18 stycznia 2016

[Recenzja] The Rolling Stones - "Emotional Resque" (1980)



Zachęceni sukcesem singla "Miss You", Stonesi postanowili kontynuować flirt z muzyką disco. Jednak to, co na poprzednim albumie brzmiało świeżo i intrygująco, tutaj jest już tylko niesmacznym, odgrzewanym kotletem. Ani "Dance (Pt. 1)", ani tytułowy "Emotional Rescue" nie mogą równać się z wspomnianym, dwa lata starszym przebojem. Pierwszy balansuje na granicy autoplagiatu, ale brakuje mu dobrej melodii. Drugi jest natomiast kompletnie asłuchalny przez partię wokalną Micka Jaggera, śpiewającego charakterystycznym dla tego stylu, irytującym falsetem. Na albumie zespół eksperymentuje też z reggae, jednak tym razem (w przeciwieństwie do karykaturalnego "Cherry Oh Baby" z "Black and Blue") ze znacznie lepszym skutkiem - "Send It to Me" to całkiem przyjemny, bezpretensjonalny utwór. Oczywiście na albumie nie zabrakło też stonesowego czadu, choć tym razem w postaci niezbyt wyrazistych utworów ("Summer Romance", "Let Me Go", "Where the Boys Go", "She's So Cold"). Każdą stronę winylowego wydania kończy natomiast ballada - niestety obie ("Indian Girl", "All About You") są zbyt przesłodzone. Na albumie znalazł się jednak jeszcze jeden spokojniejszy utwór - zgrabny blues "Down in the Hole". Dla tego jednego utworu warto sięgnąć po "Emotional Resque". Poza nim brakuje tu jednak wyrazistych kompozycji. Brakuje czegokolwiek, do czego chciałoby się wracać.

Ocena: 5/10



The Rolling Stones - "Emotional Resque" (1980)

1. Dance (Pt. 1); 2. Summer Romance; 3. Send It to Me; 4. Let Me Go; 5. Indian Girl; 6. Where the Boys Go; 7. Down in the Hole; 8. Emotional Rescue; 9. She's So Cold; 10. All About You

Skład: Mick Jagger - wokal, gitara, pianino; Keith Richards - gitara, wokal (10), bass (10), dodatkowy wokal; Ronnie Wood - gitara, bass (8), dodatkowy wokal; Bill Wyman - bass (1-7,9), syntezator; Charlie Watts - perkusja
Gościnnie: Ian Stewart  - pianino, instr, perkusyjne; Nicky Hopkins - instr. klawiszowe; Sugar Blue - harmonijka; Bobby Keys - saksofon; Michael Shrieve - instr. perkusyjne; Max Romeo - dodatkowy wokal (1); Jack Nitzsche - aranżacja instr. dętych (5)
Producent: Mick Jagger i Keith Richards


1 komentarz:

  1. Przeciętny album. Przyjemnie się słucha, ale nie jest niczym wybitnym. Najgorsze piosenki to właśnie ballady. Reszta utworów jest przyzwoita. 6+/10 :D.

    OdpowiedzUsuń

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.