Posty

Wyświetlam posty z etykietą maruja

[Recenzja] Maruja - "Pain to Power" (2025)

Obraz
Płyta tygodnia 8.09-14.09 Nieczęsto zdarza mi się wyczekiwać debiutanckich albumów, a "Pain to Power" grupy Maruja, jedna z najbardziej oczekiwanych przeze mnie tegorocznych płyt, to właśnie długogrający debiut. Poczynania grupy śledzę jednak już od ponad dwóch lat, a konkretnie od czasu EPki "Knocknarea", która dla istniejącego wówczas już prawie dekadę zespółu była wyjściem do szerszej publiczności. Wcześniejsza działalność miała raczej amatorski charakter. Wszystko zaczęło się w 2014 w Manchesterze, kiedy czterech nastolatków - śpiewający gitarzysta Harry Wilkinson, drugi gitarzysta Liam Laurence, basista Matt Buonaccorsi oraz nieznany z personaliów perkusista - postanowiło razem grać. Nazwę Maruja Wilkinson wypatrzył na sklepowym szyldzie podczas rodzinnych wakacji w Hiszpanii. W kolejnych latach kwartet opublikował w sieci kilka singli oraz EPek, zdradzających fascynację funkiem czy reggae, zarazem utrzymanych w mocno punkowej estetyce. Dziś muzycy tak bardzo w...

[Recenzja] Maruja - "Tír na nÓg" (2025)

Obraz
Płyta tygodnia 17.02-23.02 Maruja jest dziś najbardziej obiecującym zespołem sceny Windmill. Jeśli właśnie nagrywany długogrający debiut spełni pokładane w nim nadzieje, grupa może stać się nowym liderem nurtu. Zwłaszcza że sytuacja temu sprzyja. Z tych najbardziej reprezentatywnych przedstawicieli jedynie Squid wciąż działa w oryginalnym składzie, ale niedawno wydany trzeci album pod wieloma względami - o których wspominam w jego recenzji - nie dorównał poprzednim. Tymczasem black midi zdążył się już rozpaść na kilka różnych projektów, a kontynuujący granie bez rozpoznawalnego frontmana i ewoluujący stylistycznie Black Country, New Road wielu skreśliło jeszcze przed ukazaniem się czegokolwiek w nowym, okrojonym składzie. "Tir na nÓg" - co po irlandzku oznacza Kraj młodości  - to, jak twierdzą sami muzycy, ich trzecia i ostatnia EPka . A, jeśli pominąć zeszłoroczny singiel "Break the Tension", to także pierwsze wydawnictwo Maruji, którego grupa nie opublikowała włas...

[Recenzja] Maruja - "Connla's Well" (2024)

Obraz
Maruja, wraz z Leather.head i Ugly, to ci przedstawiciele sceny Windmill, z którymi wiążę największe nadzieje, że zbliżą się kiedyś do poziomu tych największych grup: black midi, Squid oraz najbliższego im stylistycznie Black Country, New Road. Nic nie wskazuje jednak na to, by w najbliższym czasie miały pojawić się pełnowymiarowe albumy tych grup. Póki co publikują swoją muzykę w formie singli i EPek. Kwartet Maruja właśnie opublikował swój drugi minialbum, następcę "Knocknarea", który recenzowałem niemal dokładnie rok temu. Czytaj też:  [Recenzja] Maruja - "Knocknarea" (2023) Podobnie, jak w przypadku niedawnego EP Ugly, "Connla's Well" nie przynosi wiele premierowego materiału. Trzy kawałki wyszły już na singlach, a czwarty - "Resisting Resistance" - był grany na koncertach. Repertuaru dopełnia jedynie półtoraminutowe intro o tytule tożsamym z wydawnictwem. To intrygujące wprowadzenie, z jazzującym saksofonem na quasi-ambientowym czy, jak ...

[Recenzja] Maruja - "Knocknarea" (2023)

Obraz
Młode zespoły dołączające do sceny Windmill mają nieco ułatwiony start, a to ze względu na zainteresowanie wokół tego całego zjawiska. Z drugiej strony, muszą mierzyć się z porównaniami do tych kapel, którym już udało się wybić. W przypadku niedawno opisywanej przeze mnie debiutanckiej EPki "Epic the Movie" Cowboyy, faktycznie trudno uniknąć skojarzeń ze wczesnym black midi. Kolejnych debiutantów, pochodzącą z Manchesteru grupę Maruja, która w zeszłym miesiącu także wydała swój pierwszy minialbum, zestawia się często z Black Country, New Road. Czy słusznie? Chyba jednak nie do końca. EPka "Knocknarea" to nieco ponad dwadzieścia minut muzyki, w całości wydanej wcześniej na singlach. Przy czym kwartet wypuścił dotąd w sumie sześć utworów, a tutaj zebrano jedynie cztery najnowsze. Dwa pominięte, "Tao" i "Rage", pokazują, że już na tym najwcześniejszym etapie kariery zespół doskonale wiedział, co chce grać. Najprościej określić tę muzykę jako post-pu...