017)

[Recenzja] Electric Masada - "At the Mountains of Madness" (2005)

[Recenzja] Angine de Poitrine - "Vol. II" (2026)