11 czerwca 2018

[Recenzja] Miles Davis - "At Newport 1955-1975" (2015)



Po blisko roku opisywania dyskografii Milesa Davisa, a właściwie jej najwybitniejszych momentów, nadeszła pora na ostatnią recenzję. Świetnie się złożyło, że będzie w niej omówione właśnie to wydawnictwo. Boks "At Newport 1955-1975", zbierający nagrania z występów trębacza na Newport Jazz Festival to doskonałe podsumowanie tytułowego etapu w jego twórczości - najbardziej kreatywnego dwudziestolecia, w ciągu którego powstały wszystkie jego największe dzieła. Zresztą to właśnie występ z 1955 roku był początkiem tego wspaniałego okresu. To właśnie po tym koncercie wytwórnia Columbia zaproponowała Davisowi lukratywny kontrakt, czego efektem było zebranie przez trębacza składu zwanego Pierwszym Wielkim Kwintetem. Z kolei występ z 1975 roku to ostatnie znane nagranie Milesa sprzed kilkuletniej przerwy w działalności, po której już nigdy nie udało mu się wrócić do formy. Mamy tu więc symboliczny początek i koniec szczytowego okresu twórczości tego genialnego muzyka. I wiele więcej.

Miles Davis w ciągu swojej długiej kariery wielokrotnie występował na Newport Jazz Festival (także w późniejszych latach, niż tutaj uwzględnione). Na czterech płytach CD znalazły się fragmenty lub kompletne zapisy ośmiu występów, zarejestrowanych na przestrzeni dwudziestu jeden lat. W tym czasie muzyka jazzowa gwałtownie się rozwijała, na co zresztą niejednokrotnie miał wpływ sam Davis i jego eksperymenty z innymi gatunkami. Dlatego też mamy tu do czynienia z kilkoma zupełnie innymi wcieleniami trębacza i jego muzyki. W tym czasie doszło też do co najmniej jednej zmiany pokoleniowej, co również doskonale pokazuje ten boks - w 1955 roku u boku trębacza grał basista Percy Heath, zaś w latach 70. towarzyszył mu bratanek Heatha, perkusjonalista James Mtume.

Pierwszą płytę wypełniają nagrania z dwóch występów z lat 50. (obie rejestracje były już wcześniej opublikowane). 17 lipca 1955 roku Davis wystąpił wraz z jazzowym all-stars, w składzie którego znaleźli się także m.in. Thelonious Monk i Gerry Mulligan. Zagrana wówczas muzyka dziś już brzmi mocno archaicznie, jednak do gry instrumentalistów nie można się przyczepić. Solówka Milesa w "'Round Midnight" faktycznie robi wrażenie i nie dziwi, że wywołała takie poruszenie wśród przedstawicieli prasy i przemysłu fonograficznego. 3 lipca 1958 roku Davis występował już z własnym zespołem - tym samym sekstetem, z którym parę miesięcy później nagrał "Kind of Blue". Tutaj mamy już do czynienia z bardziej nowoczesnym jazzem - czasem już zapowiadającym stylistykę free (np. solówki Johna Coltrane'a w "Ah-Leu-Cha" i "Two Bass Hit") - który nic a nic się nie zestarzał. W tym składzie była prawdziwa magia, co słychać także tutaj, w naprawdę porywającym, pełnym energii wykonaniu.

Na drugim dysku znalazły się wcześniej niepublikowane zapisy dwóch występów tak zwanego Drugiego Wielkiego Kwintetu - z 4 lipca 1966 i 2 lipca 1967 roku. Był to najdłużej istniejący zespół Davisa, a pomiędzy muzykami panowała doskonała chemia, co słychać w ich doskonałej interakcji i współpracy podczas improwizacji. Szkoda tylko, że w repertuarze znalazło się tak mało utworów napisanych przez muzyków tego składu (jedynie "R.J." Rona Cartera i "Footprints" Wayne'a Shortera). Oczywiście w starszych kompozycjach muzycy również grają wspaniale, choć osobiście nie przepadam za tutejszą wersją "So What", która jest grana zdecydowanie za szybko, co nie wychodzi na dobre.

Trzecia płyta to niezbyt spójny zbiór nagrań z lat 1969, 1973 i 1975. Krótki występ częściowo zelektryfikowanego kwartetu z 5 lipca 1969 roku został już wcześniej wydany na albumie "Bitches Brew Live". Pozostałe nagrania są premierowe. Szkoda tylko, że z występu z 1 lipca 1975 roku (wyjątkowo zorganizowanego w Nowym Jorku) zamieszczono tu tylko utwór "Mtume", choć grupa zagrała dłuższy set. Za to pełny zapis występu z 1 listopada 1973 roku, podczas berlińskiej edycji Newport Jazz Festival, to prawdziwa gratka dla wszystkich wielbicieli jazzowo-funkowo-rockowego oblicza Milesa z albumów "Dark Magus", "Agharta" i "Pangaea". Był to jeden z najwcześniejszych występów z takim materiałem i prawie równie porywający, jak na wymienionych koncertówkach, a na pewno jeszcze bardziej nieokiełznany. Trochę jednak przeszkadza kiepska jakość dźwięku.

