18 grudnia 2012

[Recenzja] Depeche Mode - "Black Celebration" (1986)



"Black Celebration" to początek nowego etapu działalności Depeche Mode. Może jeszcze nie ten całkiem dojrzały, ale słychać tu potężny skok jakościowy w porównaniu z wcześniejszymi wydawnictwami. Muzycy dopracowali do perfekcji swój dotychczasowy styl, całkowicie rezygnując z prostych klawiszowych melodyjek i infantylnego brzmienia, na rzecz kompozytorskiej dojrzałości i mrocznego klimatu. "Black Celebration" to album bardzo dopracowany, pełen aranżacyjnych smaczków dopracowanych w najmniejszym szczególe. I zarazem bardzo przemyślany, spójny, co dodatkowo podkreślone zostało przez płynne przejścia między poszczególnymi utworami.

Zmiany słychać przede wszystkim na przykładzie trzech utworów wybranych do promocji albumu na singlach. W "Stripped" zwraca uwagę świetna, choć nieco smutna melodia, fantastyczny klimat i pomysłowa aranżacja. A także napędzający utwór motoryczny motyw będący wsamplowanym odgłosem pracującego silnika. Mocne melodie charakteryzują także piękną balladę "A Question of Lust" i energetyczny "A Question of Time", oparty na bardzo nośnym motywie o wręcz riffowym charakterze (aczkolwiek w wersji albumowej nie jest on tak mocno wyeksponowany, jak w singlowej). Nieco bliższe wcześniejszej twórczości zespołu, są takie utwory, jak "New Dress" - dość dziwny i w sumie najmniej udany na tym longplayu - czy świetne pod względem melodycznym "Black Celebration", uroczy "Here Is the House", a także "Fly on the Windscreen". Ten ostatni już rok wcześniej został wydany na stronie B singla "It's Called a Heart", jednak muzycy na szczęście zrozumieli, że nie powinni marnować w ten sposób tak świetnego utworu. Na album trafił jednak w słabszej, zremiksowanej wersji.

Dużą część albumu wypełniają dość minorowe i klimatyczne ballady, w większości śpiewane przez Martina Gore'a (oparta głównie na akustycznym pianinie, przypominająca lekko twórczość Queen "Sometimes", niepotrzebnie udziwniona "It Doesn't Matter Two", a także całkiem zgrabna "World Full of Nothing"), choć w walczykowatym "Dressed in Black" Dave Gahan pokazał, że on także potrafi odnaleźć się w tego rodzaju kompozycji. Od czasu pierwszych albumów zespołu jego głos nabrał większej głębi i ciekawej barwy, a umiejętności znacznie wzrosły - co zresztą udowodnił już rok wcześniej na rewelacyjnym singlu "Shake the Disease". Natomiast partie Gore'a ciekawie urozmaicają warstwę wokalną (nie tylko tego) albumu. Zresztą wystarczy posłuchać "Here Is the House", w którym Gahan i Gore dzielą się tekstem, żeby nie mieć wątpliwości, że obecność dwóch wokalistów jest mocnym atutem zespołu.

W Stanach album został wzbogacony o utwór "But Not Tonight" - może trochę niepasujący do reszty, ze względu na bardziej pogodny nastrój, ale naprawdę fajny i chwytliwy. Oryginalnie został umieszczony na stronie B singla "Stripped", ale Amerykanom spodobał się tak bardzo, że wydali dodatkowy singiel z "But Not Tonight" na stronie A (i "Stripped" na stronie B) i nakręcili do niego teledysk. Pojawił się też na ścieżce dźwiękowej komedii "Dzisiejsze dziewczyny" w reżyserii Jerry'ego Kramera (z Michaelem Caine'em w jednej z ról). Muzycy nie mogli tego pojąć, dla nich była to tylko szybko nagrana piosenka niezasługująca na nic więcej, niż strona B singla. Cóż, nie pierwszy i nie ostatni raz nie mieli racji w tej kwestii. Co sami przyznali, umieszczając na tym albumie "Fly on the Windscreen".

"Black Celebration" to bez wątpienia jeden z najlepszych albumów Depeche Mode i w ogóle całego synthpopu. Niepozbawiony wad, trochę nierówny, ale nadrabiający klimatem, świetnymi melodiami i pomysłowymi aranżacjami. 

Ocena: 8/10



Depeche Mode - "Black Celebration" (1986)

1. Black Celebration; 2. Fly on the Windscreen (Final); 3. A Question of Lust; 4. Sometimes; 5. It Doesn't Matter Two; 6. A Question of Time; 7. Here Is the House; 8. Stripped; 9. World Full of Nothing; 10. Dressed in Black; 11. New Dress

Skład: Dave Gahan - wokal, sampler; Martin Gore - wokal, instr. klawiszowe, gitara, sampler; Alan Wilder - instr. klawiszowe, sampler; Andy Fletcher - instr. klawiszowe, sampler
Producent: Depeche Mode, Daniel Miller i Gareth Jones


1 komentarz:

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.