25 listopada 2018

[Recenzja] Can - "Soon Over Babaluma" (1974)



"Soon Over Babaluma" pozostaje w cieniu nieformalnej trylogii, którą tworzą albumy "Tago Mago", "Ege Bamyasi" i "Future Days". Nic w sumie dziwnego - w jego nagraniu nie brał już udziału charyzmatyczny wokalista Damo Suzuki (który, po dołączeniu do Świadków Jehowy, na blisko dekadę porzucił muzyczną działalność). Nie znaczy to bynajmniej, że album znacząco ustępuje swoim poprzednikom pod względem artystycznym. Co prawda nie ma tu już szaleństw na miarę drugiej połowy "Tago Mago", ale zamiast tego jest większa dojrzałość - pod względem stylistycznym jest to niewątpliwie kontynuacja wcześniejszych dzieł (z naciskiem na "Future Days"), ale jakby bardziej przemyślana i dopracowana. W każdym razie, warstwa instrumentalna wciąż prezentuje bardzo wysoki poziom, a Michael Karoli i Irmin Schmidt starają się jak najlepiej wypełnić pustkę po byłym wokaliście.

Nerwowa atmosfera, mechaniczna perkusja wybijająca nieco egzotyczne rytmy, hipnotyczne partie basu, awangardowe dźwięki gitary, skrzypiec i klawiszy, dziwaczne partie wokalne - to wszystko wciąż jest obecne w takich utworach, jak "Dizzy Dizzy" czy "Come Sta, La Luna". Pewien powiew świeżości przynosi instrumentalny jam "Splash", który do charakterystycznych elementów stylu Can dodaje wyraźne wpływy jazz fusion. W najdłuższym "Chain Reaction" dzieje się tyle, że trudno to wszystko ogarnąć, pomimo zbudowania całego utworu, tradycyjnie, na jednym rytmie. Kontynuacją elektroniczno-ambientowych eksperymentów z poprzedniego albumu jest natomiast finałowy "Quantum Physics" - najbardziej wyciszony utwór na tym longplayu, ale dość niepokojący za sprawą uporczywej gry sekcji rytmicznej i tajemniczego klimatu.

"Soon Over Babaluma" to już ostatni tak udany album Can, będący świetnym zwieńczeniem pewnego etapu w historii zespołu, który wkrótce potem zaczął odchodzić od takiej bezkompromisowej, eksperymentalnej muzyki na rzecz bardziej konwencjonalnego, strukturalnego grania. Na "Soon Over Babaluma" wciąż wszystko jest na swoim miejscu, a muzykom udało się stworzyć bardzo równą i spójną całość, ale i pozbawioną czegoś naprawdę wybitnego.

Ocena: 8/10



Can - "Soon Over Babaluma" (1974)

1. Dizzy Dizzy; 2. Come Sta, La Luna; 3. Splash; 4. Chain Reaction; 5. Quantum Physics

Skład: Michael Karoli - gitara, skrzypce (1-3), wokal (1,4,5), dodatkowy wokal (2); Irmin Schmidt - instr. klawiszowe, wokal (2), perkusja (2); Holger Czukay - bass; Jaki Liebezeit - perkusja i instr. perkusyjne
Producent: Can


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.