[Recenzja] Black Country, New Road - "Forever Howlong" (2025)
Płyta tygodnia 31.03-6.04 Black Country, New Road udała się rzecz niezwykła. Rzadko w muzyce spotykana. Pomimo straty charyzmatycznego frontmana, za jakiego niewątpliwie można uznać śpiewającego gitarzystę Isaaca Wooda, grupa przetrwała i nie straciła rozpoznawalności, choć jednocześnie wciąż bardzo fajnie się rozwija. Nowy wokalista - a nawet troje - znaleźli się w samym zespole. Wiele lat temu podobna sztuczka udała się grupie Genesis (nawet stylistyka jest tu nieco podobna), natomiast słabo wypadło to w przypadku The Doors, a przykład Joy Division / New Order jest o tyle nieadekwatny, że tam asekuracyjnie zmieniono szyld, by choć trochę uniknąć porównań. Muzycy BC,NR już raz byli w takiej sytuacji - gdy porzucili nazwę Nervous Conditions po kontrowersjach związanych z ówczesnym frontmanem - i nie chcieli po raz kolejny zaczynać od zera. Nie miałoby to zresztą większego sensu, gdyż "Forever Howlong" to żaden nowy start, a oczywista kontynuacja. Wood, zmagający się z problem...