Posty

Wyświetlam posty z etykietą akiko yano

[Recenzja] Akiko Yano - "Japanese Girl" (1976)

Obraz
Japońska kultura przez długi czas, zwłaszcza w okresie sakoku, opierała się zewnętrznym wpływom. Jednak po II wojnie światowej bogata tradycja kraju zaczęła coraz bardziej ustępować powszechnej amerykanizacji. Muzyczna scena lat 60. i 70. była zdominowana przez epigonów twórców ze Stanów. Nieliczni artyści decydowali się łączyć wpływy zachodnie z regionalnymi. Do tych chlubnych wyjątków należy zaliczyć pianistkę, wokalistkę i kompozytorkę Akiko Yano. Jej debiutancki album "Japanese Girl" wprawdzie łączy oba światy, ale był też jednym z przełomowych wydawnictw dla ukształtowania się lokalnej wersji muzyki rozrywkowej. W Japonii to zresztą absolutny klasyk, podczas gdy reszta świata dopiero niedawno zaczęła go odkrywać - pierwsze zagraniczne, a konkretnie europejskie edycje ukazały się dopiero w 2019 roku. W przeciwieństwie do kolejnych albumów Yano, debiutu wciąż nie ma w streamingu. Tym bardziej jednak warto go polecać. Akiko Yano już jako trzylatka umiała grać na pianinie, a...