7 października 2018

[Recenzja] Wayne Shorter - "The All Seeing Eye" (1966)



"The All Seeing Eye", drugi album Wayne'a Shortera wydany w 1966 roku, to efekt sesji z 15 października 1965 roku. Nagrania tradycyjnie miały miejsce w Van Gelder Studio, pod producenckim nadzorem Alfreda Liona. Tym razem saksofonista postanowił jednak wykorzystać większy skład. Oprócz dwóch współpracowników z kwintetu Milesa Davisa - Herbiego Hancocka i Rona Cartera - towarzyszył mu perkusista Joe Chambers, a także rozbudowana sekcja dęta, obejmująca Freddiego Hubbarda, saksofonistę Jamesa Spauldinga i puzonistę Grachana Moncura III. Gościnnie w sesji wziął udział także Alan Shorter, starszy brat Wayne'a, który zagrał na skrzydłówce we własnej kompozycji "Mephistopheles" (autorem wszystkich pozostałych utworów jest lider).

"The All Seeing Eye" to swego rodzaju album koncepcyjny, pomyślany - według słów samego wokalisty - jako próba zobrazowania sensu życia, istnienia i natury Boga oraz wszechświata. Album jest oczywiście całkowicie instrumentalny, ale muzyka ma tutaj często charakter ilustracyjny. Tytuły i okładkowy tekst pomagają w zrozumieniu całego zamysłu. Utwór tytułowy nawiązuje zatem do wszystkowidzącego oka Boga. Pod względem muzycznym jest to akurat jeden z bardziej konwencjonalnych fragmentów longplaya, oparty na typowej strukturze, choć z długimi solówkami kierującymi się w stronę freejazzowej ekspresji (Shorter znów ujawnia swoje uwielbienie dla Coltrane'a). Ciekawym pomysłem jest umieszczenie solówki perkusyjnej zaraz po pierwszym zaprezentowaniu przewodniego tematu. W "Genesis", odnoszącym się oczywiście do stworzenia świata, struktura jest już o wiele luźniejsza i bardziej nieprzewidywalna, utwór ma bardzo ilustracyjny, pobudzający wyobraźnię charakter i intrygujący klimat. Muzycy mają wiele swobody i każdy z nich dodaje od siebie coś ciekawego.

Drugą stronę winylowego wydania rozpoczyna krótszy, bardziej zwarty "Chaos" - ilustracja wojen i nieporozumień. Pod względem muzycznym jest to po prostu szybki kawałek hardbopowy, a tytułowy chaos przedstawiony jest za pomocą tematu z kontrapunktowymi partiami sekcji dętej oraz ekspresyjnych solówek większości instrumentalistów. "Face of the Deep" jest dla odmiany najbardziej poukładanym utworem, mającym odzwierciedlać zadumę Boga, myślącego o swoim dziele. Ta subtelna ballada jest najbardziej tradycyjnym utworem na albumie. Zaraz potem następuje jednak "Mephistopheles" mający przypominać o obecności zła na świecie. Instrumentalnie jest to kolejne intrygujące dzieło o mocno ilustracyjnym charakterze, w którym muzykom udaje się wykreować naprawdę złowieszczą atmosferę. Budząca niepokój gra sekcji rytmicznej stanowi doskonały akompaniament dla przeszywających, niemal freejazzowych partii Shorterów i pozostałych muzyków z sekcji dętej.

"The All Seeing Eye" pokazuje bardziej eksperymentalne oblicze Wayne'a Shortera i bardzo mi się ono podoba. "Genesis" i "Mephistopheles" to jedne z najbardziej intrygujących i pomysłowych utworów jazzowych sprzed ery fusion i spiritual jazzu, jakie słyszałem. Nieco bardziej typowa reszta albumu to również granie na bardzo wysokim poziomie, wymagające od muzyków wielkiego kunsztu i umiejętności zespołowej interakcji. Longplay niesłusznie pozostaje w cieniu kilku innych wielkich dzieł saksofonisty.

Ocena: 9/10



Wayne Shorter - "The All Seeing Eye" (1966)

1. The All Seeing Eye; .2 Genesis; 3. Chaos; 4. Face of the Deep; 5. Mephistopheles

Skład: Wayne Shorter - saksofon tenorowy; James Spaulding - saksofon altowy; Freddie Hubbard - trąbka, skrzydłówka; Grachan Moncur III - puzon; Herbie Hancock - pianino; Ron Carter - kontrabas; Joe Chambers - perkusja
Gościnnie: Alan Shorter - skrzydłówka (5)
Producent: Alfred Lion


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.