[Recenzja] Grand Funk Railroad - "Survival" (1971)



Czwarty album Grand Funk Railroad nie przynosi większych zaskoczeń. Może za wyjątkiem uwzględnienia w repertuarze aż dwóch cudzych kompozycji: "Feelin' Alright" z repertuaru grupy Traffic oraz "Gimme Shelter" The Rolling Stones. Oba zostały zagrane odpowiednio ciężej, bardziej surowo, aby pasować do stylistyki pozostałych nagrań. Trudno jednak mówić o jakiejś nowej jakości - o pokazaniu tych kompozycji od innej strony. Doszło jedynie do pewnego spłycenia, a wykonanie stoi na niższym, poziomie od oryginałów, szczególnie wokalne. Poza tym jest to typowy materiał dla wczesnego Grand Funk, z czadowymi kawałkami o lekko jamowych fragmentach instrumentalnych ("Country Road", "All You've Got Is Money"), czasem łagodzonych za pomocą gitary akustycznej ("Comfort Me") lub organów elektrycznych i okropnie zaaranżowanych, pseudo-soulowych chórków ("I Want Freedom"). Całości dopełnia ballada, "I Can Feel Him in the Morning", z której zapamiętałem tylko te straszne żeńskie wokale. Śpiew pozostaje najsłabszym ogniwem zespołu. Muzycznie nie jest to zła płyta, choć w 1971 roku nie brakowało już znacznie ciekawszego hard rocka, na tle którego "Survival" wydaje się jednak nieco archaiczny.

Ocena: 5/10

Zaktualizowano: 03.2023



Grand Funk Railroad - "Survival" (1971)

1. Country Road; 2. All You've Got Is Money; 3. Comfort Me; 4. Feelin' Alright; 5. I Want Freedom; 6. I Can Feel Him in the Morning; 7. Gimme Shelter

Skład: Mark Farner - wokal, gitara, harmonijka, instr. klawiszowe; Mel Schacher - gitara basowa; Don Brewer - perkusja i instr. perkusyjne, wokal
Producent: Terry Knight


Komentarze

  1. Bardzo dobra płyta, dla mnie jedna z lepszych w ich repertuarze. Tak, wersja Traffic przy tej wypada w sumie blado.
    Natomiast żałuję, że w katalogu GFR brakuje recenzji późniejszych płyt, tj. dwóch świetnych z 1976r. (co najmniej jedna nagrana pod okiem F. Zappy!).

    OdpowiedzUsuń
  2. Dlaczego twierdzisz, że Feelin Alright w wersji GFR zostało spłycone? W oryginale Traffic pomimo pewnego uroku to jest w sumie dość naiwna piosenka, a w wersji Grand Funk zyskuję bardziej surowym brzmieniem,
    nieco jamową częścią, oraz przede wszystkim wyeleminowaniem tej naiwności oryginału (choć fakt nijaki głos Farnera raczej nie wyróżnia się na plus). Właściwie obok Inside Looking Out, wyróżnia się najlepszą linią melodyczną w ich repertuarze.

    Co do albumu, to Country Road i szczególnie All You've Got is Money wyróżniają się bardzo fajnymi riffami (jescze lepiej wypadają w niepociętych wersji z wydania bonusowego, wzbogacone o dłuższe części jamowe). Wyróżnia się jeszcze wspomniany cover Feelin Alright i jeszcze Gimme Shelter, chociaż do oryginału się nie umywa. A jeżeli chodzi o pozostałe utwory to albo zwyczajnie są niecharakterystyczne (Comfort Me i I Can Feel Him in the Morning) lub z kiepskim wokalem i chórkami (I Want Freedom). W sumie szkoda, że I Can Feel Him in the Morning niema bardziej zapamiętywalnej melodii, bo wypada bardzo zgrabnie w przeciwieństwie do takiego topornego Heartbreaker.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oryginał "Feelin’ Alright" nie jest wybitnym utworem, ale jednak w wykonaniu Traffic ma pewną finezję, powiedziałbym klasę, a GFR zrobili z tego kolejnego topornego rockera bez polotu.

      Usuń
    2. Najpierw poznałem wersję GFR (świetna, funkowo porywająca), a dopiero dłuuugo potem oryginał i nie mogłem uwierzyć, że z tak miernego kawałka Farner mógł aż tyle wyciągnąć. Howgh. :-)

      Usuń
  3. O kurcze. Już wiem skąd Manowar wziął swój image. A okładka Into the Glory Ride jest identyczna z tą powyzej. Nie wiem jak z muzyką bo nie znam Manowar.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu muzycy po prostu są przebrani za jaskiniowców. Tam - w tandetne stroje fantasy w stylu Conana. Poza tym, że jedne i drugie sporo odsłaniają, to coś całkiem innego.

      Usuń
    2. No nianse. Na rzucenie oka takie same

      Usuń
    3. Kompletnie inna estetyka. Tamta natychmiast odrzuciła mnie swoim kiczem i zażenowała niezamierzoną śmiesznością. Ta wygląda po prostu jak kadr z jakiegoś starego filmu o jaskiniowcach.

      Usuń

Prześlij komentarz

Komentarze niezwiązane z tematem posta nie będą publikowane. Jeśli jesteś tu nowy, przed zostawieniem komentarza najlepiej zapoznaj się ze stroną FAQ oraz skalą ocen.

Popularne w ostatnim tygodniu:

[Recenzja] John Coltrane - "The Tiberi Tapes: A Preview of the Mythic Recordings" (2026)

[Recenzja] Pink Floyd - "Live From the Los Angeles Sports Arena, April 26th, 1975" (2026)

[Recenzja] Björk - "Utopia" (2017)

[Recenzja] Electric Masada - "At the Mountains of Madness" (2005)

[Recenzja] Angine de Poitrine - "Vol. II" (2026)