Posty

Wyświetlam posty z etykietą anthony davis

[Recenzja] Anthony Davis - "Variations in Dream-Time" (1983)

Obraz
Jedną z największych porażek w historii fonografii jest fakt, że album taki, jak "Variations in Dream-Time" doczekał się tylko jednego wydania. W 1983 roku album Anthony'ego Davisa ukazał się na winylu nakładem niezależnej amerykańskiej wytwórni India Navigation. Materiał ten nigdy, przynajmniej w momencie pisania tej recenzji, nie trafił na płytę kompaktową ani nawet do oficjalnego streamingu. To, oczywiście, nie jedyny tego typu przypadek, jednak mówimy tu o jednym z najwspanialszych dzieł jazzu przedostatniej dekady XX wieku. To w zasadzie rozwinięcie wcześniejszych koncepcji tego wybitnego pianisty na łączenie ambitnego jazzu ze współczesną poważką, po m.in. w pełni solowym "Lady of the Mirrors" oraz nagranym w dużym składzie "Epistēmē". "Variations in Dream-Time" można potraktować jako ich bezpośrednie rozwinięcie. Tym razem ilość muzyków została ograniczona do sekstetu. Oprócz lidera powrócili George Lewis, Abdul Wadud, basista Rick Roz...

[Recenzja] Anthony Davis - "Epistēmē" (1981)

Obraz
Swój poprzedni album, "Lady of the Mirrors", Anthony Davis nagrał zupełnie samodzielnie. Na  "Epistēmē" pianiście towarzyszy dla odmiany bardzo rozbudowany skład. Artysta otoczył się innymi przedstawicielami nowojorskiej sceny freejazzowej, przy czym dokonał bardzo interesującego doboru instrumentalistów. A byli to George Lewis na puzonie, Dwight Andrews na fletach i klarnecie basowym, Shem Guibbory na skrzypcach, Abdul Wadud na wiolonczeli, Rick Rozie na kontrabasie, Pheeroan Aklaff na perkusji i gongu, a także Warren Smith oraz Jay Hoggard na wibrafonach, marimbach i innych perkusjonaliach. Do tego jeszcze Mark Helias w roli dyrygenta, aby zapanować nad tym przedziwnym zespołem. Jak można się domyślić, nie jest to zwyczajny jazz. Jazz jest tu, oczywiście, jedną ze składowych, ale na równych prawach z elementami współczesnej muzyki poważnej, free improvisation czy balijskiego gamelanu. Ten album to przede wszystkim dwie odsłony kompozycji "Wayang", opatrz...

[Recenzja] Anthony Davis - "Lady of the Mirrors" (1980)

Obraz
Można powiedzieć, że Anthony Davis zaczął swoją muzyczną karierę od odrzucenia propozycji dołączenia do składu Grateful Dead. Jak sam później przyznawał, mógłby tego nie przeżyć, nawiązując do tego, jak potoczyły się losy wielu klawiszowców tamtej grupy. Dwudziestoletni wówczas pianista zamiast uczestniczyć w niekończących się trasach, postanowił kontynuować studia muzyczne. Chociaż muzyka klasyczna odgrywała ważną rolę w jego życiu i twórczości - dziś jest najbardziej znany ze swoich nagradzanych prestiżowymi nagrodami oper - to w nie mniejszym stopniu ukształtował go jazz. Jeszcze jako student prowadził freejazzową grupę Advent, w której składzie znalazł się m.in. puzonista George Lewis - obaj muzycy mieli w przyszłości wielokrotnie ze sobą współpracować. W drugiej połowie lat 70. i na początku kolejnej dekady Davis występował na płytach takich twórców, jak Wadada Leo Smith, Anthony Braxton, Barry Altschul, Marion Brown czy David Murray. W miedzyczasie nagrywał też auto...