Na czwartą płytę trafił kompletny i w pełni premierowy zapis występu z 22 października 1971 roku na szwajcarskiej edycji festiwalu. Mamy tu podobny skład, jak na "Live-Evil" / "The Cellar Doors Sessions" i podobny stylistycznie materiał, odchodzący od elektrycznej awangardy z czasów "Bitches Brew", a kierujący się w bardziej rockowo-funkowe rejony. Jednak podczas tego koncertu trochę brakowało energii - przynajmniej takie sprawia wrażenie przy porównaniu z innymi występami elektrycznego Milesa (pomijając niemrawy "In Concert: Live at Philharmonic Hall"). Sytuację częściowo ratują ekspresyjne solówki saksofonisty Gary'ego Bartza.

Dzięki "At Newport 1955-1975" można prześledzić, jak rozwijała się twórczość Milesa Davisa na przestrzeni tych dwóch dekad, odchodząc od czystego jazzu na rzecz czegoś zupełnie nowego, trudnego do sklasyfikowania za pomocą istniejących nazw gatunków. Co prawda, obszerność tego wydawnictwa jest dość przytłaczająca, dlatego raczej nie polecam go początkującym słuchaczom trębacza. Natomiast dla tych bardziej zaawansowanych, znajomość tego boksu jest oczywista.

Ocena: 9/10

PS. W zeszłym miesiącu, 19 maja, zmarł Reggie Lucas - gitarzysta Milesa Davisa w latach 1972-75. Krajowe media, nawet te muzyczne, o tym nie informowały, dlatego wspominam o tym tutaj.



Miles Davis - "At Newport 1955-1975: The Bootleg Series Vol. 4" (2015)

CD1: 1955: 1. Spoken Introductions by Duke Ellington and Gerry Mulligan; 2. Hackensack; 3. 'Round Midnight; 4. Now's the Time; 1958: 5. Introduction by Willis Connover; 6. Ah-Leu-Cha; 7. Straight, No Chaser; 8. Fran-Dance; 9. Two Bass Hit; 10. Bye Bye Blackbird; 11. The Theme
CD2: 1966: 1. Gingerbread Boy; 2. All Blues; 3. Stella by Starlight; 4. R.J.; 5. Seven Steps to Heaven; 6. The Theme / Closing Announcement by Leonard Feather; 1967: 7. Spoken Introduction by Del Shields; 8. Gingerbread Boy; 9. Footprints; 10. 'Round Midnight; 11. So What; 12. The Theme / Closing Announcement by Del Shields
CD3: 1969: 1. Miles Runs the Voodoo Down; 2. Sanctuary; 3. It's About That Time / The Theme; 1973: 4. Band Warming Up / Voice Over Introduction; 5. Turnaroundphrase; 6. Tune in 5; 7. Ife; 8. Untitled Original; 9. Tune in 5 (Reprise); 1975: 10. Mtume
CD4: 1971: 1. Directions; 2. What I Say; 3. Sanctuary; 4. It's About That Time; 5. Bitches Brew; 6. Funky Tonk; 7. Sanctuary (Reprise)

Skład: Miles Davis - trąbka, organy (1973, 1975); Gerry Mulligan - saksofon (1955); Zoot Sims - saksofon (1955); Thelonious Monk - pianino (1955); Percy Heath - kontrabas (1955); Connie Kay - perkusja (1955); John Coltrane - saksofon (1958); Cannonball Adderley - saksofon (1958); Bill Evans - pianino (1958); Paul Chambers - kontrabas (1958); Jimmy Cobb - perkusja (1958); Wayne Shorter - saksofon (1966, 1967); Herbie Hancock - pianino (1966, 1967); Ron Carter - kontrabas (1966, 1967); Tony Williams - perkusja (1966, 1967); Chick Corea - elektryczne pianino (1969); Dave Holland - kontrabas (1969); Jack DeJohnette - perkusja (1969); Gary Bartz - saksofon (1971); Keith Jarrett - instr. klawiszowe (1971); Michael Henderson - bass (1971, 1973, 1975); Leon Chancler - perkusja (1971); Don Alias - instr. perkusyjne (1971); James Mtume - instr. perkusyjne (1971, 1973, 1975); Dave Liebman - saksofon i flet (1973); Pete Cosey - gitara i instr. perkusyjne (1973, 1975); Reggie Lucas - gitara (1973, 1975); Al Foster - perkusja (1973, 1975); Sam Morrison - saksofon (1975)
Producent: George Wein


2 komentarze:

  1. W 2008 roku ukazał się (to chyba nie bootleg) album "Live in Poland 1983" (zajrzyj do muro) - wygląda na to że go nie słuchałeś (RYM). Może Cię zainteresuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie twórczość Davisa z lat 80. mnie nie interesuje. To już nie jazz, a pop stylizowany na jazz.

      Usuń

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.