[Recenzja] Aya RL - "Aya RL" (1985)
Cykl "Polskie ejtisy" #7 Długo miałem wątpliwości, czy recenzować album z udziałem czynnego polityka. I to w dodatku - ale to już mniej istotne - polityka z opcji, z którą kompletnie mi nie po drodze. Paweł Kukiz jest dziś jednak marginalnym posłem. Za to eponimiczny debiut grupy Aya RL - nazywany czerwonym ze względu na okładkę i dla odróżnienia od niebieskiego następcy o tym samym tytule - to jedna z tych płyt polskiego mainstreamu lat 80., których nie powinno zabraknąć w takim cyklu. To zupełnie inna muzyka, niż można by się spodziewać na podstawie żenującego hitu "Skóra". Sami twórcy mieli zresztą o nim jak najgorsze zdanie i nie uwzględnili go w repertuarze albumu. Kawałek dorzucono jedynie na niektórych wznowieniach kompaktowych oraz w streamingu. Płytę wypełnia z pewnością mniej błaha, w porównaniu z tamtym kawałkiem, muzyka. Teksty są tu lekko zawoalowaną, ale czytelną krytyką ówczesnego ustroju, w pesymistyczny, nierzadko orwellowski sposób opisującą ponu...