24 grudnia 2012

[Recenzja] Depeche Mode - "The Singles 86-98" (1998)



"The Singles 86-98" to druga kompilacja singli Depeche Mode. Tym razem obejmująca dojrzały okres twórczości zespołu. Był to czas niezwykłej passy zespołu, który wydał pięć albumów studyjnych, z których każdy okazał się wielkim sukcesem zarówno komercyjnym, jak i artystycznym. "The Singles 86-98" to całkiem udane podsumowanie tego okresu. Muzycy / przedstawiciele wytwórni zawsze bardzo trafnie wybierali materiał na single, dzięki czemu zawartość tej składanki trzyma wysoki poziom (choć osobiście nie przepadam za "Condemnation" i "Little 15") i jest dość reprezentatywna dla tytułowego okresu.

W sumie trafiło tu 21 utworów, ułożonych chronologicznie, dzięki czemu można prześledzić rozwój zespołu, od jeszcze stricte elektronicznego grania z "Black Celebration" po prawie rockowe utwory z "Songs of Faith and Devotion" i "Ultra". Zróżnicowanie materiału jest zresztą spore: od łagodnych ballad (śpiewane przez Martina Gore'a "A Question of Lust" i "Home") po ostre, rockowe granie (np. "I Feel You", "Barrel of a Gun", "Useless"), od zimnej elektroniki ("Stripped", "World in My Eyes") po ciepły gospel ("Condemnation"), od pogodnych przebojów (np. "A Question of Time", "Strangelove", "Policy of Truth") po zdecydowanie mroczniejsze klimaty ("Stripped", "Behind the Wheel"). Zespół wyrobił sobie jednak rozpoznawalne brzmienie, dzięki czemu całość brzmi dość spójnie. Wracając do kolejności utworów, warto zwrócić uwagę, że dwa utwory wyłamują się z chronologicznego porządku - "Little 15", który na singlu został wydany tylko we Francji (swoją drogą, powinien zatem znaleźć się tu także "But Not Tonight", wydany na singlu w Stanach), oraz koncertowa wersja "Everything Counts" zostały zamieszczone na końcu, choć powinny znaleźć się pomiędzy "Behind the Wheel" i "Personal Jesus".

Pozostaje pytanie, czy ta składanka wnosi cokolwiek nowego do dyskografii Depeche Mode. Niewiele, ale zadbano o to, aby wydawnictwo zainteresowało także fanów posiadających wszystkie albumy z tytułowych lat - całość została uzupełniona o zupełnie nową kompozycję "Only When I Lose Myself". Inna sprawa, że utwór jest bardzo przeciętny i sprawia wrażenie nagranego na siłę - tylko po to, żeby znalazło się tu coś nowego (a przecież zespół nagrał w tym samym czasie znacznie bardziej udany "Surrender", który zmarnowano na stronie B singla "Only When I Lose Myself"). Warto natomiast zwrócić uwagę, że wiele utworów pojawia się tu w innych wersjach, niż na regularnych albumach. Czasem są to zmiany praktycznie niezauważalne (np. nieco skrócony "Personal Jesus"), kiedy indziej wyraźnie inny miks - bardziej dynamiczny, gęściejszy, uwypuklający przebojowy potencjał utworów ("A Question of Time", "Strangelove", "Behind the Wheel", "Useless"), a w jednym przypadku wręcz radykalnie inny ("In Your Room (Zephyr mix)", w którym partia wokalna z wersji albumowej została wzbogacona zupełnie innym akompaniamentem). I, przynajmniej według mnie, zmiany te zwykle wypadają na korzyść wersji singlowych (mam tylko wątpliwości w przypadku "In Your Room" - obie wersje mają swoje zalety i traktuję je jak zupełnie inne utwory).

Równolegle ze składanką ukazała się kaseta VHS "The Videos 86-98", zawierająca teledyski do wszystkich 21 utworów (aczkolwiek oryginalny klip do "Condemnation" został zastąpiony koncertową wersją z filmu "Devotional"), wzbogacone dwoma krótkimi dokumentami. Pierwsze wydanie DVD ukazało się w 2000 roku (powiela materiał z VHS, nie przynosi żadnych dodatków), ale bardziej godna polecenia jest reedycja z 2005 roku. Zawiera ona dodatkowy dysk, a na nim cztery dodatkowe teledyski ("But Not Tonight", "Strangelove '88", oryginalną wersję "Condemnation" oraz "One Caress"), a także reklamy albumów "Violator", "Songs of Faith and Devotion" i "Ultra". Niestety, żadna wersja "The Videos 86-98" nie zawiera teledysków do utworów "Halo" i "Clean", dostępnych wyłącznie na kasecie VHS "Strange Too".

"The Singles 86-98" to świetna, choć niedoskonała (bo niewyczerpująca tematu najlepszych utworów zespołu), propozycja dla wszystkich, którym wystarczy w kolekcji tylko jedno wydawnictwo Depeche Mode (najlepiej w komplecie z "The Singles 81-85" - obie składanki zostały wydane razem w boskie "The Singles 81-98"), a zarazem obowiązkowa pozycja dla fanów zespołu ze względu na premierowy utwór i alternatywne wersje kilku starszych przebojów.

Ocena: 8/10



Depeche Mode - "The Singles 86-98" (1998)

CD1: 1. Stripped; 2. A Question of Lust; 3. A Question of Time; 4. Strangelove; 5. Never Let Me Down Again; 6. Behind the Wheel; 7. Personal Jesus; 8. Enjoy the Silence; 9. Policy of Truth; 10. World in My Eyes
CD2: 1. I Feel You; 2. Walking in My Shoes; 3. Condemnation (Paris mix); 4. In Your Room (Zephyr mix); 5. Barrel of a Gun; 6. It's No Good; 7. Home; 8. Useless; 9. Only When I Lose Myself; 10. Little 15; 11. Everything Counts (live)

Skład: Dave Gahan - wokal; Martin Gore - gitara, instr, klawiszowe, wokal; Alan Wilder - instr. klawiszowe (CD1: 1-10, CD2: 1-4); perkusja (CD2: 1), bass (CD2: 2); Andy Fletcher - instr. klawiszowe
Gościnnie: Victor Indrizzo - perkusja (CD2: 5,6); Doug Wimbish - bass (CD2: 8); Keith LeBlanc - perkusja (CD2: 8); Gota Yashiki - perkusja (CD2: 8); Danny Cummings - instr. perkusyjne (CD2: 8)
Producent: Depeche Mode, Gareth Jones, Daniel Miller, Dave Bascombe, Flood, Tim Simenon


1 komentarz:

  1. Ja odmiennie oceniam "Only When...", moim zdaniem to jeden z najpiękniejszych utworów w całej karierze grupy, "Surrender" zresztą też. Szkoda, że prawie nie zaistniały w szerszej świadomości ludzi.

    OdpowiedzUsuń

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.