Posty

Wyświetlam posty z etykietą caravan

[Recenzja] Caravan - "Caravan and the New Symphonia" (1974)

Obraz
Zanim Caravan na dobre poszedł w radiowy pop, zrobił jeszcze jedną bardzo progową rzecz. Nagrał płytę z orkiestrą. Materiał zarejestrowano na żywo, podczas koncertu w londyńskim Theatre Royal, 28 października 1973 roku. Muzykom towarzyszyła orkiestra The New Symphonia pod batutą Martyna Forda, który opracował również aranżacje, a także siedmioosobowy chórek oraz obowiązkowy gość, Jimmy Hastings. Na oryginalne, jednopłytowe wydanie winylowe trafił wybór utworów z tego wieczoru. Dopiero kompaktowe wznowienie z 2001 roku przyniosło kompletny repertuar występu, w tym kawałki grane bez orkiestry, a wszystko zgodnie z oryginalną kolejnością, którą na potrzeby winyla nieco poprzestawiano. Jednak to właśnie ta krótsza wersja  "Caravan and the New Symphonia" prezentuje się lepiej, nie tylko ze względu na bardziej zwarty charakter, ale też mniejszy udział powtórek z poprzednich płyt. Tylko dwa utwory - fakt, że najdłuższe, trwające po kilkanaście minut - miały już wcześniej fonograficz...

[Recenzja] Caravan - "For Girls Who Grow Plump in the Night" (1973)

Obraz
"For Girls Who Grow Plump in the Night" został zarejestrowany po kolejnych - największych do tej pory - przetasowaniach personalnych. Po rozstaniu z Richardem Sinclairem oraz Steve'em Millerem, Pye Hastings i Richard Coughlan zebrali nowy skład Caravan. Nowymi muzykami zostali basista Stu Evans, klawiszowiec Derek Austin, a także grający na altówce Geoffrey Richardson. Kwintet intensywnie koncertował, ale nie zarejestrował nowej muzyki do czasu, aż Evansa zastąpił John G. Perry, a na miejsce Austina wrócił Dave Sinclair. Ten ostatni, pomimo swoich artystycznych ambicji, nie odnajdywał się w graniu bardziej złożonej i swobodniejszej muzyki, co było powodem jego odejścia najpierw z Matching Mole, a następnie z Hatfield and the North. Caravan okazał się dla niego najbardziej odpowiednim zespołem. O ile kompozycje na poprzednie albumy powstawały zespołowo, tak w przypadku "For Girls Who Grow Plump in the Night" cały ciężar tworzenia materiału spadł na Pye'a ...

[Recenzja] Caravan - "Waterloo Lily" (1972)

Obraz
Entuzjastyczne przyjęcie albumu "In the Land of Grey and Pink" przez krytyków nie przełożyło się na jego komercyjny sukces. Caravan padł ofiarą polityki wydawniczej Decca Records, którą bogaciła się na kilku popularnych wykonawcach ze swojego katalogu, ale nie inwestowała w odpowiednią promocję pozostałych i mocno ograniczała nakłady ich płyt. Rozczarowanie muzyków narastało, a jako pierwszy pękł Dave Sinclair. Kiedy tylko nadarzyła się okazja przejścia do Matching Mole - nowo powstałej grupy, w skład której weszli także Robert Wyatt (ex-Soft Machine), gitarzysta Phil Miller (ex-Delivery) oraz basista Bill MacCormick (ex-Quiet Sun) - bez wahania porzucił Caravan. Jego miejsce zajął Steve Miller, brat Phila i kolejny były muzyk Delivery. Odświeżony skład nagrał tylko jeden album: pozostający w cieniu poprzednich płyt "Waterloo Lily". Nie do końca zasłużenie, choć wydawnictwo ma swoje wady. Nowy klawiszowiec nadał muzyce Caravan nieco bardziej jazz-rockowego chara...

[Recenzja] Caravan - "In the Land of Grey and Pink" (1971)

Obraz
"In the Land of Grey and Pink" to prawdopodobnie najsłynniejszy album Caravan. Co bynajmniej nie znaczy, że to właśnie tutaj muzycy osiągnęli szczyt swoich możliwości. Nie jest to nawet najbardziej dopracowana z płyt grupy, choć muzycy mogli w końcu popracować w nieco bardziej komfortowych warunkach. Pomimo komercyjnej klapy poprzedniego wydawnictwa, zespół nie tylko dostał kolejną szansę, ale też trochę więcej swobody od wydawcy i nie musiał się spieszyć z rejestracją materiału. Nagrania trwały od września 1970 do stycznia 1971 roku, w londyńskich Decca Studios i AIR Studios. Po raz pierwszy muzykom Caravan towarzyszył producent David Hitchcock, który od tej pory stał się stałym współpracownikiem grupy. Utrzymana, zgodnie z tytułem, w odcieniach szarości i różu okładkowa ilustracja Anne Marie Anderson - inspirowana powieściami J.R.R. Tolkiena - niewątpliwie ma w sobie coś uroczego, a jej baśniowy klimat oraz pastelowe barwy doskonale oddają charakter zawartej tu muzyki. Ta...

[Recenzja] Caravan - "If I Could Do It All Over Again, I'd Do It All Over You" (1970)

Obraz
Najsłynniejszym albumem Caravan pozostaje trzeci z kolei, "In the Land of Grey and Pink". Gdybym jednak miał wskazać najbardziej interesujące wydawnictwo grupy, bez wahania wybrałbym wydany rok wcześniej "If I Could Do It All Over Again, I'd Do It All Over You". To tutaj po raz pierwszy wyraźniej zaznacza się konflikt między dwiema frakcjami zespołu: chcącymi grać ambitniej kuzynami Sinclair, a preferującymi nieskomplikowane, melodyjne piosenki Pye Hastingsem i Richardem Coughlanem. W tamtym czasie te różnice wpływały na muzyków bardziej stymulująco niż destruktywnie. Oba obozy wzajemnie się inspirowały lub poszukiwały kompromisu. W rezultacie te prostsze kawałki nie są pozbawione ciekawych rozwiązań aranżacyjnych, a bardziej rozbudowane nie idą w zbyt awangardowym dla mainstreamowych słuchaczy kierunku. W energetycznym nagraniu tytułowym czy łączącym balladowe i ostrzejsze fragmenty "And I Wish I Were Stoned / Don’t Worry," a zwłaszcza w singlowej...

[Recenzja] Caravan - "Caravan" (1969)

Obraz
Scena Canterbury to jedna z najbardziej fascynujących odmian progresywnego rocka i - pomimo podobnych inspiracji oraz licznych personalnych powiązań pomiędzy poszczególnymi przedstawicielami - zwracająca uwagę swoję roźnorodnością. Z jednej strony zalicza się do niej grupę Soft Machine, która szybko ewoluowała z eksperymentalnej psychodelii do awangardowego jazzu z wpływami free i fusion, z drugiej - grający groteskowego space rocka na pograniczu z jazz-rockiem Gong, a jeszcze z innej prezentujący się najbardziej normalnie  Caravan. Właśnie za swoją przystępność Caravan bywał krytykowany, jednak grupie z pewnością nie brakowało artystycznych ambicji, co słychać zwłaszcza na wczesnych płytach. Zalążkiem Caravan był zespół The Wilde Flowers, założony w 1964 roku, oczywiście w mieście Canterbury. Jego muzyka nie wykraczała poza popularny w tamtym czasie rhythm’n’blues. Podobnie grających kapel w samej Wielkiej Brytanii było niezliczenie wiele, nierzadko bardziej charakterystycznyc...