7 maja 2013

[Recenzja] Thin Lizzy - "Vagabonds of the Western World" (1973)



W 1972 roku muzycy Thin Lizzy, rozczarowani brakiem sukcesu, poważnie rozważali zakończenie kariery. Z pomocą przyszła wytwórnia, która pod koniec roku wydała na singlu ich wersję tradycyjnej irlandzkiej pieśni "Whiskey in the Jar". Muzycy, których nie zapytano nawet o zgodę, początkowo byli wkurzeni, że opublikowano ten właśnie utwór, niezbyt reprezentatywny dla ich ówczesnej twórczości. Zmienili jednak zdanie, kiedy singiel doszedł na szczyt irlandzkiego notowania, jak również na wysokie miejsca w Wielkiej Brytanii i Niemczech. Był to pierwszy - i od razu tak wielki - komercyjny sukces grupy. Muzycy szybko zapomnieli o swoich niedawnych planach i zarejestrowali kolejny album, "Vagabonds of the Western World"

"Whiskey in the Jar" nie został co prawda na nim powtórzony (nie licząc wydania niemieckiego), jednak na brak dobrych utworów nie można narzekać. W pierwszej kolejności należy wspomnieć o "The Rocker" - bardzo energetycznym kawałku z zadziornym riffowaniem i świetnymi, rozbudowanymi solówkami Erica Bella, którym fantastycznie wtóruje bas Phila Lynotta. Utwór od razu stał się obowiązkowym punktem koncertów grupy. Solidną dawkę czadu przynoszą także tytułowy "Vagabond of the Western World", oparty na jeszcze lepszym riffowaniu, oraz "Gonna Creep Up on You", w którym główną rolę odgrywa pokotłowana linia basu, wysunięta w miksie przed pozostałe instrumenty. Dla równowagi na albumie znalazły się też spokojniejsze utwory: intrygujący "Little Girl in Bloom", oraz folkowy "A Song for While I'm Away". Nowością w twórczości grupy są natomiast wpływy bluesa, słyszalne przede wszystkim w świetnym otwieraczu "Mama Nature Said", z rewelacyjnymi slide'owymi partiami gitary, oraz w klimatycznym "Slow Blues". Na albumie znalazł się też bardziej eksperymentalny, transowy "The Hero and the Madman", który ciekawie urozmaica całość.

"Vagabonds of the Western World" to pierwszy dojrzały album Thin Lizzy, na którym znalazły się bardziej dopracowane kompozycje, a muzycy w końcu zdecydowali się, jaką muzykę chcą tworzyć. Nie wszystkie utwory trzymają równy poziom, jednak całości słucha się bardzo dobrze.

Ocena: 8/10



Thin Lizzy - "Vagabonds of the Western World" (1973)

1. Mama Nature Said; 2. The Hero and the Madman; 3. Slow Blues; 4. The Rocker; 5. Vagabond of the Western World; 6. Little Girl in Bloom; 7. Gonna Creep Up on You; 8. A Song for While I'm Away

Skład: Philip Lynott - wokal i bass; Eric Bell - gitara; Brian Downey - perkusja i instr. perkusyjne
Gościnnie: Jan Schelhaas - organy (1,2); Kid Jensen - głos (2); Fiachra Trench - aranżacja instr. smyczkowych (9)
Producent: Nick Tauber


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.