Posty

Wyświetlam posty z etykietą moonchild trio

[Recenzja] John Zorn - "Moonchild: Songs Without Words" (2006)

Obraz
Cykl "Ciężkie poniedziałki" S04E09 Do połowy pierwszej dekady XXI wieku John Zorn mógł być postrzegany przede wszystkim jako saksofonista i improwizator - pomimo istotnych dokonań kompozytorskich. Osobiście stał na czele swoich kolejnych projektów, takich jak Naked City, PainKiller, kwartet Masada czy Electric Masada. Z czasem jednak coraz częściej tworzył mniej lub bardziej efemeryczne składy, którym dostarczał repertuar i zachowywał kontrolę nad kierunkiem artystycznym, ale nie udzielał się w nich jako instrumentalista. Tu wspomnieć trzeba o Masada String Trio czy Bar Kokhba Sextet. Przesunięcie środka ciężkości z wykonawcy na kompozytora w pełni nastąpiło właśnie około 2005 roku. Wtedy wystartowała seria "Book of Angels", a także zaczęło pojawiać się coraz więcej zespołów wykonujących kompozycje Zorna pod jego nadzorem, ale bez jego wkładu instrumentalnego. Najważniejsze z nich to Moonchild Trio i The Dreamers - oba zresztą z tym samym basistą oraz bębniarzem, le...