1 lutego 2013

[Recenzja] Wishbone Ash - "Pilgrimage" (1971)



Drugi album Wishbone Ash zaczyna się dość nietypowo, od jazz rockowego "Vas Dis", zresztą autorstwa jazzmana Jacka McDuffa. Perfekcyjne wykonanie robi wrażenie, irytuje jednak wokaliza Martina Turnera, dublująca dźwięki gitar - zabieg zupełnie niepotrzebny. Dalej jednak rozbrzmiewa cudownie rozwijający się "The Pilgrim", z nagłymi zwrotami akcji. Tutaj również zamiast tekstu pojawia się wokaliza, na szczęście tym razem nie dominująca utworu. Tradycyjna partia wokalna i tekst pojawiają się dopiero w chwytliwym "Jail Bait", kawałku utrzymanym na pograniczu bluesa, boogie i hard rocka. Jednak dwa kolejne utwory - bardziej dynamiczny "Alone" i łagodny "Lullaby" - to znowu granie instrumentalne. Co ciekawe, ten pierwszy powstał jeszcze przed ukazaniem się debiutanckiego albumu zespołu i oryginalnie zawierał tekst. Wersja z wokalem, znacznie lepsza od tutejszej, została wydana dopiero w 2007 roku, na albumie "First Light".

Najpiękniejszym fragmentem "Pilgrimage" jest uroczy "Valediction". Z początku jest to przepiękna ballada z wspaniałymi, trójgłosowymi harmoniami wokalnymi. Nie brak tu jednak jak zwykle wspaniałych gitarowych solówek. A pod koniec następuje zaskakujące przełamanie w rytmie reggae. Dobre wrażenie zaciera jednak ostatni utwór, zarejestrowany podczas koncertu "Where Were You Tomorrow". Jest to stereotypowy blues, z długimi partiami solowymi, które jednak są wyjątkowo rozciągnięte i zamiast zachwycać - po prostu nudzą. Podsumowując, na longplayu trochę brakuje spójności (niemal każdy utwór utrzymany jest w innej stylistyce), a niektóre jego fragmenty sprawiają wrażenie niedopracowanych. Zespół został po prostu zbyt szybko zmuszony do nagrania nowego albumu, kiedy muzycy nie mieli jeszcze wystarczającej ilości nowego materiału.

Ocena: 7/10



Wishbone Ash - "Pilgrimage" (1971)

1. Vas Dis; 2. The Pilgrim; 3. Jail Bait; 4. Alone; 5. Lullaby; 6. Valediction; 7. Where Were You Tomorrow (live)

Skład: Martin Turner - bass, wokal; Andy Powell - gitara, wokal; Ted Turner - gitara, wokal; Steve Upton - perkusja
Producent: Derek Lawrence


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.