[Recenzja] Bobby Hutcherson - "Components" (1966)
Drugi album wibrafonisty Bobby'ego Hutchersona został nagrany w równie gwiazdorskiej obsadzie, co debiutancki "Dialogue". W składzie ponownie znaleźli się Freddie Hubbard i Joe Chambers, a ponadto dołączyli Herbie Hancock, Ron Carter oraz grający na saksofonie i flecie James Spaulding. Sesja odbyła się 14 czerwca 1965 roku, tradycyjnie w Van Gelder Studio, z Alfredem Lionem w roli producenta. Materiał został wydany dopiero w listopadzie 1966 roku pod tytułem "Components". Wypełniło go osiem premierowych kompozycji.
O ile poprzedni album Hutchersona wypełniają wyłącznie kompozycje napisane przez sidemanów (Joego Chambersa i Andrew Hilla), tak na "Components" autorem połowy materiału jest lider. Cztery napisane przez niego utwory wypełniają pierwszą stronę winylowego wydania. Pod względem stylistycznym nie wychodzą poza granice hard bopu. Są jednak dość zróżnicowane: nagranie tytułowe wyróżnia się dużą ekspresją; "Tranquillity" to subtelna, bardzo ładna ballada; "Little B's Poem" charakteryzuje się lekkością, podkreśloną zamianą saksofonu na flet; natomiast "West 22nd Street Theme" zdradza inspirację bluesem. Druga stronę winyla wypełniają kompozycje Chambersa, mające bardziej awangardowy charakter. "Movement" i "Juba Dance" cechują się bardzo swobodnym podejściem, a kompletne rozluźnienie następuje w ocierającym się o free jazz "Air". Na zakończenie pojawia się jednak bardziej poukładany "Pastoral", o którego charakterze wszystko mówi tytuł. Przepiękny finał albumu.
Na "Components" Bobby Hutcherson udowodnił, że jest całkiem sprawnym kompozytorem. Jednak jeszcze lepiej wypada tu druga część, z bardziej eksperymentalnymi kompozycjami Joego Chambersa, intrygującymi swoim abstrakcyjnym charakterem. Całość jest oczywiście bardzo dobrze wykonana, jak przystało na muzyków tej klasy.
O ile poprzedni album Hutchersona wypełniają wyłącznie kompozycje napisane przez sidemanów (Joego Chambersa i Andrew Hilla), tak na "Components" autorem połowy materiału jest lider. Cztery napisane przez niego utwory wypełniają pierwszą stronę winylowego wydania. Pod względem stylistycznym nie wychodzą poza granice hard bopu. Są jednak dość zróżnicowane: nagranie tytułowe wyróżnia się dużą ekspresją; "Tranquillity" to subtelna, bardzo ładna ballada; "Little B's Poem" charakteryzuje się lekkością, podkreśloną zamianą saksofonu na flet; natomiast "West 22nd Street Theme" zdradza inspirację bluesem. Druga stronę winyla wypełniają kompozycje Chambersa, mające bardziej awangardowy charakter. "Movement" i "Juba Dance" cechują się bardzo swobodnym podejściem, a kompletne rozluźnienie następuje w ocierającym się o free jazz "Air". Na zakończenie pojawia się jednak bardziej poukładany "Pastoral", o którego charakterze wszystko mówi tytuł. Przepiękny finał albumu.
Na "Components" Bobby Hutcherson udowodnił, że jest całkiem sprawnym kompozytorem. Jednak jeszcze lepiej wypada tu druga część, z bardziej eksperymentalnymi kompozycjami Joego Chambersa, intrygującymi swoim abstrakcyjnym charakterem. Całość jest oczywiście bardzo dobrze wykonana, jak przystało na muzyków tej klasy.
Ocena: 8/10
Bobby Hutcherson - "Components" (1966)
1. Components; 2. Tranquillity; 3. Little B's Poem; 4. West 22nd Street Theme; 5. Movement; 6. Juba Dance; 7. Air; 8. Pastoral
Skład: Bobby Hutcherson - wibrafon; James Spaulding - saksofon altowy, flet; Freddie Hubbard - trąbka; Herbie Hancock - pianino; Ron Carter - kontrabas; Joe Chambers - perkusja
Producent: Alfred Lion
Bobby Hutcherson - "Components" (1966)
1. Components; 2. Tranquillity; 3. Little B's Poem; 4. West 22nd Street Theme; 5. Movement; 6. Juba Dance; 7. Air; 8. Pastoral
Skład: Bobby Hutcherson - wibrafon; James Spaulding - saksofon altowy, flet; Freddie Hubbard - trąbka; Herbie Hancock - pianino; Ron Carter - kontrabas; Joe Chambers - perkusja
Producent: Alfred Lion

Komentarze
Prześlij komentarz
Komentarze niezwiązane z tematem posta nie będą publikowane. Jeśli jesteś tu nowy, przed zostawieniem komentarza najlepiej zapoznaj się ze stroną FAQ oraz skalą ocen.