1 listopada 2018

[Recenzja] Timothy Leary & Ash Ra Tempel - "Seven Up" (1973)



Album "Seven Up" to efekt współpracy Ash Ra Tempel z hippisowskim guru, doktorem Timothym Learym. Naukowiec i filozof przebywał w tamtym czasie w Szwajcarii, po ucieczce z amerykańskiego więzienia, gdzie trafił za eksperymenty z LSD i głoszenie niewygodnych poglądów. Ponieważ z obawy przed ekstradycją nie mógł przyjechać do Niemiec, to muzycy Ash Ra Tempel udali się do Berna, gdzie w sierpniu 1972 roku zarejestrowali materiał na swój trzeci album (w październiku, już u siebie, dokonali paru dogrywek). Tytuł rzekomo odnosi się do puszek napoju 7 Up doprawionych LSD, które muzycy pili podczas sesji. Manuel Göttsching twierdzi jednak, że tytuł odnosi się do książki "Siedem poziomów świadomości", nad którą pracował wówczas Leary.

"Seven Up" jest swego rodzaju albumem koncepcyjnym. Teksty - autorstwa Leary'ego i Briana Barritta (obaj udzielają się także jako wokaliści) - odnoszą się do teorii tego pierwszego o siedmiu stanach po zażyciu środków psychoaktywnych. Stąd na albumie znalazło się siedem utworów (połączonych, za pomocą elektronicznych szumów, w dwie kilkunastominutowe suity, odpowiadające dwóm stronom płyty winylowej), z których każdy kolejny jest coraz bardziej odjechany. Zaczyna się od zupełnie konwencjonalnego, bluesrockowego "Downtown", w kolejnych utworach brzmienia gitarowe coraz bardziej ustępują klawiszowym, a praktycznie cała druga strona to swobodny, psychodeliczny jam, całkowicie pozbawiony wyraźnych struktur, jakim podlegają kawałki ze strony pierwszej. Cpuńską atmosferę podkreślają odpowiednie partie wokalne, ale i bez nich nietrudno byłoby uniknąć narkotycznych skojarzeń.

Longplay jest ciekawą dźwiękową ilustracją stanu po spożyciu psychodelików. Jednak pod względem instrumentalnym nie stanowi żadnego postępu w stosunku do wcześniejszych wydawnictw Ash Ra Tempel. I nie jest to niestety aż tak porywająca muzyka, jak na debiutanckim dziele zespołu. Wciąż jednak warta poznania.

Ocena: 7/10



Timothy Leary & Ash Ra Tempel - "Seven Up" (1973)

1. Space (Downtown / Power Drive / Right Hand Lover / Velvet Genes); 2. Time (Timeship / Neuron / She)

Skład: Manuel Göttsching - gitara, syntezatory; Hartmut Enke - bass, gitara, syntezatory; Timothy Leary - głos
Gościnnie: Steve Schroyder - instr. klawiszowe; Dieter Dierks - syntezator; Dieter Burmeister - perkusja; Tommie Engel - perkusja; Michael Duwe - flet, głos; Brian Barritt, Liz Elliott, Bettina Hohls, Portia Nkomo - głosy
Producent: Rolf-Ulrich Kaiser i Gille Lettmann

Po prawej: alternatywna wersja okładki.


2 komentarze:

  1. O Timothym Learym to słyszałem nieraz jako guru różnych narkomanów.Ale nie wiedziałem że uciekł z więzienia?Kojarzymi mi się to filmem .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I faktycznie mógłby powstać niezły film na bazie jego życiorysu. Nawet nie trzeba by było nic podkolorowywać ;)

      Usuń

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.