[Recenzja] Titanic - "Hagen" (2025)
Płyta tygodnia 1.09-7.09 Mabe Fratti, gwatemalska wokalistka, wiolonczelistka i kompozytorka, jest dziś jedną z najciekawszych postaci ambitnego popu. Choć od wydania jej debiutanckiego albumu "Pies sobre la tierra" minęło zaledwie sześć, to ma już całkiem okazały dorobek, obejmujący cztery kolejne autorskie płyty oraz liczne współprace. Wśród tych ostatnich wymienić trzeba żeński kwartet Amor Muere oraz Titanic, gdzie z kolei gra z samymi mężczyznami. "Hagen" to drugi - po "Vidrio" sprzed dwóch lat - longplay tego projektu, w zasadzie duetu z multiinstrumentalistą Hectorem Tostą, ukrywającym się pod pseudonimem I. la Catolica. Tosta od kilku lat jest stałym partnerem Fratti, prywatnie i właśnie muzycznie, nie tylko pod szyldem Titanic, a również na jej solowych albumach. W przypadku Titanic role się jednak odwracają i to Catolica jest mózgiem tego przedsięwzięcia, będąc kompozytorem lub współautorem całego materiału, a także głównym producentem albumu. F...