[Recenzja] Medeski, Martin & Wood - "Zaebos" (2008)

Cykl "Księga aniołów" 11/30
Jednym z ciekawszych pomysłów w serii "Book of Angels" było zaangażowanie wykonawców spoza wytwórni Tzadik, często niemających doświadczenia z repertuarem opartym na żydowskiej tradycji muzycznej. Do tej grupy interpretatorów można zaliczyć jazz-funkowe trio Medeski, Martin & Wood, choć oczywiście sam John Medeski wystąpił już wcześniej na zornowskim "Bar Kokhba". Razem z basistą Chrisem Woodem i perkusistą Billym Martinem grał jednak do tamtej pory całkiem inną muzykę - bardziej konwencjonalne fusion, oparte na improwizacji oraz powtarzalnych groove'ach, ale przy tym dość zachowawcze, wygładzone i, eufemistycznie mówiąc, niezbyt charakterystyczne. Pamietam, że swego czasu MMW nieco mnie od jazzu odstraszył - nieszczęśliwie była to jedna z pierwszych jazzowych kapel, po jakie sięgnąłem te blisko dwie dekady temu. Niestety nie po recenzowany album, w przypadku którego wrażenia mogłyby być zupełnie inne.
Na "Zaebos", swoim jedenastym studyjnym albumie, trio wykonuje jedenaście premierowych kompozycji Johna Zorna z tzw. drugiej księgi Masady. I wiele w tym repertuarze zyskuje - przede wszystkim nabiera wyrazistości oraz bardziej unikalnego charakteru. Zaskoczyć może przesunięcie w bardziej jazz-rockowe rejony. Otwieracz "Zagzagel" od razu atakuje masywnym groove'em sekcji rytmicznej, do którego po chwili dołączają ostre, przesterowane solówki na organach elektrycznych, które momentami łatwo pomylić z gitarą. W drugiej połowie Medeski zostawia pozostałą dwójkę na dłuższy czas samą - Martin wykorzystuje to do zagrania ekspresyjnego sola, podczas gdy Wood pozostaje przy swoim obsesyjnym ostinacie. Ciekawiej robi się jednak w "Agmatia", gdzie równie intensywnej, gęstej i hipnotycznej grze sekcji rytmicznej towarzyszą podobnie energetyczne, ale zdecydowanie bardziej melodyjne popisy Medeskiego o wręcz psychodelicznym nastroju. Miłośników rocka z wyeksponowanymi organami powinny zainteresować też takie nagrania, jak "Ahaij" czy wręcz riffowy "Vianuel".
Czytaj też: [Recenzja] Secret Chiefs 3 - "Xaphan" (2008)
Subtelniejszy charakter mają "Sefrial" i "Chafriel", oba wyraziste melodycznie i o wyraźnie bliskowschodnim klimacie. Szczególnie porywająco wypada ten drugi, najdłuższy utwór na płycie, z arabizującym motywem organów, jazzującym pianinem elektrycznym, transową repetycją kontrabasu oraz finezyjną perkusją; Martin gra tu nawet treściwe solo, tym razem bez wsparcia pozostałych muzyków (takich momentów jest zresztą na całej płycie więcej). W "Rifion" dla odmiany wszyscy sięgają po akustyczne instrumenty, co oznacza zwrot w kierunku klasycznego tria fortepianowego, bliskiego estetyki post-bopu, a momentami zahaczającego nawet o free jazz. Uwagę zwraca pogmatwana rytmika oraz dyskretnie klezmerska melodyka. Fortepian powraca jeszcze w "Turtusa'i", ale tu zelektryfikowany jest bas, nadający raczej jazz-rockowego charakteru. Bardziej eksperymentalny charakter mają natomiast "Jeduthun" - z fragmentami ocierającymi się nawet o free improvisation - a zwłaszcza "Malach Ha-Sopher", w całości już wpisujący się w taką estetykę.
"Zaebos" jest zatem całkiem zróżnicowanym albumem, prezentujący różne odmiany jazzu czy ogólnie muzyki improwizowanej, a przynajmniej niektóre z tych utworów mogą trafić też do słuchaczy o zdecydowanie rockowej orientacji. Obok "Asmodeus" Marca Ribota i "Xaphan" Secret Chiefs 3 jest to najbardziej energetyczna, a zarazem najcięższa z wydanych do tamtej pory części "Book of Angels". Jest też najlepszym, co słyszałem od Medeski, Martin & Wood - świetni instrumentaliści dostali w końcu charakterystyczne kompozycje, których klezmersko-bliskowschodnia melodyka nadaje tym utworom wyrazu i pewnej unikalności.
Ocena: 8/10
Medeski, Martin & Wood - "Zaebos: Book of Angels Volume 11" (2008)
1. Zagzagel; 2. Sefrial; 3. Agmatia; 4. Rifion; 5. Chafriel; 6. Ahaij; 7. Asaliah; 8. Vianuel; 9. Jeduthun; 10. Malach Ha-Sopher; 11. Tutrusa`i
Skład: John Medeski - instr. klawiszowe; Chris Wood - gitara basowa, kontrabas; Billy Martin - perkusja i instr. perkusyjne
Producent: Medeski, Martin & Wood
Komentarze
Prześlij komentarz
Komentarze niezwiązane z tematem posta lub niespełniające obowiązujących standardów nie będą publikowane. Jeśli jesteś tu nowy, przed zostawieniem komentarza najpierw zapoznaj się ze stroną FAQ oraz skalą ocen.