14 lutego 2019

[Recenzja] Frank Lowe - "Black Beings" (1973)



"Black Beings" to debiutancki album saksofonisty Franka Lowe'a, znanego ze współpracy m.in. z Sun Ra, Alice Coltrane, Donem Cherrym, Johnem McPhee czy Jazz Composer's Orchestra. Materiał został zarejestrowany podczas koncertu, w marcu 1973 roku. Na scenie Lowe'a (grającego na tenorze) wspomogli saksofonista Joseph Jarman (grający na sopranie i alcie), basista William Parker, perkusista Rashid Sinan, a także Raymong Lee Chang na skrzypcach. Na potrzeby oryginalnego, winylowego wydania nagrania zostały skrócone do całkowitej długości 45 minut. Na kompaktowych reedycjach przywrócono im oryginalny kształt, wydłużając album do godziny.

Tytuł pierwszego utworu, "In Trane's Name", zapowiada czego się spodziewać. To hołd dla Johna Coltrane'a, inspirowany jego późnymi dokonaniami w rodzaju "Ascension", "Meditations" i "Om". To dwadzieścia pięć (trzydzieści trzy w wersji kompaktowej) minut agresywnego, bezkompromisowego free jazzu, pełne saksofonowych przedęć i dysonansów, perkusyjnej nawałnicy i bardzo luźnych partii kontrabasu, z małym dodatkiem atonalnych dźwięków skrzypiec. Czasem z tego pozornego chaosu wyłaniają się bardziej nastrojowe i dostojne partie, będące ciekawym kontrapunktem. Duet Lowe-Jarman gra ewidentnie pod wpływem duetu Coltrane-Sanders, niemal zbliżając się do ich poziomu kreatywności i ekspresji. Niespełna pięciominutowy (w obu wersjach) "Brother Joseph" to solowy popis lidera, w którym jest miejsce i na liryzm, i freejazzową brutalność. Pozostali muzycy wracają w 16-minutowym (22-minutowym na reedycjach) "Thulani" - jedynej tutaj kompozycji autorstwa Jarmana, a nie Lowe'a. Jest to kolejna potężna porcja bardzo swobodnego grania, długimi momentami naprawdę agresywnego, choć niepozbawionego spokojniejszych, ładnych partii. Świetne są zwłaszcza te fragmenty, kiedy ostre i łagodne partie są grane jednocześnie, tworząc bardzo interesujący kontrapunkt.

"Black Beings" nie jest albumem zbyt znanym, a szkoda, bo to na prawdę solidne wydawnictwo, które doceni każdy wielbiciel freejazzowych improwizacji.

Ocena: 8/10



Frank Lowe - "Black Beings" (1973) 

1. In Trane's Name; 2. Brother Joseph; 3. Thulani

Skład: Frank Lowe - saksofon tenorowy; Joseph Jarman - saksofon sopranowy, saksofon altowy; William Parker - kontrabas; Rashid Sinan - perkusja; Raymond Lee "The Wizard" Cheng - skrzypce
Producent: - 


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.