8 września 2012

[Recenzja] AC/DC - "Dirty Deeds Done Dirt Cheap" (1976)



Istnieją dwie wersje tego albumu: wydanie australijskie i międzynarodowe. Europejskie wydanie ukazało się dwa miesiące po australijskim, z zupełnie inną okładką (zaprojektowaną przez znaną z współpracy z Pink Floyd firmą Hipgnosis) i dwiema istotnymi zmianami w trackliście - pominięto utwory "Jailbreak" i "R.I.P. (Rock in Peace)", a dodano starszy "Rocker" (z australijskiego albumu "T.N.T.") i premierowy "Love at First Feel". Ponadto część utworów została skrócona. W Stanach album ukazał się w takiej samej formie, jak w Europie, ale wydano go tam dopiero w 1981 roku. Pięć lat wcześniej uznano, że wokal jest zbyt bełkotliwy i album nie będzie się przez to dobrze sprzedawać. Dopiero po ogromnym sukcesie albumów "Highway to Hell" i "Back in Black" zdecydowano się opublikować ten materiał.

Muzyka zawarta na "Dirty Deeds Done Dirt Cheap" to typowa dla AC/DC energetyczna, prosta i melodyjna odmiana hard rocka. Niestety, większość kawałków jest zupełnie nijaka i zbyt do siebie podobna. A niektóre są naprawdę słabe, żeby wspomnieć tylko o "Big Balls", z faktycznie bełkotliwą, odpychającą partią wokalną, albo chaotycznym "Rocker" lub nieznośnie banalnych "There's Gonna Be Some Rockin'" i "Ain't No Fun (Waiting 'Round to Be a Millionaire)" (ten ostatni w dodatku zdaje się ciągnąć w nieskończoność). Zupełnie przeciętne są oba utwory pominięte na ogólnoświatowych wydaniach, choć i tak (nieznacznie) lepsze od tych, którymi je zastąpiono.  Jako tako bronią się utwór tytułowy, "Problem Child" i "Squealer", nieco lepsze pod względem melodycznym, ale znów sprawiające wrażenie rozciągniętych na siłę. Miłym urozmaiceniem jest natomiast bardzo standardowy wolny blues "Ride On". Można go jednak znaleźć na innych wydawnictwach (jak składanki "Who Made Who" i "Volts"), więc nie trzeba sobie zawracać głowy tym albumem.

"Dirty Deeds Done Dirt Cheap" to po prostu cholernie nudny longplay, świadczący o niewyobrażalnym lenistwie muzyków (zwłaszcza gitarzystów), którzy nauczyli się paru prostych patentów i postanowili powielać je przez resztę swojego życia. Nie ma tu niczego, czego byśmy nie słyszeli na "High Voltage", ale utwory sprawiają wrażenie bardziej wymuszonych. Większość z nich jest zresztą tylko pretekstem do tego, by Angus Young mógł się popisywać swoimi nużącymi solówkami, których nie sposób od siebie rozróżnić.

Ocena: 4/10




AC/DC - "Dirty Deeds Done Dirt Cheap" (1976)

AU: 1. Dirty Deeds Done Dirt Cheap; 2. Ain't No Fun (Waiting 'Round to Be a Millionaire); 3. There's Gonna Be Some Rockin'; 4. Problem Child; 5. Squealer; 6. Big Balls; 7. R.I.P. (Rock in Peace); 8. Ride On; 9. Jailbreak

EU/US: 1. Dirty Deeds Done Dirt Cheap; 2. Love at First Feel; 3. Big Balls; 4. Rocker; 5. Problem Child; 6. There's Gona Be Some Rockin'; 7. Ain't No Fun (Waiting 'Round to Be a Millionaire); 8. Ride On; 9. Squealer

Skład: Bon Scott - wokal; Angus Young - gitara; Malcolm Young - gitara; Mark Evans - bass; Phil Rudd - perkusja
Producent: Harry Vanda, George Young

Po prawej: okładka wydania australijskiego.


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.