3 sierpnia 2012

[Recenzja] Scorpions - "Animal Magnetism" (1980)



Na "Animal Magnetism" zespół wrócił do cięższego grania. To jednak prawdopodobnie czysto koniunkturalne posunięcie - był rok 1980, początek wielkiej popularności heavy metalu. A pod względem kompozytorskim tym razem jest jeszcze gorzej, niż poprzednio. "Make It Real", "Don't Make No Promises" i "Only a Man" to okropnie infantylne, sztampowe i banalne kawałki, ale chociaż z jakimś potencjałem komercyjnym. Bo już w takich "Hold Me Tight", "Twentieth Century Man" i "Falling in Love" do powyższych wad dochodzi kompletna nijakość. To jednak jeszcze nic przy "Lady Starlight" - okropnie przesłodzonej balladzie, z kiczowatą aranżacją, płaczliwym śpiewem Klausa Meine i żałośnie banalną gitarową solówką. Poziom niespodziewanie wzrasta pod koniec albumu. Dwa ostatnie, najcięższe utwory - energetyczny i chwytliwy "The Zoo", oraz wolny i posępny "Animal Magnetism" - należą do najlepszych kompozycji zespołu. Ogólnie jednak album jest bardzo słaby i w znacznym stopniu niesłuchalny (zwłaszcza remaster z 2001 roku, gdzie dodatkowo spieprzono i tak nienajlepsze brzmienie).

Ocena: 4/10



Scorpions - "Animal Magnetism" (1980)

1. Make It Real; 2. Don't Make No Promises (Your Body Can't Keep); 3. Hold Me Tight; 4. Twentieth Century Man; 5. Lady Starlight; 6. Falling in Love; 7. Only a Man; 8. The Zoo; 9. Animal Magnetism

Skład: Klaus Meine - wokal; Rudolf Schenker - gitara; Matthias Jabs - gitara; Francis Buchholz - bass; Herman Rarebell - perkusja
Gościnnie: Victoria Richard i Adele Armin - skrzypce (5); Richard Armin - wiolonczela (5); Melvin Berman - obój (5); George Stimpson i Brad Womaar - waltornia (5); Charles Elliot - kontrabas (5)
Producent: Dieter Dierks


4 komentarze:

  1. Płytę robi tylko druga strona, ze wskazaniem na "The Zoo" i "Animal Magnetism".
    Ballada "Lady Starlight" ... czy aby na pewno nagrał ją ten sam zespół, w którego dorobku są "Holiday" czy "When The Smoke Is Going Down"?

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo przyjemna płyta. Najsłabszy utwór to nr 4. Moja ocena 8/10 :D.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze bardzp lubiłem ten album i zastanawiało mnie czemu jest tak niedoceniany (szczególnie w porównaniu z sąsiednimi krążkami). "Make It Real" czy "Only a Man" powalają przeobojowością (w dobrym tego słowa znaczeniu), "The Zoo" nadal miażdży, "Hold Me Tight" to zapomniana perełka, a utwór tytułowy ocieka wręcz psychopatycznym klimatem.

    Scorpionsi może grali już wtedy bardziej komercyjnie i prosto, ale ich muzyka wcale nie stała się gorsza (przynajmniej tutaj).

    OdpowiedzUsuń
  4. Solówka w "Lady Starlight" jest żałośnie banalna bo gra ją Rudolf Schenker, a do solówek to on stworzony nie był. W zasadzie każda solówka, którą gra opiera się na tych samych zagrywkach - chlubnymi wyjątkami są "Still Loving You" i "Wind Of Change" oraz jedyny szybszy kawałek gdzie zagrał solo - "Big City Nights". Całą resztę jego solówek można bez problemu poznać, bo są tak nieporadne, że aż boli - plus nie wiem czy to zauważyłeś, ale w solo z "When The Smoke is Going Down" on najzwyczajniej na świecie wychodzi poza tonację.

    Dopiero teraz zauważyłem, że okładka wygląda jak scena wzięta z kiepskiego (niemieckiego?) XXXa,

    OdpowiedzUsuń

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.